-
kiedy w CHAD można powiedzieć, ze ma się dobrze dobrane/ustawione leki? kiedy można powiedzieć, że są dla nas skuteczne? Jeżeli biorę depralin20mg i pernazynę100mg na dobę a mimo to mam kilkudniowe/kilkutygodniowe lekkie spadki nastroju i kilkudniowe hipomanie, to znaczy, ze leki nie są ok czy, zę w tej chorobie to norma i cudów nie można oczekiwać i że stan jest zadowalający i całkowitego wyzdrowienia nie można sie spodziewać itd itp???
Jutro jadę do lekarza po dalsze recepty, ale chciałam...
-
Mam ponad 30 lat, nie mam jeszcze dzieci ale bardzo chcialabym je
miec.Choruje na dystymie od 13 roku zycia,jest ona przeplatana
epizodami ciezszej depresji.Moja mama czasem mi powtarza,ze nie
powinnam miec dzieci przy tak slabym zdrowiu,ze nie bede umiala
nalezycie zaopiekowac sie dziedzkiem.Nie wiem co o tym myslec...Czy
ktoras z Was byla przez wiele lat chora i urodzila ? Prosze o Wasza
opinie.
-
właśnie chyba to u siebie zaobserwowałam. A jak byłam ostatnio u
psychiatry, to powiedziałam, że nie mam lęków, chociaż nie byłam
tego pewna.
Jak zaczyna mi się w głowie układać, zaczynam być aktywna, mniej
mi się nie chce, udaje mi się zrobić rzeczy, których wcześniej nie
mogłam, bo tak bardzo mi się nie chciało - wtedy (już wcześniej też
tak było), chyba zaczynam mieć lęki. Nie umiem sobie wyobrazić, jak
to by mogło być, gdybym np. przez tydzień czuła się zupełnie dobrze,
...
-
Zastanawiam się, niecierpliwię, pamiętam te uczucie kiedy czułam się dobrze;
może nie normalnie-bo nie wiem jak to jest, ale dobrze. Potrafiłam się
cieszyć, zakochać sie, teraz nawet własnego dziecka nie mogę zaakceptować.
Już od 3 lat jest do bani. Od 3 miesięcy biorę rispolept, fluoksetyne i
chloroprotixen. Fakt faktem czuję się trochę lepiej, ale nie dobrze.
Wcześniej też brałam Lerivon przez 6 miesięcy, ale nie czułam się po nim
lepiej jedynie przytyłam.Czy potrzeba więcej cza...
-
a co będzie potem?
przecież nei będę łykała tabletek do końca życia
a zawsze chciałabym się tak czuć
CZY TO JEST MOżLIWE?
-
Biorę dropsy siódmy miesiąc... miało wystarczyć sześć, wszystko miało się poukładać, miałam wiedzieć czego chcę i z łatwością podejmować decyzje, co dalej w moim życiu... a tu lipa... to chyba najgorszy weekend... od połowy dnia w piątek w pracy myślałam tylko o tym, żeby wrócić do domu, zawinąć się w kocyk i przesiedzieć gdzieś w kącie, gdzie miałabym spokój, żeby nikt nic ode mnie nie chciał. W sobote rano jeszcze ok, ale po kilku godzinach zajmowania się trzylatkiem byłam tak zmęczona, że...
-
Pytanie może i obcesowe, kiedy zadawane przez nieznajomego (de facto
nieznajomą). Ale ja siedzę od rana i próbuję sobie przypomnieć.
No i bingo - w listopadzie - urlop, spokój, samotność, książeczki - alleluja.
Tylko, że:
- nie odzywałam się do nikogo przez tydzień (poza "poproszę gazetę"),
- prawie nie jadłam,
- włóczyłam się godzinami bez konkretnego celu,
- kiedy już wreszcie spotkałam ludzi, z którymi trzeba było porozmawiać, kula
w żołądku,
- zimny pot na czole i znowu ucisk w...
-
i powol mam wszystkiego dosyc, mam 32 lata i wlasciwie z kazdym rokiem jest
coraz gorzej
unikam ludzi, jak mam cos załatwic to zbieram sie do tego dwa tygodnie bo sie
boje, nie cierpie siebie, zawsze czulam sie gorsza i swięcie w to wierze, nie
wiem co robic, cały czas płacze teraz tez..
-
... i znowu wrocilo. dlaczego tak musi byc? i dlaczego tak nagle? az sie boje
powiedziec lekarzowi... nie wiem czy starczy mi sil, zeby zaczynac leczenie
od nowa. leczyliscie nawroty depresji?
bardzo bylo trudno?
-
No więc a marcu 2007 odstawilam leki i... wszystko gra. Funkcjonuję normalnie,
zwyczajnie się wkurzam, cieszę i jestem melacholijna. W maju psycholog mi
powiedział że poradziłam sobie z problemami i zasugerował długą przerwę.
Pracuję, planuję wesele, czuję się świetnie.
Piszę to po to, aby wlać nadzieję we wszystkich, którzy tego potrzebują.
Pamiętam doskonale czas kiedy nie wyobrażałam sobie że kiedyś sobie z tym
poradzę. Zawalałam studia i pracę. Teraz wiem,że to możliwe.
Ja zwycz...
-
lub np dwubiegunowa lub wszelkie jej odmiany to skad pochodzi? Nie mam ani
dsowiadczenia ani bladego pojecia jak to jest. Psychiatra skad wie ze to jest
to? Tak od rozmowy obserwacji? Są jakieś badania?
Skad wiecie na co jestescie chorzy i czy macie pewnośc, że diagnoza jest
prawidłowa?
POdzielcie sie proszę
-
Idę na studia. Studia podyplomowe więc krótkie ale i tak się zastanawiam czy dam radę, czy nie będę się bała chodzić na zajęcia, czy będę miała siłę stawać do zaliczeń, egzaminów. A co jeśli się nie uda, jeśli któryś uwalę?
-
Od dwóch tygodni splot wydarzeń sprawił, że straciłam kontrolę nad życiem.
Teraz po raz enty siedzę i płaczę - nad sobą. Jestem tak podenerwowana, że
krzyczę na własne ukochane dziecko i męża i nie mogę nad tym zapanować. Jest
mi snutno, bo nic, ale to nic nie układa się dobrze:( Jak z tego wyjść? Czy to
już depresja czy co? Jak ułożyć to cholerne życie?
-
watek, gdzie bedziecie mogli sobie pouzywaz do woli. no to dalej... piszcie co
Was denerwuje, wk....rwia itd. pozdrawiam serdecznie:).
-
Piszę do vszystkich tych, którzy na tym forum szukają pomocy. Piszę, bo ja po
vielu nieudanych próbach znalezienia cudovnej metody lub panaceum na depresję
znalazłam metodę, osobę i .... jestem innym człoviekiem. Na to forum
zaglądałam codziennie.... a odkąd vróciłam z terapii zaglądam tu piervszy raz
i to tylko po to, żeby podzielić się z Vami tym, co na sobie spravdziłam. Od
lat valczę z depresją o różnym nasileniu. Przeszłam dvukrotnie
farmakoterapię. Teraz już nie szukam... Te...
-
Dalej szukam Waszych rad i pomocy. Moja dziewczyna bierze leki(coaxil) i raz
w tygodniu spotyka sie z psychoterapeutką. Najgorszy humor ma właśnie przed
wizytą i po wizycie ale to chyba dobrze (może poprostu boi się prawdy o
sobie). Często mi mówi, że z nikim tak nie rozmawia jak ze mną (nawet z
lekarzem). Prawie przy każdej rozmowie widzę w jej oczach nadzieję, tą dawną
osobę.. Ostatnio zresztą spytała mnie czy podczas ostatniej rozmowy nie
widziałem w niej tej starej dobrej Ani....
-
Leczylam sie juz na depresje było całkiem dobrze, nawet juz bez tabletek,
niestety teraz znowu nie jest fajnie. Na to jeszcze nakładają sie moje
problemy pracowo-finansowe, dość poważne. I tu mam problem - zastanawiam sie
czy wogole jest sens isc do przychodni, skoro wiem z doswiadczenia ze z tych
roznych tablet dobrze dziala na mnie jedynie effectin, a on nawet ze znizką
kosztuje 75zł za miesięczne opakowanie. To dla mnie za duzo, wiem ze nie stac
mnie bedzie na wykupienie recept...
-
mam nadzieje ze ktos mnie wesprze dobrym slowem,od roku bralam
lorafen 0.5 choziaz zdazalo sie tez i 1mg,ale bardzo zadko a do tego
effectin 75,puzniej cos mi strzelilo do glowy zeby wszystko odstawic
no i odstawilam effectin jakos sie udalo niestety z lorafenem nie
bylo tak latwo ,po odtawieniu zaczela sie depresja i ogolnie bylo
nie ciekawie wiec moj lekarz zapisal mi lexapro no i stopniowe
odstawianie lorafenu bo tamto zrobilaqm za szybko,pierszy tydz z
lexapro masakra puznie...
-
Wyszłąm z bulimii, byłam taka dumna z siebie, świat stanął dla mnie otworem,
każdy dzień przynosił coś dobrego, doświadczałam pozytywnych emocji. Były to
tak niesamowicie odmienne stany od tych które mi towarzyszyły w bulimii że
uważałam się za najszczęśliwszą osobę na ziemi. Wyjechałam na pół roku z
granicę i miał to być swojego rodzaju sprawdzian dla mnie. Na początku było
rewelcayjnie, aż nagle pękło, choroba wróciła. Był to jeden raz więc
postanowiłam potraktować to jako ostrzeżenie...
-
Mam 17 lat,tak, tak wiem, że całe życie przede mną itd., ale nie mogę sobie poradzić z depresją, nie wiem kiedy to się w końcu skończy. Leczę się od roku no i dwóch miesięcy, ale nie czuje się tak dobrze w tym momencie jakbym chciał. Szczerze to nie wyobrażam sobie mojego dorosłego życia w końcu kto pójdzie do pracy i na mnie zarobi? Nie mam siły już wychodzić z domu, starałem się jak się gorzej czułem, wychodziłem po mimo wszystko z towarzyszącym lękiem, przeżywałem to jakoś, a teraz? niby s...