-
...bo zastanawiam się, co ja ze sobą będę robić wieczorami, jak już poukładam sobie najpierw w nowej szafie, potem w głowie, potem pewnie wypiję hektolitry wina.....
A w ogóle to witam się na tym forum:)
-
"Będzie dobrze", co to właściwie znaczy?. Od środy jestem rozwódka, mam dwójkę dzieci(3 i 4 lata), jestem przed trzydziestką.
Od każdego słyszę" Będzie dobrze Ev", a ja kompletnie ich nie rozumiem, nie wiem o czym oni do mnie rozmawiają. Jakie dobrze?! co oni do mnie mówią? i ja wcale nie chce tego słyszeć, bo czuje sie jeszcze gorzej.
-
Na początek witam się ze wszystkimi, którzy tak jak Ja kończą pewien etap swojego życia:)
Przejdę od razu do rzeczy postaram się zwięźle żeby Was nie zanudzać moi drodzy forumowicze.
Zdecydowałam się na ślub tylko ze względu na dzieci. Był to mój największy błąd ale myślałam, że z czasem pokocham ojca swoich skarbów niestety codzienność zabijała mnie dzień po dniu. Jesteśmy 7 lat ze sobą dzieci mają 6 latek a Ja umarłam no może nie do końca bo znalazłam sens życia czyli Życie moje małże...
-
witam wszystkich.
Chciałam zapytać o ogólno pojęte dobro dziecka.
Dziecko chore, objawy występowały właściwie od zawsze, ale prawidłowa diagnoza postawiona już w trakcie rozpadu małżeństwa.
dziecko na czas rozprawy powierzone matce, ojciec na to przystał.
Ojciec dostał informację o chorobie listem poleconym( inaczej się nie dało) listu nie odebral. wiedział że dziecko chore, cała jego rodzina wiedziala, a mimo to na sprawie twierdzi, że żona nie informuje o ważnych wydarzeniach w ży...
-
witaj,
po pierwsze dzień dobry ja mam już też rozwód za sobą i to ja zostałem kopnięty w d...
obiecałem sobie , że jak sie wygrzebie z beznadzieji(trwałą pół roku) to na pewno coś napiszę do ludzi którzy cierpią sad doskonale cie rozumiem, oto moje rady - czesc juz znasz i sa banalne ale działają
1. sport, dużooooo, tak ze padasz na ryj, ja dużo biegałem, chodziłem, robiłem pompki, tobie proponuję bieganie
2. praca, wiem ze ciezko sie odnalezc w robocie, ja zajałem sie rozwojem firmy i...
-
Juz od jakiegoś czasu podczytuje forum...sama jestem na takim
życiowym etapie, że chcę sie rozwieść...Moje małżeństwo trwa 6,5
roku, ale od ponad 5 lat jest wegetacją (jesteśmy z dwóch róznych
światów, każdy inaczej widzi dalsze życie, nie mamy podobnych celów
zyciowych), nie małżeństwem...mamy prawie 4,5 letnią córkę. Jak
byłam w ciązy mąż mnie zostawił i się wyprowadził, rzekomo, żebym
nie poroniła...po porodzie zrobiłam błąd i pozwoliłam by wrócił do
mnie i córki...Mała od za...
-
Ze strony matek jest często ograniczanie dostępu ojca do dzieci jesli ten
znalazł sobie kochankę i do niej odszedł,
zemsta za porzucenie wykonana ostatnim wspólnym łącznikiem czyli dziećmi.
Ze strony ojców często jest nawet wieloletnie gnębienie byłej żony jeśli
powodem rozwodu była zdrada, a tym samym złe traktowanie pozostawionych z nią
dzieci bo nacisk jest na udowodnienie że matka jest zła,
lub zupełne odrzucenie dzieci na zasadzie "chciałaś zdziro rozwodu to radź
sobie z dziećm...
-
Mój "wspaniały" M nie zgadza sie na rozwód dla dobra dziecka, a sam
ja krzywdzi na każdym kroku... Powiedział że bedzie walczył bo chce
dowieść prawdy..bo chce pokazać kto jest górą..Jest bardzo pewny
siebie i pokazuje mi to na każdym kroku.
Strasznie sie boje.. w piątek mamy pierwsza sprawe.. nie śpie po
nocach, ciągle o tym mysle, powoli trace rozum... też tak mieliście??
ja chciał rozwodu bez orzekania o wienie, ale kiedy przeczytałam
jego odpowiedz na mój pozew.. rence mi op...
-
"Orzeczenie rozwodu jest niedopuszczalne przede wszystkim:
- gdy wskutek rozstania małżonków miałoby ucierpieć dobro ich małoletnich
dzieci, tj. do ukończenia 18. roku życia"
Zamiast wezwania na rozprawę po 2-óch miesiącach oczekiwania pismo o
przedstawienie materiału dowodowego (np świadków )iż orzeczenie rozwodu nie
stoi w sprzeczności z interesem małoletniego dziecka. W pozwie adwokat
załączył wszelkie możliwe dokumenty (uregulowane kontakty dziecka z ojcem,
uregulowane alimenty p...
-
Witam,pisałam już swoją historię,mój związek
emocjonalnie,seksualnie,umarł...poprostu.Poznałam kogoś,to fakt,ale
to nie jest przyczyna.No może poprostu przyspieszy moją
decyzję.Generalnie jest ok,ale to nie jest już związek dwojga
kochających się ludzi.Mamy trzyletnie dziecko,które jest bardzo za
mężem,on go również bardzo kocha.Stąd moje ogromne wątpliwości,czy
lepiej pozostac w zwiazku dla "dobra dziecka",czy rozstac sie i
zacząć wszystko od nowa...;ponadto mąż ma taki typ cha...
-
M nie odzywa się od środy. Czuję się wspaniale. Właśnie tego potrzebuje -
spokoju. Jestem w 100% pewna , że dobrze zrobiłam wnosząc pozew o rozwód. Czy
to znaczy , że jestem egoistką?
-
Czytając różne wątki o wydzieraniu sobie dzieci zastanawia mnie, czy
może warto byłoby z eksem zbudować jakieś relacje mimo wszystko?
Piszę "jakieś" bo w tej chwili nie ma żadnych, nie widzimy się, nie
rozmawiamy, on dziecka tez nie widuje, bo nie. Od razu utnę tu
wszelkie domyślanie się: tak pozawalam ojcu się kontaktować, ale on
nie chce.
Czy mam wyjść, podać rękę, zacząć coś robić w tym kierunku,
zachęcać, namawiać, nalegać do kontaktu z dzieckiem? Czy to będzie
dla dobra...
-
Biorąc pod uwagę doświadczenie własne i znajomych, najlepszą rzeczą gdy tylko zaświta myśl o rozwodzie, jest trafienie do dobrego prawnika-doradcy.
Nie żadnego wylaszczonego adwokata, który skasuje na dzień dobry i da "dobre rady" niczym z internetu, ale do kogoś, kto wprowadzi w arkana rozwodowe od A do Z.
Rozwód to decyzja na całe życie, tak jak ślub..., który miał być jeden i na zawsze.
Prawnika nie szukajmy jak już będzie "po herbacie", czasami warto zapłacić te 50, czy 100, - złotych ...
-
Witajcie.
Mam pytanie praktyczne.
Czy komus sąd odmówił rozwodu, pomimo udowodnienia winy drugiej stronie, przez wzgląd na dobro małoletnich dzieci (przy wydolności finansowej obu stron wystarczającej na zapewnienie dzieciom bytu)? Wiem, że teoretycznie jest taka mozliwość, ale jak to wygląda w praktyce? Mój mąż bez żadnych skrupułów zdradzał mnie przez lata i robił awantury, licząc, że się nie dowiem/nie odważę na rozwód. Dziecmi zajmował się sporadycznie lub wcale. Teraz, po otrzymaniu po...
-
Na początku zaznacze, ze w moim małżeństwie i tak nie układało się od dawna. Myslałam o rozwodzie, ale potrzebowałam kopa jakiego dostałam wczoraj.
Wczoraj wieczorem dostałam anonimowego sms-a, ze mój mąz prowadzi podwójne życie oraz namiary na tą drugą. Najpierw napisałam sms-a a potem zadzwoniłam i umówiłam sie na szybkie spotkanie. Pojechałam do niej, rozmawiałysmy i w sumie ona też została oszukana. Nastepnie już obie pojechałysmy do mnie do domu aby skonfrontowac wszystko z moim męzem....
-
kochani, czytam Was od pewnego czasu, bo ... cóż, stoję przed
decyzją o rozwodzie. ale potwornie się boję nie tego, że zostanę
sama, ale że zostawiam jego. niby już podjęłam decyzję o
wyprowadzce, mama, brat i psycholog są zgodni, że powinnam tak
zrobić, a ja się boję o niego.
po kolei - 7 lat cudownego małżeństwa, tylko dla siebie, żadnych
dzieci, bo zniszczą tak cudowny związek. dla niego zostawiłam
doktorat, zostawiłam znajomych, rodzinę zredukowałam tylko do mamy
(raz na j...
-
no i ostatnio znowu mam jakies doly, wiecej zlych dni niz dobrych i serce mi sie kroi, i juz sama nie wiem co mam ze soba poczac. Moze to zima, a moze wszystko razem.... ale zle mi okropnie. Smutno!
I po co to wszystko? Po co te poczucie zalu, straty? przeciez jestem rozwodka, drogi nasze sie rozeszly a tego faceta bym nie chciala nigdy. Wiec o co chodzi z tym zlamanym sercem?
Co robicie w takie dni?
-
Miałem tu wypisać elaborat na tematy które mnie gryzą ale poprzestanę na pytaniach.
Godność osobista czy dobro dziecka? Gdzie są granice zaciskania zębów? Czy kurewna powinna się w końcu dowiedzieć prawdy o sobie? Dobre stosunki dla dobra dziecka za cenę dalszej pełnej samokontroli? Jak pozbyć się strachu przed ex, wiedząc że diabeł mógłby się od niej uczyć? Czy rozpętać piekło i zrobić to swojemu dziecku wiedząc, że byle pretekst wywoła wojnę?
Mimo rozwodu jestem wciąż i coraz bardziej zmę...
-
Moj ex (13 lat razem) ma nowa pania-hmm jezdza razem do najdrozszych hoteli,
pomaga jej ze wszystkim, rozpieszcza. Przypominam sobie, ze mi nic nie kupil,
ze wybieral najtansze miejsca, a ja cale wakacje stalam przy garach, ze ja
zawsze robilam sama (z dzieckiem na reku zakupy), bo on byl w pracy, zajety,
ze na wakacje jezdzilismy we wrzesniu (bo inaczej nie mogl), a z nowa pania
jedzie w sierpniu (bo jej dziecko chodzi do szkoly), robi jej prezenty ,
jadaja tylko w restauracjach......,...
-
Bałam się tych świąt, oj bałam. Dylematy, czy idę do rodziny męża,
czy nie już za mną. Nie poszłam, byłam na śniadaniu u swojej
rodziny. Teraz siedzę sobie sama w domku i...jest mi dobrze. Jego
rodzina, każdy po kolei dzwonił do mnie z życzeniami i z deklaracją
pomocy-miłe, ale nie do końca ufam, w końcu to jego rodzina.Jak
sobie pomyślę, że on zaraz wróci z dziećmi...to mi się w brzuchu
wszystko przekręca. Co się ze mną dzieje??? Idę odpoczywać dalej-
psychicznie...