Gość: ania_m
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.01.08, 12:56
rodzinie zachcialo sie ryby, wybor swiezych w osiedlowym rybnym byl dosc maly
i pani polecila mrozona tilapie.
dopiero w domu czytam na paczce "wyhodowano w chinach" :/
myslicie, ze to taki sam syf, jak panga? (antybiotyki, hormony, straszny brud
w hodowli itp)
jesli tak, dam raczej kotom, chociaz pangi glodne skubance nie tknely