Dodaj do ulubionych

długie stosowanie FLUKONAZOL'u

10.07.06, 08:58
Mam do Was pytanie. Czy ktoś z Was długo stosował FLUKONAZOL, oczywiście
równolegle z dietą srosowaną przez Dr. Janusa, do zabicia grzyba w
organizmie. Pytam ponieważ mam Candide i w zatokacj i w jamie ustnej, więc
muszę ją mieć w całym oragniżmie. Chcę do niej podejść jak do rzybicy
układowej i stsoując jednocześnie dietę i brać FLUKONAZOL co najmniej przez 3
miesiące albo nawet przez 5 mieisęcy. Boję się tylko skutków ubocznych,
których jest ich najmniej przy FLUKONAZOL w porównaniu z innymi antybiotyków
na grzyba. Czy ktoś z Was to przechodził. Myślę, że warto by spróbować.
Obserwuj wątek
    • tosho Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 13:29
      Przyłączam się do pytania!
      Leczę się już 6-ty tydzień.
      Pierwsze 3 tyg. to była sama dieta (i w tym czasie czekałem na wynik badania
      mykologicznego kału -> wyszło c.albicans ++ wrażliwy na fluconazol)
      Pod koniec 3 tyg. diety czułem, że jest już coraz lepiej. Jednak od momentu
      włączenia leku (100mg/dzień, biore od 2tyg.) jest gorzej. Dietę oczywiście cały
      czas stosuję.
      Stąd również mój niepokój w związku z tym lekiem, a zaczynam już 3 tydzień
      brania go. Czy ktoś z Was też miał dłuższe gorsze samopoczucie przy flukonazolu,
      czy raczej powinno być jak "ręką odjął"?
      • atopik Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 13:36
        tosho opisz dokładnie co rozumiesz przez gorsze samopoczucie...
        • cwojo Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 13:48
          Właśnie opisz co rozumież przez jest gorzej, może candida obumiera i zwiekszona
          ilość toksyn w organiźmi ? Napisz dlaczego jest gorzej. A jak jest z innymi
          objawami oprócz samopoczucia, język jest biały, może większa ilość śluzu z
          nosa/zatok ?
          • homeopatkaqq Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 15:51
            Gdyby fluconazol pomagal wybic grzyby to tej strony by nie bylo, bo kazdy z
            candida wzialby pare opakowan i po sprawie.
            Nie znakm osoby , ktoprej by fluconazol czy nystatyna pomogly na wytluczenie
            grzybow.
            Badzcie ostrozni, bo nie tedy droga. Wybijajac grzyby dlugotrwale antybiotykiem
            niszczycie odpornosc organizmu -zrszta juz troche slaba..Doprpwadzacie do ruiny
            po 3-4 tygodniach caly ukl, odporn. i grzyby choc zginely w jakiejs ilosci to
            wysylaja swoje przetrwalniki a czesc z nich sie tez uodparnia na dany
            antybiotyk po kilku dniach stosowania go i kiedy nasz organizm jest zupelnie
            oslabiony przez ta antybiotykoterapie to grzyby w postaci przetrwalnikow i
            armii tych uodpornionych kolonii zaczynaja atakowac. Grzyby tez w momencie
            kiedy atakujemy je antybiotykiem antygrzybiczym zmieniaja swa forme z grzybnej
            w bakteryjna....Tu jest duza pulapka.
            Ja po 3 tygodniach nystatyny czulam sie jak wrak, w pochwie dostalam zielonego
            sluzu paciorkowcowego...Bylo tragicznie. Miesiac mi zajelo leczenie pochwy a
            pol roku poprawa odpornosci, bo tez zielone katary mnie nawiedzaly.
            Calym sercem odradzam tego typu kuracje dlugoterminowe.
            Moim zdaniem lepiej wziac raz na tydzien tabletke fluconazolu niz ciagnac
            dlugotrwala terapie wyniszczajaca.
            • tosho Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 18:14
              No więc po kolei:
              Leczę się u p. dr Hofman z Poznania, ona właśnie przypisała mi ten lek.
              Jednak zanim natrafiłem na tę panią doktor 2 lata się męczyłem, diagnozowałem bo
              nie wiadomo co się ze mną działo.
              To są moje objawy:

              - od 2 lat stany podgorączkowe (temperatura waha się 36,4 – 37,3)
              - ciągłe uczucie zmęczenia, brak energii
              - wyczerpanie po przebudzeniu
              - zły nastrój, nerwowość
              - chudnięcie (2004r. ok. 71 kg 2006r. ok. 68 kg)
              - ropny trądzik
              - częste infekcje
              - śluzówka drzewa oskrzelowego zaczerwieniona (bronchoskopia); pochrząkiwanie
              - szum, strzykanie w uszach
              - nalot na języku
              - nieprzyjemny zapach z ust
              - żylaki odbytu
              - duża wrażliwość na dym, kurz, perfumy


              czasem występują także:

              - mrowienie w kończynach
              - zapalenie czerwieni wargowej
              - suchość w ustach
              - burczenie, przelewanie w brzuchu
              - częste oddawanie moczu
              - odpluwanie lepkiej wydzieliny (zwłaszcza rano)
              - pieczenie spojówek

              Do dr Hofman trafiłem z polecenia znajomych lekarzy; mój ojciec również jest
              lekarzem - internistą i nie potrafił za bardzo mi pomóc ze strony medycznej.
              Zaraz po rozpoczęciu diety ( ale tej bardziej restrykcyjnej niż pani Hofman)
              wystąpiły mi typowe objawy die-off: budziłem się z bólem gardła, było mi bardzo
              zimno, jeden dzień miałem coś co przypominało grypę żołądkową no i przede
              wszystkim osłabienie (ale zupełnie innego rodzaju! myślę że bardzo trafnie to
              nazwałem: uczucie osłabienia osoby która jest na głodówce - nie chodzi o to że
              ja się głodzę- bo jem 5-6 posiłków dziennie- ale właśnie tego typu uczucie
              osłabienia); związane zapewne z niedostarczeniem składników, którym odżywial się
              drożdżak. Najważniejszym jednak sygnałem było ograniczenie o jakieś 80% trądziku
              ropnego. Jak już pisałem sama dieta u mnie na początku trwała 3 tyg. i już
              właśnie pod koniec 3 tyg. czułem że z dnia na dzień mam coraz więcej energii!
              (nalot na języku również się zmniejszył i z białego koloru zmienił się na
              bardziej żółty).
              Następnie odebrałem wynik bad. mykologicznego i zacząłem brać flumycon
              (fluconazolum) 100mg/ dzień. Reakcja była taka, że powróciło uczucie w/w
              osłabienia (które znowu z dnia na dzień powoli się zmniejszało).
              Ale niepokoi mnie to że biorę już 16 dawkę leku i pojawiło się pare rzeczy: znów
              mam język cały obłożony białym nalotem,nie mam za bardzo energii, cera nie jest
              tak ładna jak przy samej diecie, hemoroidy mocno dają się we znaki i nastąpił
              stan zapalny dziąseł! - przy dwóch zębach dziąsło tak jakby poszło w górę i
              odsłoniło korzeń zęba - boli przy szczotkowaniu ( mam pastę z vilcacory i paste
              z morskimi minerałami).
              Stąd moje obawy co do tego leku - czy jest to prawidłowa reakcja, drożdżak
              obumiera i wytwarza toksyny ,czy też może lek ten spowoduje wiecej szkody niż
              pożytku.
              Postanowiłem że wezmę pierwszą dawkę do końca (zostało mi jeszcze 8 tabl.), być
              może "coś zaskoczy" pozytywnego.
              Homeopatko - właśnie, u Ciebie lek przeciwgrzyb. się nie sprawdził.

              Aha- jeszcze muszę dodać, że niedawno sobie przypomniałem, że - jak na złość -
              kiedyś użarł mnie kleszcz (Rumienia i gorączki nie miałem).
              Na wszelki wypadek za parę dni pójdę zrobić badanie westernblot. Zapoznałem się
              już z sąsiednim forum "borelioza".

              pozdrawiam


              • tosho Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 18:17
                Aha no i po zaczeciu diety zniknely stany podgoraczkowe.
                Kilka razy mierzyłem to wskazywało zawsze 36,5
                • cwojo Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 20:08
                  Dziękuje tosho za wyczerpująco odpowiedz, jest wdzięczny. Jezeli ccodzi o mnie,
                  to ja stosuję diete 1 tydzień i juz widzę różnice, nalot na języku jest już
                  żółty, nie biały jak wcześniej, opryszka na twarzy znikneła w znaczym stopniu,
                  może nawet 70 %. Z tym, że ja jeszcze używa LUIVAC - lek na podniesienie
                  odporności w jamie ustnej, będe go brał przez miesiąc. Chciałem dołożyć
                  FLUKONAZOL, aby pzryspieszyć powrót do zdrowia (ja również lecze się blisko 2
                  lata i już mam czasami wszystkie dosyć).
    • cwojo Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 20:09
      A może ktoś inny napisałby nam, jakie ma doświadczenia z FLUKONAZOL'em
      • kawka37 Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 21:30
        Też się leczę u dr H i biore flukonazol wymiennie z Orungalem, co 3 -4 dzień. W
        ten sposób unika się nadmiernej toksemii a rotacja leku powoduje że grzyb się
        nie uodparnia tak jak przy ciąglym stosowaniu. Leki te choc bardziej toksyczne,
        są w tym sensie lepsze od Nystatyny, że działają i na drożdżaki i na grzyby
        pleśniowe. Należy też pamiętać o jednoczesnej ochronie wątroby jakimś
        hepatilem , sylimarolem czy argininą.
        Słoneczne pozdrowienia

      • artur737 Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 23:57
        Flukonazol nie taki zly. Objawy uboczne wystepuja wyjatkowo rzadko. Niemniej trzeba raz na kilka tygodni kontrolowac enzymy watrobowe bo czasem jednak moze wykonczyc watrobe i trzeba to raczej wczesnie wychwycic.

        W potwierdzonej grzybicy przez okres pierwszy daje sie dawke 400 mg dziennie w dwoch dawkach przez przynajmniej 2-3 tygodnie, czasem dluzej. Potem dawka 200 mg (raz na dobe lub podzielone co 12 godzin) przez wiele miesiecy. Wreszcie dawka 100 mg dziennie.
        Do tego oczywiscie dieta. Pomoze gdzies w 60% chorych.
        Lek bardzo drogi.
        Lek stosowany czesto u chorych przewlekle leczonych antybiotykami na zasadzie ochrony przed grzybami. Sa chorzy przyjmujacy dawke 200 mg dziennie calymi latami.

        Skutecznosc podobna do lekow naturalnych a chyba jednak troche slabszy niz olej z oregano.
    • sylvi25 Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 10.07.06, 21:56
      Brałam przez 3 dni i wysiadła mi wątroba. Są to leki silnie hepatotoksyczne.
      Już po kilku godz. od zażycia poczułam się fatalnie - silne osłabienie, jakaś
      dziwna "mgła umysłowa".Inaczej tego nie potrafię określić. Nawet kawa nie
      pomagała, a do pracy chodzić trzeba...
      Jestem od ponad 2 mieś. na lekach naturalnych + dieta i jest 80% poprawy.
      Jednak ja choruję b.długo, więc leczenie zabierze mi więcej czasu.
      Przeczytaj dokładnie forum, polecam stronę i ksiązkę dr Janusa.
      • tosho Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 11.07.06, 13:23
        Dzisiaj jeszcze rozmawiałem z dr Hofman. Ona mnie zapewniła,że tego typu objawy
        są niestety normalną reakcją na ten lek wg niej to znak, że lek działa no i
        trzeba przecierpieć ( lub ewentualnie zmniejszyć trochę dawkę).
        Za tydzień i tak idę do niej na wizytę kontrolną.
        Sylvi25 - masz rację też mam takie coś przy tym leku jakby "mgła umysłowa" - tak
        jakbym "nie kapował" i był poirytowany.

        p.s. książkę Pana Janusa mam.
    • airbus340 Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 13.07.06, 12:01
      A czy ten Flukonazol jest konieczny? Czy przy objawach ubocznych, o których
      pieszcie,nie ma mo.zliwości zasapienia go jakimś innym? Np. amfoterycyna ?
      • cwojo Re: długie stosowanie FLUKONAZOL'u 13.07.06, 14:10
        Amfoterycyna ta dopiero jest toksyczna. Z tego co czytałem to FLUKONAZOL jest
        chyba najmniej toksyczny. Sorry... Nystatyna jest najmniej toksyczna, ale ona
        nie wchłania się z przewodu pokaromowego, działa tylko miejscowo w przewodzie
        pokarmowym. FLUKONAZOL jak inforumje ulotka mogą brać ludzi z obniżoną
        odpornością a ludzie z HIV nawet latami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka