doka1 25.12.04, 14:29 Kochani czy ktos słyszał o wadzie gdy maluszek rodzi się z zarosniętym ciemiaczkiem jakie sa skutki wady i czym to grozi?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
styka76 Re: Zarośnięte ciemiączko? 25.12.04, 20:54 Nie wiem jak to jest jak się rodzi już z zarośniętym ciemiączkiem, ale kiedyś pediatra moich dzieci mówiła mi o przypadku kiedy miała małego pacjenta ze zbyt szybko zarastającym ciemiączkiem i wiem, ze temu dziecku przez to zbyt wolno rosła czaszka i rozwijający mózg nie miał miejsca. Spowodowało to ucisk na nerwy wzrokowe i dziecko powoli traciło wzrok. Pomogła operacja czaszki. Tak było w przypadku tego dziecka z opowiadania. Pozdrawiam!! Styka Odpowiedz Link Zgłoś
leli1 Re: Zarośnięte ciemiączko? 26.12.04, 16:16 mojemu synkowi w 3 m-cu zycia zaroslo ciemiaczko. Dopoki glowa normalnie przyrasta nie ma problemu, gorzej jesli przestaje. nam sie to niestety przytrafilo. Przez 3 m-ce glowka nie przyrosla ani troche. Przeszlismy przez wizyte u neurologa i caly szereg badan (usg przeskostne, rtg glowki) aby zobaczyc czy szwy czaszkowe nie zarosly, no i okulista aby sprawdzic nerwy wzrokowe. Na szczeszcie wszystko ok, ale i tak do konroli musimy wkrotce isc bo glowka dalej nie przyrasta . Odpowiedz Link Zgłoś
malwinka21 Re: Zarośnięte ciemiączko? 26.12.04, 21:22 Należy jak naszybceij udać się do Poradni Chorób Metabolicznych, np, w Warszawie jest taka w CZD. Jeśli dziecko nie będzie dobrze prowadzone, grozi to faktycznie niemożnością rozrastania się czaszki. Jeśli ciemię jeszcze jest, ale jest b. malutkie - mozna to regulować dietą (ograniczona podaż mleka, niepodawanie ryżu) i bezewzględnym zakazem npodawania wotaminy D3. Ale o tym musi zdecydować lekarz po urodzeniu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ivonne2 Re: Zarośnięte ciemiączko? 27.12.04, 12:37 Jak to nie podawać mleka? Mojej córci tez za szybko zarasta ciemie , ma 4,5 miesiaca i zaczelam dawac jej mleko modyfikowane, a d3 mam dawac co drugi dzien po 1 kropelce. Odpowiedz Link Zgłoś
leli1 Re: Zarośnięte ciemiączko? 27.12.04, 14:34 no, bez mleka to jakos trudno nakarmic dzidzie, ale co do Vit d3 to pogadaj z lekarzem. Mysle ze w tym wypadku nie podawanie tej witaminy bedzie mialo mniejsze skutki uboczne niz podawanie jej i przez to przyspieszanie zarastania ciemiaczka. Ja podawalam malemu zgodnie z zaleceniem pediatry najmniejsza z mozliwych dawek (1/4 tabletki), ale to i tak bylo za duzo. Po konsultacji z lekarzem metabolikiem odstawilismy calkowicie vit d3 (i tak jej pelno chocby w mleku), odstawilismy cebionmulti.....no tyle ze juz i tak za pozno bo ciemie zarosniete . Odpowiedz Link Zgłoś
mamastefka Re: Zarośnięte ciemiączko? 27.12.04, 23:28 z udaniem się jak najszybciej do poradni do CZD może być problem. Zapisywaliśmy się w końcu października i mamy termin na koniec lutego!!!Pani doktór telefonicznie poradziła dawanie 2 kropli na tydzień, ale po przeczytaniu Waszych postów zastanawiam się czy w ogóle dawać. W lutym mój synek będzie miał 8 miesięcy a więc wiek w którym ciemiączko może być już zarośnięte w normalnym przypadku...Do tej pory słyszeliśmy trzy różne zalecenia co do podawania wit D od trzech róznych lekarzy i ja daję tak trochę na wyczucie, bo po prostu nie wiem co zrobić!!!No i czekam na wizytę.... Odpowiedz Link Zgłoś
akkf Re: Zarośnięte ciemiączko? 27.12.04, 23:36 moj Mati mial po urodzeniu ciemiaczko przednie 0,5x0,5cm; obecnie = 7 m-c ciemiaczko jest jeszcze, ale jako podluzna szparka *czy glowka przyrasta - to trzeba kontrolowac i jesli za wolno, to jak dziewczyny pisaly, nalezy udac sie do specjalisty/-ow *niepodawanie wit.D nalezy skonsultowac z lekarzem - ona nie jest tylko na zarastanie ciemiaczka, ale na wapnienie innych kosci i budowe rozwijajacych sie miesni!!! dlatego jesli szybkie zarastanie ciemiaczka nie ma nic wspolnego ze zlym metabolizmem, nie ma przeciwskazan do podawania min. dawki wit. D!!! *poza tym fajna rzecz powiedziala mi kolezanka, bo tez sie martwilam o to ciemiaczko, a jej z kolei powiedzial to pediatra: "pisza, ze ciemiaczka zarastaja do 2 roku zycia, ale przeciez glowa jeszcze nadal rosnie, bo czy moze Pani zalozyc czapke dwulatka???" Dlatego po prostu trzeba trzymac przyslowiowa reke na pulsie, a nie wpadac od razu w panike... Odpowiedz Link Zgłoś