magdusia11
02.05.07, 14:28
Moja córcia ma 4 latka i 4 miesiące.
Do tej pory była dzieckiem grzecznym,co nie oznacza,że nie zdarzały jej sie
gorsze dni...
Od pewnego czasu próbuje wszystko na mnie wymóc płaczem i histerią.
Jeśli na coś się nie zgadzam,czegoś nie pozwalam zrobić to zaczyna płakać...
Próbuję ją przekonać spokojnym tonem i wytłumaczyć swoje racje (np.że nie
można oglądać bajek o 6 rano kiedy to zbieramy się do przedszkola,że nie
zawsze mogę jej kupić zabawkę-bo nie zawsze mam kasę itd).
Ona wtedy zaczyna płakać a gdy ja nadal staram się konsekwętnie podtrzymywać
swoją decyzję to zaczyna w tym płaczu krzyczeć-chyba histeryzuje.
Nie biję Małej bo nie uważam,że to dobra metoda wychowawcza ale czasami
jestem bezsilna wobec własnego dziecka.
Córkę wychowuję sama-jestem w trakcie rozwodu.Tata zabiera ją wtedy kiedy ma
czas..więc kontakty są średnio regularne.
Cały obowiązek wychowania Małej spoczywa na mnie.
Chwilami mam wrażenie,że nie daję sobie rady,mam poczucie,że jestem złą matką.
Czy Waszym pociechom też zdarzają się takie zachowania?
Jak wtedy reagujecie?I z jakim skutkiem udaje się Wam opanować dzieciaki?
Help me!!!!
Pozdrawiam
Magda