ithilhin
30.11.06, 15:26
czyli zwierzenia w Klubie Anonimowych Chustocholikow :-)
oczywiscie od Dziecka ale..
u mnie przyczynil sie Internet.
bylam w drugiej ciazy - czekalam na Macka. szukalam roznych ciekawostek.
najpierw natrafilam na chuste-kangurke firmy Zefir. wtedy to byla chyab jedyna
chusta w Polsce. chciaslam kupic ale sie jakos tak nie moglam zdecydowac. w
koncu jak MAciek mial chyba cztery miesiace uszylam taka chuste, bo kolega dal
mi wykroj (byl kiedys w "Dziecku"). szylam dwa razy bo pierwsza byla za duza.
no i najpierw porazka ale jakos sie nauczylam nosic.
a potem spotkalam Mysie i ona mnie oswiecila, ze chusty to nie tylko takie na
ramie, ze sa jeszcze wiazane. zachwycialm sie i szczerze zalowalam, ze jakos
nie trafilam na to kilak miesiecy wczesniej...
kupilam flanele, dalam do obrebienia. zawiazalam. rewelacja! chusty z kolkamiu
uzywalam czasem po domu wsadzajac malego na biodro a na reszte wyjsc wiazana.
a jak sie okazalo, ze bede miec trzecie dziecko. i Mysia miala mi kupic
uzywana w second handzie ale sie okazalo, ze hoppediz ma wyprzedaz letnia i
kupilam w koncu Hoppediza z czefo jestem niezmiernie zadowolona.
teraz bedzie ekstremum: dla trzeciego dziecka nie zamierzam kupowac wozka (ten
po Macku sprzedalam na wiosne a dwa miesiace pozniej sie okazalo, ze jestem w
ciazy..). Maciek bedzie jezdzil czasem w spacerowce albo tuptal na spacerkach
a mlode bedzie w chuscie :-)