-
Bać się wizyty u okulisty? Córka jest już w tym wieku że rozumie co będzie mieć robione. Najbardziej boi się kropienia oczu i mierzenia ciśnienia w oku "starą metodą" czyli wsadzanie drutów i tego "wahadełka"
Już z domu nie chciała wyjść. W klinice zaczęła się denerwować, popłakiwać. Komputerowe mierzenie ciśnienia oka nie dało wyników bo była mocno zdenerwowana i wychodził wysoki wynik. No i się zaczęło. Lekarka i pielęgniarka zaczęły się na córkę denerwować, mówić że jest beksa, że to wst...
-
Uprzedzam że dołująco będzie.
Wkurzyłam się dziś. Od tygodni walczyłam sama z sobą, by się nie poddać złym myślom i mam dość :( Wszystko jest do bani.
Zacznę od tego, że moja praca jest nietypowa. DO biura w którym pracuję przynależy dom szefostwa. A w nim owe szefostwo mieszka wraz ze swoją niepełnosprawną córką - od pół roku ona jest w domu. Codziennie tam chodzę, pomagam, bywa że przypilnuję. Lubię pomagać innym, nie zawsze jest mi to na rękę, ale pomagam komu i jak mogę. I dziś za t...
-
Magiczna, czy ktokolwiek mi założył bana, posądzając o zmienianie nicków, czy jakieś gówniarskie zagrywki, jako moderator załóż bana na host'a i wtedy będziesz miała prawdziwego winowajce, który pod żadnym innym nikiem, czy zmianie Ip nie wejdzie na forum.
A nie entliczek , pentliczek na ciebie bęc!
Poza tym masz wgląd w Ip czyli też możesz pokojażyć kto ci dowalał ( o ile ta osoba sobie go nie zmieniała).
słabe to było
-
SPrawdziłam czy mi zdjęli, ale nie.
-
Krejzimama dostala bana.
Najpeirw napisala:
krejzimama 11.04.10, 19:12 Odpowiedz
Mówi się że można wyjść ze wsi, ale wieś z człowieka nigdy nie
wyjdzie.
To co pisze ta chłopka prezentuje dokładnie taki rodzaj mentalności.
Nie interesuje mnie nic poza płotem mojej zagrody. Tam już nie moje,
tam to już
nie muszę się niczym interesować.
Pradziadowie takich chłopek zdzierali buty powstancom i dobijali ich
albo
wydawali moskalom. Teraz ich prawnuczki też nie widzą nic poza ...
-
cholera, ja przez Was za chiny ludowe mgr nie napisze! jutro chcialam isc do
promotorki i co, sie pytam? z 3 stronami pojde??!! musze pisac! math, dlańka,
wlepcie mi bana, bo nie dam rady! :/
-
Pytanie inspirowane pewną reklamą ;)
Czy faktycznie histerycznie reagujecie na widok myszy? Bo szczerze, w życiu nie spotkałam kobiety, która na widok tego sympatycznego z mordki gryzonia wiałaby z wrzaskiem i obłędem w oczach gdzie pieprz rośnie. A, nie, przepraszam, spotkałam jedną dziumdzię, ale ona kreowała się na słodką idiotkę celem omotania faceta.
Ja owszem miewam lekko histeryczne reakcje na widok skorków, wijów i kleszczy, ale też nie uciekam z wrzaskiem. myszy i żaby wręcz uwielb...
-
takie mnie pytanie naszło bo jestem na wakacjach dużą ekipą a mam zostać sama
z młodym od środy. W wielkiej chacie na pustkowiu. I trochę się boję.
Naoglądałam się w życiu za dużo horrorów to fakt. Przede wszystkim egzorcyzmów:D
-
nadejscia weekendu :D :D :D
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ij/xd/byhj/14djLQYdGoBoL4r3mB.jpg[/img]
Bycze sie do przyszlej srody ;D
Wszystkie strudzone praca i potrzebujace urlopu zapraszam na lezak ;)
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ij/xd/byhj/a1SMjnCjK9wQHZBYCB.jpg[/img]
-
Młody (3 lata i 9 miesięcy) oświadczył dziś ni z gruszki ni z pietruszki:
"Do brzuszka mamusi wszedł dzidziuś!" My z mężem wielkie oczy i pytamy go jaki
dzidziuś. On na to:
" Ola". Spytalam go skąd wie. Odpowiedział:
"Niebo mi powiedziało"
No i tutaj szczęka mi opadła i zaczęłam się zastanawiać. Bo niby kolejna ciąża
byłaby możliwa ale z racji zabezpieczen raczej mało prawdopodobna (wiem, ze
100% pewności żadna metoda nie daje), ale jak to wiadomość "z samej góry"
przyszła to chyba p...
-
te wasze ciąże to istna plaga!
chyba się z magla wypiszę, bo jak na mnie przejdzie? niby regularnie przyjmuję trutkę na bociana, ale ta epidemia przybiera niebezpieczne rozmiary:)
może te, co nie chcą zaciążyc jakieś gusła powinny odprawiać:D
-
?
-
bo dla mnie rak to już fobia:(
wiem co to za choroba,bo teściowa się z tym cholerstwem zmagała kilka
lat,niestety przegrała;( tak samo jak wszyscy inni których znałam i którzy na
nowotwór chorowali,nikomu się nie udało...
z teściową mieszkałam razem więc wiem ile to cierpienia i bólu,takie powolne
świadome kurwa umieranie...
wczoraj sie dowiedziałam że kolejna znajoma mi osoba jest chora,jest w
szpitalu a stan niezbyt dobry...
-
ze ktoś kiedyś, jakiś lekarz (nie wszyscy to prawdziwi ze się tak
wyraze lekarze), nie uratuje wam życia albo komuś wam bliskiemu po
wypadku, bo będzie mu potrzebne, serce, watroba, nerka czy co tam
jeszcze??
1. ja ogólnie nie jestem przeciwko i zamierzam podpisać taką
deklarację, moi bliscy również wiedzą czego chce, ale czasami
nachodzą mnie takie myśli, ze pomimo możliwości ktoś nie podejmie
włąsciuwych kroków zeby uratować moje życie
-
jak mi się nic nie chciało robić tak mi się nie chciało.
jak w końcu dzisiaj usiadłam do roboty (bo musiałam), tak od 17 do tej pory
produkowałam:/
na oczy ledwie patrzę - przydałaby się jeszcze oksydka i polerka, ale już nie
mam siły:(
wbrew ostatniemu trendowi - zdjęć nie będzie - tak się tylko chciałam
"pochwalić", że mi dziś odbiło:P
-
ja za wolna jestem a głupio mi tak was podczytywać bez rozwinięcia się:(
-
i ukradł mi wózek młodej spod drzwi. Wqrw maksymalny, bo choć młoda
ma dwa lata używamy wózka codziennie, mamy długie spacery po starszą
do szkoły, na zakupy, po prostu jest nam potrzebny. Do tego
spacerówka była dość porządna.
Złodziejstwo brzydzi mnie do tego stopnia, że każdą kradzież
zgłaszam na policję, w tym wypadku też zadzwoniłam i okazało się, że
mają nasz wózek. Złapali gościa w nocy. I tą radością chciałam się z
Wami podzielić ;)))
-
otóż dzis nabyłam nowa pralke, małz zamontowal i....pierwsze prawnie,
cieszyłam sie bo od tyg ciuchy kisły w koszu:( ale jak zaczełam wirowac to
masakra, zapierdalała po łazince jak jakis intercity:(:(szok, z mężem razem
jej nie sżło utrzymac, juz nie mowie ja sama, a miała nastawione najmniejsza
moc wirowania 500, ciekawe co by było jak bym dała 1000 chyba by mi w kosmos
wypierdzieliła, podłozylismy wykładzine z ogumieniem,ale i tak to nic nie
daje, moze juz tak nie tanczy (choc jeszcz...
-
No to jestem znowu :) Dziś nas wypisali...
Niestety, albo może i stety mój poród nie będzie mrożącą krew w
żyłach historią jak poród Deelki. Jej nikt nie przebije :D
Do szpitala trafiłam w sobotę - mąż mi to przepowiedział... Miałam
pojechać tylko na kontrolne ktg. M chciał, żebym wzieła torbę, bo
pewnie już zostanę. Wyśmiałam go of kors... No i na IP lekarce nie
spodobał się zapis ktg - stwierdziła, że jest za wąski i że mogłabm
zostać. Ja udają głupią mówię do niej: to co, mam j...
-
bo ja zaczynam. jakos do tej pory nie przypuszczałam, że istnieje realne
zagrożenie, ale teraz czuję się mocno zaniepokojona.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6555940,WHO__Zblizamy_sie_do_swiatowej_pandemii.html