Dodaj do ulubionych

Twarda. Szkoła dobra czy nie??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 20:12
Jestem uczniem 3 klasy gimnazjum na twrdaej. Jak to okreslono w jednym z
arykułów "kuźni talentów". Szczerze mówiac nie bardzo sie z tym okresleniem
zgadzam. Cóż tu się dziwic, że szkoła ma wyniki, jezeli przyjowane a do niej
osoby z astronomiczna srednia. Nie m anic trudnego w uczeniu takich osób.
Sztuką jest natomiast nauczyc kogos gorszego :) A to nie jest tej szkoły
mocna strona.
Obserwuj wątek
    • Gość: nauczyciel Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.wroclaw.mm.pl 16.06.04, 10:08
      Święte słowa! Szkoły z czołówek list rankingowych( gimnazja i licea) pracują w
      prosty sposob. Wybierają uczniów z astronomiczną średnią. Śrubują wymagania.
      Kto nie nadąża to korepetycje. Sukcesy tych szkół to praca nie ich nauczycieli,
      ale korepetytorów. Dla słabszego ucznia mają tylko jedną radę - zmiana
      szkoły.Bo tu już się trzeba wysilić, popracować, zróżnicować formy i tempo
      pracy uczniów, a wtedy na łeb na szyję lecą rankingi.Dziwię się, że takie
      szkoły się promuje, wychwala ich dyrektorów itd. Jakaż ich zasługa ?Przygotuj
      do matury przeciętniaka, spowoduj, by dostał się na studia. To jest
      sztuka.Drogi "Ktosiu:)"! Jeśli jesteś uczniem gimnazjum i to rozumiesz, to
      daleko zajdziesz, bo jesteś bardzo bystry.Bystrzejszy niż ci, dziennikarze,
      którzy tworzą chore rankingi.
      • verdana Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? 16.06.04, 11:04
        Nareszcie jakaś rozsadna wypowiedź!!! Jestem ZA! Np. moja córka chodzi do
        liceum gdzieś ze środka rankingu - atmosfera miła, nauczyciele super. Ale
        liceum się nie wybije, bo przyjmuje średnich uczniów, często z rodzin bez
        wykształcenia. Dla niektórych szczytem marzeń jest matura - pierwsza w
        rodzinie. Nie wybierają się na studia, tylko do pracy. A wiec szkoła traci
        punkty w rankingu - nie dlatego, ze uczniowie oblali egzamin, ale dlatego, ze
        musza iść do pracy.
        Drugi przykład - mój syn skonczył szkołę, która nawet w rankingach sie nie
        mieściła (bo z takiej co się miesciła musiałam go zabrać). Studiuje teraz na
        uczelni prywatnej , ale prestiżowej. Egzamin na psychologię na UW zdał
        doskonale z 3 przedmiotów (70 na 1200 zdajacych), jako dyslektyk oblał
        angielski. Jego przyjaciele z pierwszej 10 liceów zdali gorzej. Teraz jest
        świetnym studentem. Studiuje razem z absolwentami Batorego, Poniatowskiego,
        Reya. I mówi - róznica jest taka, ze ja się w liceum nauczyłem pewności siebie
        i działania, a oi po 4 latach mają nerwicę i boją się głosno odezwać.
      • czykwadrat Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? 05.07.04, 16:18
        Są kwestie z którymi się nie zgadzam. Do szkół z czołówek list rankingowych najczęściej trafiają ludzie, którzy chcą się uczyć i często nie potrzebują do tego nauczyciela, nie mówiąc już o korepetytorach... W takich szkołach nauczyciel nie recytuje podręczników, nie jest "upychaczem" wiedzy. Kim więc jest? - przewodnikiem, jednym z bohaterów szkoły, który inspiruje, któremu się po cichu zazdrości i idzie jego śladami. Zdaję sobię sprawę, że są osoby, którym takie szkoły i takie metody bardzo przeszkadzają... Ale pozwólmy takim szkołom istnieć! Pozwólmy wprowadzić do tej przeciętności szczyptę marzeń, urok rywalizacji, nawet trudną drogę samorealizacji. Bo jest trudno - nie przeczę. Ale to lepiej przygotowuje do studiów niż "głaskanie" w szkołach, które nie "śrubują" wymagań.
      • Gość: rodzic Twardziela Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.04, 15:53
        POPIERAM, BARDZO MĄDRA WYPOWIEDŹ. Słucham wypowiedzi gimnazjalistów z innych
        szkół i ich rodziców i włos mi sie jezy na głowie. Licza się tylko najlepsi,
        słabszymi uczniami nikt sie nie przejmuje. Na Twardej jest to nie do
        pomyślenia. Czy to w klasach D ( tych "niemieckich" z konkursu), czy
        tez "rejonowych" poziom uczniów jest wyrównany. Tu nie ma złych i dobrych, są
        tylko NAJLEPSI. Świadczą o tym i wyniki ezgazminów i laury zbierane przez
        uczniów w licznych konkursach i olimpiadach. TWARDA - TAK TRZYMAĆ!!!
        • Gość: uczennica Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.aster.pl 08.12.04, 20:20
          No cóz, ja chodzę do trzeciej D na Twardej. W naszej klasie poziom jest
          rzeczywiście w miare wyrównany, ale w pozostałych? No a pomysł zebrania tych
          gorszych (zwykle rejonowych) uczniów i zrobienia z nich nowej klasy? No cóz,
          nie chciałabym, żeby nauczyciele mówili potem o mojej klasie "gadajcie,
          gadajcie, a moze wam sie uda dorównac trzeciej G". Poza tym "najlepsi"? Twarda
          to dobra szkoła, owszem, ale czy jedna z najlepszych?
          • Gość: uczennica Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.aster.pl 09.12.04, 15:14
            No nie! Nie wiem czemu dodało się to co pisałam, ponieważ ja tego NIE
            wysyłałam, bo to co jest tu napisane nie jest do końca prawdą. Na podstawie
            tego fragmenciku (ponieważ dodał się tylko mały początek) można pomyśleć, że
            nie lubie swojej szkoły, a to nie prawda. Oczywiście, ma swoje minusy jak każda
            szkoła, ale napewno bym jej nie zmieniła. Polecam ją wszystkim, ktorzy chcą się
            czegos nauczyć a przy tym zależy im na miłej atmosferze i naprawdę świetnych
            ludziach. I bardzo bym prosiła tego, kto sie tym zajmuje o skasowanie
            powyższego posta (tego też można).
          • Gość: Kaśka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 20:38
            Gimnazjum to łatwizna. Jeżeli ktoś na Twardej nie ma na koniec trzeciej klasy
            średniej min 4.5 to przepraszam, ale uważam takiego delikwenta za kompletnego
            półgłówka. Ja na twardej wogóle sie nie uczyłam, wracałam do domu odrobiłam
            lekcje(chociaż też nie zawsze :), Uczyć trzebabyło się tylko do biologii no i
            do klasówek, ale to nie problem bo godzinka, moze połtorej i było sie obkutym.
            Liceum to jest dopiero hardcore :D Ze sredniej 5,1 spadłam na 3,9. Dobre liceum
            jest dopiero jazda bez trzymanki :D Nauczyciele pytaja na kazdej lekcji (a nie
            tak jak na Twardej gdzie pyta tylko pani Jasińska, która bardzo lubie bo
            biologie mam w jednym paluszku dzięki niej:), masa kartkówek, sprawdzianów, no
            i jaka punktacja na sprawdzianach, żeby dostać 5 trzeba mieć 96% pracy
            poprawnie i tak jest ze wszystkim-kartkowki, odpowiedz, praca domowa tez
            sparawdzana jest pisemnie czyli ma forme jescze jednej kartkowki. Pracy domowej
            jest tyle, że jak kiedys postanowiłam wszystko sumiennie odrobic sama to
            siedziałam od godz 16 do 20, wiec gdzie tu czas zeby jescze sie przygotowac np.
            do odpowiedzi. Więc moi młodsi koledzy i koleżanki nie narzekajcie, że na
            Twardej cisna bo to bujda na resorach. Latajcie na imprezy itp. póki macie czas
            bo w liceum to słabo z wolna chwilką tylko dla siebie bez ksiażki w ręku :D
            Pozdrowienia dla wszystkich TWARDZIELI z GnaTa :]
    • Gość: Wowka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.06.04, 14:17
      Jeśli do szkoły na Twardej przyjmują samych geniuszy z astronomiczną średnią to
      zmarnowali ich zapał, inteligencję, i talent. Średnia szkoły w tym roku
      (hum.38.5 mat.37.79) klasuje Twardą w "stanie wód średnich"
      Może pora skończyć z mitem Twardej?
      • Gość: Twardziel Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.06.04, 17:13
        Też jestem uczniem Gimnazjum nr 42, częstokroć zwanego Na Twardej, Gnatem etc.
        i całkowicie nie zgadzam się z powyższymi opiniami. Zechciejcie zauważyć, że
        Twarda jest 7 wśród gimnazjów warszawkich, w tym 6 gimnazjów lepszych od
        Twardej są szkołami nie rejonowymi. Zawsze, w każdej szkole i sytuacji łatwiej
        jest nauczyć czegoś ucznia dobrego lub ambitnego. Mam swoje zdanie na temat
        nauczycieli Gnata jednakoż wielu z nich cenię jako wspaniałych fachowców. Jeśli
        chcesz przykładu to może nim być moja nauczycielka języka polskiego-Anna
        Rudnicka. Inną taką osobą może być pani Joanna Nowak, fantastyczna anglistka.
        Wyciąganie średniej? Kpina. Starałem się z wielu przedmiotów o wyższą ocenę
        jednakoż w większości się nie udało. A egzamin pokazuje różnicę pomiędzy
        leniami i kompletnymi nierobami, a osobami ambitnymi. Pierwszego dnia pierwszej
        klasy podejmowaliśmy decyzję: ostro zakuwamy, na pół gwizdka lub dobrze się
        bawimy. Faktem jest, że rankingi są kompletną bzdurą, w większości są tworzone
        w sposób wręcz kretyński. Teoretycznie ranking tworzony na podstawie egzaminu
        powinien być najrzetelniejszy. Jednak trzeba zwrócić uwagę także na liczbę
        uczniów oraz to czy są z konkursu świadectw czy też nie. Twarda nidgy nie
        dorówna gimnazjum przy Batorym ponieważ uczy się tam sama wyselekcjonowana
        młodzież, tak samo mamy małe szanse ze szkołami społecznymi i prywatnymi, nie
        jest sztuką uczyć 7 uczniów. W Gnacie mamy jedną klasę z konkursu, klasę D -
        niemiecko-języczną. W innych klasach zaledwie jedna trzecia uczniów jest spoza
        rejonu. Nasz Dyr jest osobą bardzo zaradną i pomysłową, więc od przyszłego roku
        będzie jeszcze jedna klasa z konkursu - matematyczna. Uważam, że wyniki nie są
        porażką Tj lecz potwirdzeniem jej pozycji.
        Średnia dla Warszawy - 62 punkty
        Średnia dla Śródmieścia - 66 punktów
        Średnia dla Twardej - 76 punktów
        Liczby mówią same za siebie.
        • Gość: Wowka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.06.04, 18:58
          Wyniki można zinterpretować w sposób dowolny.
          Jeśli porównamy ilość wypadków samolotowych do ilości startów wyjdzie,że lepiej
          nie latać. Co zrobiły, linie lotnicze? Ilość wypadków porównały do ilości
          przelecianych kilometrów i udowodniły,że podróże lotnicze są bezpieczniejsze od
          wszystkich pozostałych.
          Można porównywać do czego się chce, ale prawda jest taka,że Twardej w tym roku
          daleko do ścisłej czołówki.
          • Gość: Twardziel Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.06.04, 10:59
            Wybacz mi ale Twoje porównanie jest w stylu Leppera - nie na temat. Ścisłą
            czołówkę tworzą gimnazja zwolnione z obowiązku przyjmowania uczniów rejonowych.
            Uczą się w nich sami najlepsi. Na Twardej oprócz bardzo dobrych i zdolnych
            uczniów są też bardzo słabi. Przykład: Ja miałem 93 punkty z egzaminu, a mój
            kolega z klasy zaledwie 31. A i ten wynik zaskczył wszystkich ponieważ jestto
            uczeń który zdaje z trudem i wynik 20 punktów to był max jaki on mógł osiągnąć,
            a dzięki pracy nauczyciela matematyki który poświęcał mu bardzo dużo czasu po
            lekcjach udało mu się podnieść swój wynik. Uprzedzę pytanie: Jest to nauczyciel
            z Twardej i nie brał za to pieniędzy. Twarda uczy dobrze jednak nie wszyscy w
            jej murach będą osiągać astronomiczne wyniki ponieważ nie wszyscy mają ku temu
            predyspozycje. Jedno jest pewne ta szkoła wyciśnie z ucznia maksimum jego
            możliwości.
            Pozdrawiam Twardziel
            • Gość: Wowka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.06.04, 12:33
              Moja odpowiedź jest jak najbardziej na temat. Chodziło mi o podejście do
              statystyki. Zawsze można tak przedstawić wyniki, by wykazać swoją rację i
              przekonać innych.
              Jeśli porównasz wyniki Twardej do np.gimnazjum Fundacji Dyslektyk wyjdzie,że
              chodzą tam sami geniusze.
              Wymień mi proszę gimnazjum które nie ma obowiązku przyjmowania dzieci z rejonu.
              Batory ze swymi 86 pkt. też przyjmuje dzieci z rejonu. I nie pisz mi proszę,że
              dzieje się tak w szkołach prywatnych bo moja córka chodzi do klasy z dzieckiem
              po lekkim porażeniu i dziecko to ma wyraźne kłopoty w nauce.Nie osiągnie
              wyjątkowego wyniku na egzaminie.
              • Gość: ktoś z twardej Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 14:14
                Jeśli chodzi o gimnazja, które nie muszą przyjmować osób z rejonu, to n.p.
                gimnazjum przy LO im. Reytana na Mokotowie. "Gimnazjum jest szkołą publiczną,
                przyjmuje uczniów z całej Warszawy, ale wcześniej poddaje ich selekcji" - jak
                wyczytałam gdzieś na tej stronie. I nie wiem, czy ranking dużo mówi, ale bądź
                co bądź jesteśmy siódmi w Warszawie. I tak jak Twardziel słyszałam, że przed
                nami są same gimnazja nierejonowe. Uważam, że jest to wynik przede wszystkim
                uczniów, ale nie tylko. Jest to też wynik nauczycieli, którzy przygotowali ich
                do tego egzaminu.
              • Gość: Twardziel Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.06.04, 15:30
                Nie twierdzę że Batory czy inna nierejonowa szkoła nie przyjmuje rejonowych
                uczniłów. Przyjmują ich bardzo chętnie o ile są dobrzy. W Batorym jest konkurs
                świadectw i jeśli dziecko rejonowe ma dobre wyniki to się dostanie. Stąd te 86
                punktów. Ponadto porównuję wszystkie szkoły a nie wybrane. A wracając do szkół
                prywatnych to gdy są mało liczne klasy to wystarczy że trzy-cztery osoby
                napiszą dobrze i wyniki całej szkoły idą w górę. W gimnazjum takim jak Twarda
                gdy egzamin pisze 180 osób jest to bardzo trudne aby niewielka grupa osób
                podciągneła wynik szkoły. A tego dziecka jet mi żal, ponieważ powinno iść do
                szkoły specjalnej gdzie są specjaliści wykształceni w pomocy takim dzieciom.
                Pozdrawiam i życzę pani córce jak najwyższego wyniku na egzaminie kończącym
                gimnazjum.
    • Gość: Ktoś :) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 14:25
      No widze, że nie tylko ja wiem o co chodzi w mojej szkole :) Dyrektor robi w
      mediach kariere, a oceny na koniec roku naciagają, że aż chce sie płakać.
      Normalnie na 1 sem. było u mnie 4.6 teraz 5.0 :).
      • Gość: Wowka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.06.04, 14:51
        A egzamin ujawnia prawdę?
      • Gość: ktoś z twardej Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 13:49
        Nauczyciele naciągają oceny? Nie wydaje mi się. Dla porównania: znam osobę
        która uzyskała 83 punkty z egzaminu oraz średnią 5,8. Ja mam 91, a średnią 5,2.
      • Gość: absolwentka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 20:43
        co ty opowiadasz????????????
        dzieki naszym kochanym nauczycielom polowa osob z mojej klasy [niemiecka] nie
        miala wyjscia i musiala pojsc do frycza, bo inne dobre szkoly opluly nas za
        nasze srednie. a moj rocznik byl najlepszym z dotychczasowych... mysle, ze juz
        sie taki nie powtorzy. a oni nie potrafili tego docenic. w nas pozostalo
        rozgoryczenie. :|
    • Gość: Ktoś :) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 12:25
      jak czytam wypociny Twardziela, to zdaje mi sie, że to ktos z 3D. Nauczyciele
      wcale nie chca poswiecac tak duzo czasu dla uczniów gorszych. Naprzykład dzis
      moja kolezanka usłyszała że jej wynik z egzaminu jest dla tej
      szkoły,cytuje, "hańbą". Ktos kto ciagle słyszy, że powinien sie przenieśc do
      innej szkoły bo obniza notowania klasy, napewno nie bedzie miał ochoty sie
      starac, bo wie ze stoi na straconej pozycji. A pan dyrektor sprawia że szkoła
      goniac za jak najwyzszymi miejscai w rankingach, skupia sie głównie na tych
      wybitnych uczniach, tych słabszych poprostu olewa. Wsród nauczycieli co prawda
      istnieje kilka wyjatków (p.Małgorzata Godlewska), ale jak to juz podkresliłam
      sa to WYJĄTKI. Może zbyt ostro krytykuje moja szkołe, ale widze poprotu jak sie
      traktuje moich kolegów z mniejszytmi zdolnosciami.
      • Gość: Twardziel Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.06.04, 15:15
        Nie oję się tego powiedzieć: Jestem uczniem klasy 3C, która to posiadała przez
        dwa poprzednie lata miano najgorszej w roczniku. Dostawaliśmy drugorocznych,
        gnojono nas z każdego przedmiotu, ale wyszło nam to na dobre. W tym roku się
        uspokoliliśmy się i to że przyłożyliśmy się do nauki w poprzednich latach (aby
        pokazać nauczycielom że jesteśmy lepsi niż im się wydaje) zaprocentowało.
        Oczywiście nie dla wszystkich. Ja i siedem innych osób z mojej klasy
        osiągneliśmy wyniki powyżej 90 punktów. Jednak nie jesteśmy w stanie podnieść
        wyników szkoły czy nawet klasy, ponieważ są osoby które uzyskują bardzo słabe
        wyniki. Np. 4 osoby w mojej klasie miały wynik poniżej 55 punktów, w tym 3
        poniżej 50. Przyznaję że niektórzy nauczyciele mają przerost ambicji i oczekują
        samych dobrych wyników. To stwierdzenie ,,hańba" zalatuje Świętochowską albo
        Włodarczyk. Mniejsza o to. Fakt że uczniowie słabsi mają ciężej, trudniej etc.
        tak jest wszędzie. Słabsi są gorzej traktowani - przyznaję rację
        Wracając do mojej wcześniejszej wypowiedzi to ja nie twierdzę, że jak przyjdzie
        jakiś imbecyl to szkoła zrobi z niego geniusza. Gnat jest stworzony dla
        zdolnych. Są tu w stanie rozwinąć swoje umiejętności, zdolności. Jednak i
        bardzo słaby nauczy się tu sporo, gdyż aby zdać na Twardej z klasy do klasy
        trzeba umieć więcej niż w wielu innych szkołach.
        Piszesz że nauczyciele nie chcą poświęcać swojego czasu gorszym uczniom.
        Dziwisz się? Oni są rozliczani z ilości olimpijczyków, osób które odniosły
        sukces w innych konkursach przedmiotowych. Wolą czas poświęcić lepszym aby ci
        odnieśli sukces z którego chwała spływa także na nich i na szkołe.
        Pozdrawiam i życzę udanego Balu Gimnazjalnego
    • Gość: Ktos :) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 23:58
      BAL-strasznie głupio było. Moze nie az tak zle ale ogło byc lepiej. Brawo widac
      ze na twrda chodzisz, Hsńba była w wykonaniu Świetochowskiej :)
      • Gość: Wowka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.06.04, 10:28
        Chodzi na Twardą, ale do pracy.
        • Gość: maranka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: 212.160.130.* 19.06.04, 13:03
          oczywiście masz rację,że tam pracuje ten pochwalny ton ,sformułowania
          typu "jednakoż " "zechciejcie" oraz super rozeznanie w sprawach
          administracyjnych szkół wskazuje że nie jest uczniem a tylko naganiaczem
          szkolnym , a jeżeli załóżmy tym zajmują się dzieci na twardej naprawdę to
          współczuję wejścia w dorosłe układziki w tym wieku - inne dzieci w tym czasie
          pójdą do kina , na koncert , poczytają książkę a oni będą leczyć swoje nerwice
          i frustracje , ale dla takich z problemami już powstają szkoły np. na etiudy
          rewolucyjnej , ciekawe czy są tam dzieci z twardej?
          • Gość: Twardziel Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.acn.waw.pl 19.06.04, 15:55
            1)Jestem uczniem nie naganiaczem czy pracownikiem szkoły
            2)Nie mam nerwicy, nie jestem frustratem
            3)To że używam zwrotów typu ,,jednakoż" o niczym nie świadczy. Po prostu lubię
            język nieco archaiczny.
            4)Co do książek to uważam że dzień bez niej to dzień stracony, do kina chodzę
            na wielkie filmy (nie mylić z filmami oskarowymi), a koncertów nie lubię.
            5)To że szanuję szkołe w której spędziłem trzy lata, nie świadczy o tym że
            uważam ją za szkołe doskonałą. Każda ma wady, lecz na Twardej tych wad jest
            mniej niż gdziekolwiek indziej.
            6)Nauczyciele są prawdziwymi profesjonalistami w swoich dziedzinach. Nie
            oznacza to jednak tego że są dobrymi wychowawcami. Mój przykład: Anna Rudnicka
            bardzo dobra polonistka, lecz beznadziejny wychowawca.
            7) Polecam i będe polecać Twardą ponieważ to jedna z najlepszych szkół w
            Warszawie
            • Gość: absolwentka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 20:47
              ej, kto ty jestes, bo faktycznie jakos dziwnie prawisz, chlopcze :D pewnie sie
              znamy, bylam w D ;P
              hmmm....a paru takich dziwnych z c ... mateuszek, amadeo, andrzejek ... by sie
              uzbieralo :P
      • Gość: Twardziel Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.acn.waw.pl 19.06.04, 15:58
        Co do balu sięc zgodzę mogło być lepiej. Jednak z czasem to się rozkręciło.
        Pierwsze 1,5 godziny było straszliwie, wręcz przerażająco nudne. Ja uwielbiam
        taniec i pomimo fatalnej muzyki bawilem się dobrze. Pozdrawiam
    • Gość: ojciec/matka Re: Twarda. a co na to rodzice? IP: *.allianz.pl 23.06.04, 10:18
      A co myślą o tej szkole rodzice? Jak wygląda współpraca nauczycieli z rodzicami?
      Czy są zadowoleni? Jak się traktuje przecietne dzieci z rejonu?
      Byłem na spotkaniu informacyjnym i wszystkie dzieci zachwalały te szkołę - a
      może to tylko taka propaganda? A może chwalą ją dzieci zdolne a te przeciętne
      się męczą? Czy nie ma żadnej pomocy dla dzieci które maja trudności? Czy dużo
      uczniów przenosi się w trakcie nauki do innych szkół?
      Ajak z regulaminem czy rzeczywiście jest tak ostro przestrzegany?
      Uczniowie namówcie swoich rodziców żeby się tu wypowiedzieli
      • Gość: mama Re: Twarda. a co na to rodzice? IP: 193.19.140.* 28.06.04, 19:02
        szkoła wymaga, ma swój regulamin i stara się aby wszystko było jasne.Tylko nie
        wszyscy uczniowie czytaja prawo szkoły i stąd nieporozumienia.Moje dziecko
        chodziło do tej szkoły współpraca z nauczycielami bardo dobra.Przeciętne
        dziecko ma duże możliwości nadrobienia swoich zaległości -oby tylko chciało. Są
        konsultacje gdzie nauczyciele na zebraniach proszą aby uczęszczać na tego typu
        zajęciach.To co wiem od dziecka często właśnie uczęszczają ci dobrzy a nie ci
        przeciętni. Pewnie wolą spędzać czas przed telewizorem lub komputerem
      • Gość: tym razem ojciec Re: Twarda. a co na to rodzice? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 01.07.04, 15:25
        Z Twardą zetknąłem się przez moment, gdy po powrocie do Polski szukałem szkoły
        z zawansowanym poziomem niemieckiego dla mojej córki. Muszę przyznać, że
        dyrektor sprawił na mnie wrażenie z opisu „ktosia”, ostry ciąg na bramkę,
        nieważna reszta.
        Nie jest to jednak problem „Twardej” jest to problem wszystkich polskich szkół.
        Najważniejszy jest dyrektor, potem nauczyciele a na końcu uczniowie. Moja córka
        uczęszczała do Schoola Europea (szkoła dla pracowników UE) i pewnym szokiem
        było dla mnie pierwsze uczestnictwo w zebraniu rodziców w gimnazjum w Polsce.
        Dużo o szkole, tradycjach itd. mnóstwo straszenia „musicie Państwo coś zrobić,
        bo dzieci się nie dostaną do dobrych liceów” oraz całkowity brak planu, co
        nauczyciel zamierza robić by poprawić wyniki uczniów.
        W szkole w Belgii nigdy nikt nie dyskutował o wycieczkach, balach
        gimnazjalnych, ale o sposobach jak wyrównać poziom uczniów i jakiej pomocy
        oczekuje od rodziców nauczyciel. Prawda, że łatwo to robić, gdy w klasie jest 8
        uczniów, nauczyciel jest w szkole 8 godzin i w tym czasie ma dodatkowe lekcje
        wyrównawcze lub sprawdza prace klasowe bądź przygotowuje się do lekcji. Podobno
        w Polsce wymiar pracy nauczyciela to także 40 godzin tygodniowo, z czego tylko
        20 dydaktycznych.
        Moje dzieci wspominają Schoola Europea z nostalgią. Chociaż spędzały w niej
        cały dzień (8.30-16.30) szkoła była dla nich przyjemnością. Córka zdała egzamin
        gimnazjalny bardzo dobrze, bo szkoła w Belgii nauczyła ją rozumieć, co czyta i
        posługiwać się wiedzą a nie koniecznie w 3 klasie gimnazjum uczyć się o
        orbitalach atomowych, bo co zostanie dla profesorów chemii na uniwersytecie?
        Nauczycielom jest po prostu łatwiej, gdy wybiorą sobie doskonałych uczniów, i
        trudno ich o to winić, ale powinni być rozliczani (może nawet wynagradzani) za
        to o ile poprawią wyniki uczniów w gimnazjum (różnica między wynikiem egzaminu
        gimnazjalnego a egzaminu na koniec 6 klasy) i na ile zmniejszą różnice
        (wariancję) pomiędzy uczniami. Może wtedy bardziej by się im opłacało
        przyjmować uczniów z niskimi wynikami, a wypuszczać ze szkoły z jak
        najlepszymi, ale to się w Polsce nigdy nie uda.
        • Gość: Belfer W tej belgijskiej szkole podatnicy(teraz my też!) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 16:16
          placą za roczną naukę jednego dziecka eurobiurokraty jakieś 15000$ rocznie!!!
          Nasze państwo (łącznie z dofinansowaniem samorządu!) na jedno dziecko z Twardej
          przeznacza rocznie poniżej 6000zł(czyli 1500$!), a więc dziesięciokrotnie(!)
          mniej.Reszta to tylko skutki tego faktu!!!!
          • Gość: tym razem ojciec Re: W tej belgijskiej szkole podatnicy(teraz my t IP: *.crowley.pl 02.07.04, 12:12
            Inne realia finansowe.
            Z 15.000 euro rocznie na dziecko 2.800 euro płaciłem sam.

            15.000 euro x 8 uczniów = 120.000 euro / średnie wynagrodzenie 3.000 euro = 40
            1.500 euro x 30 uczniów = 45.000 euro / średnie wynagrodzenie 500 euro = 90
            Relatywnie (w stosunku do zarobków nauczyciela) na jedno dziecko wydajemy około
            2 razy mniej. Natomias problemem jest czas jaki nauczyciem może poświęcić
            uczniom:
            Czas przeznaczany na 1 ucznia w tygodniu:
            Belgia 40 godzin / 8 uczniów = 5 godzin,
            Polska 20 godzin / 30 uczniów = 40 minut

            Dziwi mnie bardzo, że Ministerstwo chce zmniejszac ilość klas bo mamy niż
            demograficzny, podatników przecież nie ubyło, więc możnaby nadal przeznaczać
            takie same środki i zmniejszeć zagęszczenie w klasach.

    • Gość: mamusia Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 10:45
      musze przyznać ze współpraca z nauczycielami jest niezła.Konsultacje owszem
      sa,a rezltaty tez widać, zalezy tylko od checi dziecka.Co do spotkania to
      oczeiscie ze byla mala szcypta propagandy(moja córka uczestniczyła w dniu
      otwartym), lecz dzieci naprawde sa zadowolone z tej szkoły, oczywistym jest,że
      czasem narzekaja,ale gdzie nie narzekaja. regulamin jest przestrzegany, a w
      razie nieporozumienia dzieciaki studiuja słynna "niebieska ksiazeczke" i
      najnormalniej w swiecie dochodza swoich praw, czasem sie nawet kłóca z panem
      dyrektorem ;). Z tego co wiem w poprzednich latach regulamin był naprawde
      bardzo przestrzegany, dzis nieco złagodniał. Na koniec cgciałabym serdecznie
      polecic wszystkim te szkole. Choic czsem na nia sie narzeka, wkrótce dochodzi
      sie do wniosku, że lepiej trafic nie mozna :)
      • Gość: Twardziel Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 08:27
        Było spoko. W końcu Twarda to trzy najlepsze lata mojego życia. Jak
        dotychczas...
        W tym roku wprowadzono fajną rzecz - znaczki szkolne. Narazie jest to nieco ...
        jednak za 20 czy 30 lat wszyscy absolwenci z pewnego rodzaju dumą czy
        zadowoleniem będą nosić znaczki szkolne. Pozdrawiam Andrzej Burgs
        • Gość: ktoś z twardej Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:06
          na pewno
          a poza tym spotkamy się w staszicu
        • Gość: karolina Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 20:28
          wow...burgs ;P jak tam bodboje w staszicu? ;P
      • Gość: xx Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.aster.pl 08.12.04, 20:35
        Owszem są konsultacje, i większośc nauczycieli daje zawsze możliwość poprawy.
        Jest co prawda tez parę takich, którzy "nie mają czasu", ale to zdarza się
        wszędzie. No i miła atmosfera, świetni ludzie. Ogólnie jestem bardzo zadowolona
        ze swojej szkoły.
    • Gość: Ktoś :) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 10:50
      Dobra, przyznaje, szkoda że to juz koniec.Musze przyznac ze było fajnie,moze
      moje komentarze były troszke zaostre?Nie wiem, wiem jedno,ze Twarda to naprwde
      niezła szkoła i przykro ja opuszczac.
      • Gość: ktoś z twardej Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 13:41
        a jednak? mnie też często przeszkadzało to pewne przereklamowanie twardej, ale
        i tak jestem bardzo zadowolona z mojej (byłej) szkoły
    • Gość: Twardzielkaz1/2Fu Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.acn.waw.pl 05.07.04, 23:04
      Jestem zadowolona z mojego gimnazjum!!! Co prawda nie jest dokładnie tak jak
      sobie wyobrażałam, ale wysoko cenię tu zaangażowanie większości nauczycieli!!!
      Oczywiście są tu też nauczyciele którzy wogóle przez ten rok mnie nie nauczyli
      nic!!! Jest to np. moja wychowawczyni!!!!!
    • Gość: Ktos ;) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 13:52
      No to jestem w liceum :( Jest STRASZNIE!!!!!!!! JA chce na TWARDA!!!! Dopiero
      teraz zrozumiałam, że tam panuje swietna atmosfera. W moim liceum jest
      OKROPNIE! Nauczyciele oschli i strasznie surowi. NIe to co na Twardej, tam
      uczyli, a nie sprawili ze uczniowie nie moga spac w nocy bo nie chca wracac do
      szkoly, jak jest w moim przypadku. Ja chce na TWARDA!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: JR Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: 212.180.158.* 06.09.04, 11:12
        A do którego liceum chodzisz?
      • Gość: Tomek Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 12:05
        Koniecznie napisz jakie to LO, bo ja w tym roku muszę wybrać i nie chchciałbym
        się naciąć.
        • Gość: matka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 15:24
          Jestem matką pierwszaka i to pod wrażeniem doskonałej organizacji i
          zaangażowania nauczycieli.Aby tak dalej.
      • Gość: Twardziel(były) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 16:58
        Ja jestem w Staszicu. Mogę powiedzieć jedno. Jest super atmosfera. Czuć
        atmosferę nauki. Twarda dobrze mnie przygotowała do nowej szkoły, lecz...
        Zawsze musi być jakieś lecz. Z informatyki to co robiliśmy w gimnazjum jest mi
        całkowicie zbędne. Word, Excel... Trzeba uczyć podstawowych systemów
        operacyjnych, użytkowych, obsługi poczty... Chyba najwyższy czas przejść na
        Linuxa.
        Ale po za tym to wszystko spoko.
        • Gość: werdana Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 08:55
          Pytanie do byłego Twardziela.Na ile bycie na Twardej pomogło Ci w dostaniu się
          do Staszica ,a na ile mogło przeszkodzić.Pomogło bo np.bdb poszedł Ci test po
          gimnazjum, a przeszkodziło bo miałeś/miałaś słabszą średnią niż wynosiła by ona
          w rejonowym gimnazjum? Jak to oceniasz w odniesieniu do siebie i
          kolegów ,którzy się dostali do tej szkoły spoza rejonu?
          • Gość: jmz Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.polcom.net 25.09.04, 00:44
            Jestem mamą absolwenta Twardej. Nie zauważyłam,żeby na Twardej średnie stopnie
            były gorsze niż w innych szkołach. Nie wydawało mi się ani przez chwilę, żeby
            Dyrektor i grono pedagogiczne osiągało dobre efekty poprzez straszenie uczniów,
            stawianie przeciętnie niższych stopni itp.jednym słowem przy pomocy "kija". W
            grę wchodzą raczej różnego rodzaju "marchewki", doświadczenie nauczycieli i
            panujący w tej szkole porządek. Gwoli ścisłości należy dodać, że tych
            doświadczonych nauczycieli, ten porządek, Pana Dyrektora stojącego rano przy
            wejściu do szkoły, absolwenci wspominają z nostalgią dopiero teraz.Teraz
            niektórzy zauważyli,że Dyrektor tropiący rano "regulamonowe przestępstwa",
            częstujący cukierkiem albo plasterkiem cytryny, po kilku tygodniach znał
            wszystkich swoich uczniów z wyglądu i imienia i, że to nie jest takie złe.
          • Gość: były) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.acn.waw.pl 25.09.04, 18:22
            Pomogło sporo. Jak już wymieniono, dobrze napisałem test gimnazjalny, co jest
            zasługą nauczycieli i jeszcze raz nauczycieli. Oczywiście zdania na ten temat
            mogą być różne, lecz gdyby nie moja polonistka pani Anna Rudnicka, mój wynik z
            części humanistycznej byłby stanowczo niższy. Niestety jestem prawie zerem
            bezwzględnym z polskiego, a jednak udało mi się uzyskać 44 punkty. Taka sama
            sytuacja jest z biologii. Jest to przedmiot, którego nie znoszę. Każda chwila w
            moim życiu związana z biologią jest dla mnie katorgą. Pani Jasińska ucząca
            biologii w GNACIE, jest osobą wymagającą. Nie prowadzi lekcji ,,nowoczesnymi
            metodami", które ja sam uważam za kretyńskie, lecz starymi, dopracowanymi w
            ciągu wielu lat metodami notatki, powtórzenia i pytania. Geografia z panią
            Włodarczyk jest ciekawa lecz nie przygotowywuje do egzaminu. Osobiście twierdzę
            że taka powinna być. Geografia była zawsze na czasie, wszystkie najnowsze
            odkrycia były przedstawiane na lekcji. Wiedzieliśmy naprawdę dużo, więcej niż
            zakłada MENiS lecz nie znaliśmy tak dobrze podstawy programowej. Swoją drogą
            strasznie bzdurnej. Fizyka jest również na wysokim poziomie. I pani Fedorowicz
            i pani Turlej zapewnią spokojny sen przed egzaminem. Historia też nie
            przysparza zmartwień. Skrzętnie realizowany podręcznik i program, gdy starcza
            czasu jest rozszerzany. Uczy również analizy tekstu żródłowego. Matematyka.
            Uczniowie Twardej mogą śmiejąc się rozwiązywać zadania z testu gimnazjalnego
            (wszystkie) i z podstawowej matury już w połowie/końcu drugiej klasy. Tylko
            przestroga! Gdy nauczycielem matematyki będzie pani Mędrzycka, należy samemu
            utrzymywać dyscyplinę. Jest to łagodna nauczycielka, która jednak jest świetnym
            fachowcem i potrafi dużo wiedzy przelać do głów uczniów. Program realizuje
            błyskawicznie. W trzeciej klasie już tylko powtarzaliśmy materiał do egzaminu
            oraz uczyliśmy się nowych rzeczy, poza programowych jednakże bardzo przydatnych
            w liceum. Takich jak trygonometria, prawdopodobieństwo itd. Więc pamiętajci aby
            nie rozwalać lekcji gadaniem etc. To sobie szkodzicie. Chemia z panią
            Świętochowską jest na takim poziomie że do połóowy pierwszej klasy liceum nie
            mam nic do roboty na lekcjach tego przedmiotu.
            Wiedzę można poszerzać na licznych kołach zainteresowań. To pomaga.
            Oceny i świadectwo. Twarda jest jak dobre liceum. Najpierw spada się z szóstek
            i piątek na czwórki, piątki czasem tróje, w klasie pierwszej, to motywuje i
            zmusza do pracy, do samych piątek, szóstek i nielicznych czwórek w koncu klasy
            trzeciej. Oczywiście to wymaga pracy, lecz nie jest niemożliwe. Uwaga! Pisząc
            to mam na myśli dobrych, zdolnych uczniów. Słabi, dwójkowicze, podciągną się
            tu, zdobędą wiedzę wystarczającą na piątkę, czy czwórkę w słabym gimnazjum
            jednak na Twardej będą stopień lub nawet dwa niżej. Odrobią to wszystko na
            egzaminie, otrzymując wyższy wynik niż gdyby nie zmuszano ich do minimum
            Twardej, które jest porównywalne wiedzy na cztery w słabej szkole.
            Każda minuta spędzo na Twardej pomaga w dostaniu się do dobrego liceum.
            Ja jestem, przepraszam byłem. uczniem spoza rejonu. Moi koledzy są w
            najlepszych liceach warszawskich. W Staszicu. Poniatowskim, Batorym, Czackim,
            Modrzewskim, na Mokotowskiej (przy Wydziale Pedagogiki UW) itd. A ci którzy są
            w słabszych liceach, są w nich gwiazdami. Oczywiście, połowiczni absolwenci też
            kończą Twardą. Lecz są nikłym procentem.
            Polecam i pozdrawiam
            senator XIV LO Andrzej Burgs
            • Gość: (były) Twardziel Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.acn.waw.pl 25.09.04, 18:24
              poprzednia wypowiedż jest moja. Lecz nie chcący wysłałem ją przed zalogowaniem
              się.
            • Gość: absolwentka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 20:52
              wiesz co, andrzejku, ja tez wspominam twarda z nostalgia, ale zdaje sie, ze
              uczyli nas zupelnie inni nauczyciele ... chociaz tak samo sie nazywali... :|
    • Gość: Ktoś ;) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 20:11
      Wiecie to ja zalożylam watek i niesadzilam ze tak duzo osob bedzie sie
      wypowiadalo na temat mojej szkoly, przepraszam bylej szkoly :( A o poziomie
      moze swiadczyc wypowiedz mojego kolegi ktory sie rozpisalllllll...że hoho :)
      Widac odrazu ze taki madry bo na Twardej sie uczył :)))))
      • Gość: Twardziel (były) Impra w szkole! IP: *.acn.waw.pl 16.10.04, 12:21
        Przypominam o spotkaniu absolwentów, które to odbędzie się w poniedziałek 18
        pażdziernika o 18.00 na ulicy Twardej 8/12. Pozdrawiam
        • Gość: były Twardziel Re: Impra w szkole! IP: *.acn.waw.pl 25.10.04, 18:55
          Zawiodłem się. Nie było żadnego płomiennego przemówinia dyrektora... Komletna
          porażka. Bez poczęstunku. Nie przepraszam były jakieś śmiechu warte paluszki.
          Kpiny! Szkoda że niektórych nauczycieli brakowało. Moja wychowawczyni znowu się
          nie popisała. Pierwszym pytaniem jakie nam zadała było: Gdzie się dostaliście?
          Prawie każdy był już u niej wcześniej i ją informował, dodatkowo jeszcze
          wypełniliśmy kartki gdzie się dalej uczymy. Po raz drugi... Zaleciało kompletną
          pomyłką. Gdyby nie to że spotkałem znajomych, to nic by tego nie uratowalo. Za
          rok może będzie inaczej...
    • Gość: Ktoś :) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 16:23
      Potwierdzam!!! A biorac pod uwage to ze moja klasa nigdy nie byla zgrana to to
      byla kompletna lipa. Z wiekszoscia ludzi z którymi sie zaprzyjaznilam widuje
      sie regularnie. Pozatym co to za dzien absolwenta bez przemowienia pana
      Dyrektora :)
      • Gość: absolwentka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 20:53
        hahahaha! a nasza klasa - zacna byla 3d stawila sie prawie w komplecie ;P
    • Gość: ada Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: 213.25.170.* 18.11.04, 10:09
      Jestem uczennicą 2 klasy gimnazjum na twardej. Zgadzam się z opinią że z tej
      szkoły skorzystać mogą tylko wzorowi, bardzo dobrzy uczniowie. Słabszych
      uczniów, o nieco mniejszych możliwościach nie stara się niczego nauczyć, są
      przez nauczycieli traktowani niemalże jak śmieci.
      • Gość: Twardziel (kiedyś) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.acn.waw.pl 18.11.04, 17:24
        Przykro mi że należysz do słabszych... Ja byłem nieskromnie mówiąc jednym z
        lepszych, ale nigdy ani ja (tępak min. z biologii) czy ktokolwiek inny w mojej
        klasie nie był piętnowany przez nauczyciela jako człowiek gorszego gatunku.
        Nigdy i nikt. Ciekawym kogo masz na myśli. Według mnie biadolisz i przesadzasz.
        Życzę Ci aby Twój osąd sytuacji się zmienił. Pozdrawiam
    • Gość: twarda Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.udn.pl 25.11.04, 07:16
      to bardzo dobra szkola.
      • Gość: matka ucznia Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.aster.pl 08.12.04, 21:36
        Szkoła ma bardzo wysoki poziom i wymagania.Moja córka z wzorowej uczennicy w
        podstawówce ze średnią mocno ponad 5 ,w tej szkole ma 4,4.Jej koleżanki w
        rejonowym gimnazjum mają średnie takie jak zawsze miały.Boję się ,czy dziecko
        dostanie się do wybranego LO,bo ma dużo gorszą średnią od koleżanek, a wie i
        potrafi od nich duuużo więcej.
        • Gość: absolwentka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 20:34
          swietne spostrzezenie. a wiec odpowiem - bedzie miala spore problemy z
          dostaniem sie do jednej z najlepszych szkol. ale trzymam kciuki :)
          my [ludzie z twardej] nie mamy ZADNYCH problemow w liceum. nic nie robimy, a
          mamy dobre stopnie. ludzie z innych gimnazjow ostro zakuwaja i czesto wypadaja
          gorzej niz my ;]. ale z rekrutacja byly problemy..inna sprawa, ze dyrektorzy
          liceow dosc chetnie przyjmuja z odwolania ludzi z twardej. wiec jest szansa na
          sukces :).
          • Gość: Twardziel(dawniej) Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.acn.waw.pl 11.12.04, 21:32
            Z tymi problemami przy rekrutacji to bez przesady. Słabsze średnie to fakt,
            lecz uczniowie Twardej odbijają sobie to w lepszych wynikach z egzaminu. Ja nie
            miałem żadnych problemów w dostaniu się do liceum.
            • Gość: matka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 16:02
              Owszem córka nadrobi ilością punktów po gimnazjum.Ale co jeśli ona i koleżanka
              były najlepszymi uczennicami w swojej klasie w podstawówce ,z max ilością
              punktów po 6 klasie i taką samą średnią.Zakładam ,że po gimnazjum zdobędą też
              podobną ilość punktów-no może moja o 2-3 pkt więcej,ale to koleżanka będzie
              miała średnią o 5 -7 dziesiątych wyższą i to moja córka odpadnie w rekrutacji
              do bdb LO.Dlatego bierzemy pod uwagę przeniesienie córki na ostatni rok nauki
              do rejonowego gimnazjum gdzie znowu będzie mieć średnią powyżej 5.Dużo
              dzieciaków z córki klasy chodzących do rejonu ma teraz dużo lepsze średnie niż
              córka,a wiedzę i umiejętności mają dużo mniejszą.
              • Gość: jmz Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.polcom.net 13.12.04, 21:52
                1.Skąd uczniowie i ich rodzice wiedzą jaką kto ma średnią w połowie semestru,
                zwłaszcza jeżeli dotyczy to tzw. innej szkoły i skąd wiedzą, co kto w tej innej
                szkole zdążył się nauczyć od początku roku? Jeżeli są to opowieści samych
                uczniów w stylu: ja mam same piątki, ja nic się nie uczę i dostaję szóstki ( w
                podtekście - taki jestem genialny) można spokojnie przejść nad tym do porządku
                dziennego.
                2. Jeżeli ktoś rozpoczął naukę na Twardej w klasie , w której prawie na pewno
                jest nadreprezentacja dobrych i b. dobrych uczniów w stosunku do przeciętnego
                rejonu i radzi sobie na 4.4 to niech się uczy dalej z pożytkiem dla siebie i
                nigdzie nie przenosi. To się opłaci a ze średnią na koniec roku wcale nie jest
                tak źle jak się na początku wydaje
                Mama absolwenta z Twardej.
        • Gość: twarda/staszic Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 00:12
          ja w pierwszej klasie na twardej miałam średnią 4,7, w drugiej 5,14, a w
          trzeciej 5,43... nie ma się czym martwić... świadectwo bez paska (pierwszy raz w
          życiu) zmobilizowało mnie do pracy.
          • Gość: matka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.aster.pl 15.12.04, 20:22
            No właśnie chciałabym uniknąć nadmiernej nauki wszystkich przedmiotów,której
            celem byłaby poprawa średniej .Do tej pory córka nigdy nie musiała się uczyć i
            nie będzie nadal tego robić/taki ma charakter,że woli mieć gorsze oceny ,a się
            nie uczyć ,a ja się z tym zgadzam/.Ja też wolę by w tym czasie zamiast
            kuć ,rozwijała swoje zainteresowania.
            W szkole rejonowej stosując taki system nauki jak dotąd będzie mieć same 5 i 6 -
            no czasem 4.Natomiast na Twardej za wypracowania /przecież nie zmieniła
            umiejętności i stylu/dostaje teraz 2-3 czasem 4,a koleżanki tak jak zwykle
            5 .Wnioskuję więc ,że córka w rejonie też by miała 5 tak jak kleżanki.Podobnie
            jest z większością przedmiotów.
            Szkoda nam się przenosić do innej szkoły z wielu
            powodów /emocjonalnych,koleżanki itp/,ale rozum mówi,że to posunięcie zapewni
            lepszy i pewny start do wybranego LO, a nie kucie po nocach ,nerwy i wcale nie
            100% rezultat.A w życiu liczą się rezultaty,a nie poczucie,że "przecież
            chodziłam do szkoły o wysokim poziomie".
            • Gość: Andrzej Co ma dać szkoła! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.04, 20:44
              "Natomiast na Twardej za wypracowania /przecież nie zmieniła
              > umiejętności i stylu/dostaje teraz 2-3 czasem 4,a koleżanki tak jak zwykle
              > 5 .Wnioskuję więc ,że córka w rejonie też by miała 5 tak jak
              kleżanki.Podobnie
              > jest z większością przedmiotów.
              > Szkoda nam się przenosić do innej szkoły z wielu
              > powodów /emocjonalnych,koleżanki itp/,ale rozum mówi,że to posunięcie zapewni
              > lepszy i pewny start do wybranego LO, a nie kucie po nocach ,nerwy i wcale nie
              >
              > 100% rezultat.A w życiu liczą się rezultaty,a nie poczucie,że "przecież
              > chodziłam do szkoły o wysokim poziomie"."
              A co w tym liceum i dalej???Koleżanki może dostają po głowie od miejscowych
              dresów(tak jest w większości gimnazjów rejonowych!)i za wiele się nie uczą.A
              potem i tak będą miały straszny problem, żeby nadrobić wybranym liceum
              straszliwe braki.Same oceny za nic to nie wszystko!!!



            • Gość: Twardziel/Staszic Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.acn.waw.pl 15.12.04, 21:15
              Nie uczyć się? Jechać na inteligencji można w podstawówce, na siłę w gimnazjum,
              ale w liceum się nie da! Niech się wdraża, do tego "kucia". Zainteresowania są
              niczym jeśli nie są poparte solidną pracą/wiedzą.
              Przenosi pani swą córkę do gorszego gimnazjum. Powiedzmy że dostaje się do
              liceum które wybrała ( w co wątpię, bo braki w uczeniu się=>wiedzy zawsze się
              ujawnią, więc egzaminu dobrze nie napisze.). Jest w jakimś nienajgorszym
              liceum. Ale krótko. Po pierwszym semestrze dostaje propozycję nie do odrzucenia
              zmiany szkoły, jak dobrze pójdzie to po pierwszej klasie. Nie ma szans poradzić
              sobie w liceum z podejściem "nie chcę się uczyć". Tacy ludzie będą przewracać
              hamburgery, jak mawia moja wychowawczyni. Dostaje słabsze oceny niż w
              podstawówce? Czy to dziwne? Poprzeczka idzie w górę. Ja tego nie rozumiem. Nikt
              się nie dziwi jak Wisła Kraków wygra z FC Ursynów, a przegra z Realem Madryt.
              To jest róznica poziomów. "Poprzeczka" idzie w górę. Ja wiedziałem że w liceum
              zjadę ostro w dół z ocenami. Byłem na to przygotowany. Nie dziwię się temu. Z
              roku na rok będzie coraz lepiej. Przyzwyczaję się do jeszcze cięższej pracy niż
              na Twardej. Dodam jeszcze że na Twardej obijałem się. Mogłem pracować więcej,
              teraz byłoby mi jeszcze łatwiej. Pozdrawiam, ale muszę powiedzieć na
              zakończenie że głupotą jest przenoszenie dziecka z Twardej do słabszego
              gimnazjum.
            • Gość: jmz Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.polcom.net 15.12.04, 22:54
              Moi młodzi "przedmówcy" mają rację. To samo mniej więcej melduje mój syn: na
              Twardej nie stawiali bardzo dobrych stopni za nic, wię nie szokują go teraz i
              nie stresują za bardzo wymagania licealne. (Przy okazji - w jego "ścisłej"
              klasie w b. dobrym liceum najlepiej radzą sobie absolwenci klasy matematycznej z
              innego znanego gimnazjum przy ul Staffa.)Wnioski? Myślę, że im wcześniej się
              człowiek wdroży do systematycznej pracy, tym mu potem łatwiej w szkole, na
              studiach itd.
              • Gość: Ela Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 08:18
                A do jakiego liceum chodzi twój syn i jaki jest tam poziom matematyki, bo mój
                syn jest właśnie uczniem III kalsy gimnazjum przy ul. Staffa i zastanawia się
                nad Staszicem albo Czackim. Pozdrawiam
                • Gość: matka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 09:55
                  Już prawie mnie przekonaliście,ale jeszcze nie do końca.Córka jest na tyle
                  zdolna /była najlepsza wśród absolwentów swojej podstawówki a klas było do e i
                  to prawie nie odrabiając i nie ucząc się w domu lekcji przez 6 lat/,że poradzi
                  sobie w każdym LO jak sądzę.I na studiach też .Naprawdę można skończyć studia i
                  LO jadąc na samej inteligencji.Problemem jest dostanie się do LO typu
                  Staszic ,Poniatówka itp.A może mieć z tym kłopot ze względu na gorszą od
                  koleżanek średnią ocen.Różnica w punktacji z egzaminu po gimnazjum pomiędzy
                  najlepszymi z rejonu i z Twardej nie jest porażająca,a różnica w średnich ocen
                  tak.I to jest mój problem.
                  • Gość: Ela Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 10:18
                    Ja miałam podobny problem z synem, który jest bardzo zdolny i w podstawówce
                    praktycznie się nie uczył, chociaż chodził do bardzo dobrej ( nierejonowej)
                    szkoły, gdzie wymagania były znacznie wyższe niż w szkole rejonowej. Dostał się
                    póżniej do gimnazjum przy ulicy Staffa, (w tej szkole poprzeczka jest
                    ustawiona bardzo wysoko) i nie ma rewelacyjnej średniej chociaż z przedmiotów,
                    które go interesują ma 6, ale ani on, ani ja nie przejmujemy się
                    średnią ,ponieważ mój syn nastawił się na zdobycie dodatkowych punktów
                    potrzebnych w rekrutacji do LO poprzez udział w konkursach przedmiotowych.
                    (laureaci są przyjmowani do wybranego liceum bez żadnych dodatkowych kryteriów,
                    a za udział w etapie wojewódzkim są dodatkowe punkty - u ubiegłym roku 14).
                    Więc jeżeli Twoja córka jest zdolna powinna bez problemu poradzić sobie ze
                    zdobyciem dodatkowych punktów niezależnie od średniej, a nie warto przenosić
                    jej do gorszego gimnazjum, bo może być gorzej przygotowana do liceum w stosunku
                    do absolwentów renomowanych gimnazjów. Absolwenci ginazjum do którego chodzi
                    mój syn nie mają większych problemów z przystosowaniem się do poziomu nauki w
                    najlepszych liceach, ale tylko dlatego, że przyzwyczajeni do dużych wymagań.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: jmz Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? Do Eli i Matki IP: *.polcom.net 18.12.04, 02:14
                      1.Mój syn chodzi do Czackiego. Jest zadowolony.
                      2.Szanowna Mamo, jeżeli jakieś dziecko jest wystarczająco inteligentne, żeby
                      sobie poradzić w dobrym LO i na studiach - też pewnie dobrych - to dlaczego ma
                      sobie nie poradzić w dobrym gimnazjum? Że w gimnazjum jest więcej nauki niż było
                      w podstawówce? To normalne; w liceum będzie jeszcze więcej. Ostatni dzwonek,
                      żeby do wrodzonych zdolności i inteligencji dołożyć trening w dobrej organizacji
                      własnej pracy: planowanie z wyprzedzeniem + systematyczność. Wtedy wystarczy
                      czasu na dodatkowe zainteresowania i odpoczynek. Powodzenia
    • Gość: pmag@op.pl Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 14:40
      kiedy wychodzi kujon polski?? odp. na e-maila
    • Gość: Kaśka Re: Twarda. Szkoła dobra czy nie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 20:40
      Gimnazjum to łatwizna. Jeżeli ktoś na Twardej nie ma na koniec trzeciej klasy
      średniej min 4.5 to przepraszam, ale uważam takiego delikwenta za kompletnego
      półgłówka. Ja na twardej wogóle sie nie uczyłam, wracałam do domu odrobiłam
      lekcje(chociaż też nie zawsze :), Uczyć trzebabyło się tylko do biologii no i
      do klasówek, ale to nie problem bo godzinka, moze połtorej i było sie obkutym.
      Liceum to jest dopiero hardcore :D Ze sredniej 5,1 spadłam na 3,9. Dobre liceum
      jest dopiero jazda bez trzymanki :D Nauczyciele pytaja na kazdej lekcji (a nie
      tak jak na Twardej gdzie pyta tylko pani Jasińska, która bardzo lubie bo
      biologie mam w jednym paluszku dzięki niej:), masa kartkówek, sprawdzianów, no
      i jaka punktacja na sprawdzianach, żeby dostać 5 trzeba mieć 96% pracy
      poprawnie i tak jest ze wszystkim-kartkowki, odpowiedz, praca domowa tez
      sparawdzana jest pisemnie czyli ma forme jescze jednej kartkowki. Pracy domowej
      jest tyle, że jak kiedys postanowiłam wszystko sumiennie odrobic sama to
      siedziałam od godz 16 do 20, wiec gdzie tu czas zeby jescze sie przygotowac np.
      do odpowiedzi. Więc moi młodsi koledzy i koleżanki nie narzekajcie, że na
      Twardej cisna bo to bujda na resorach. Latajcie na imprezy itp. póki macie czas
      bo w liceum to słabo z wolna chwilką tylko dla siebie bez ksiażki w ręku :D
      Pozdrowienia dla wszystkich TWARDZIELI z GnaTa :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka