liloom
05.05.04, 11:09
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2056119.html
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2056120.html
Nie moge uwierzyc, zeby ludzie, ktorzy znecali sie nad wlasnym dzieckiem
nagle stali sie wzorcowymi rodzicami. Bo niby jak? Nie przyszlo im wczesniej
do glowy, zeby dziecko leczyc, poddac terapii? Przedtem nie bylo milosci,
ktora by im te dzialania podpowiedziala i co - nagle na nich spadlo uczucie
jak grom??? Moze i dla dziecka "lepiej", ze wychowuje sie w "normalnej"
rodzinie. Tylko czy tak po prostu jego psychika skresli to co przezylo?
Mam jakos watpliwosci.