Nie wiem czym sobie zasłużyliście, ale chyba ktoś tu było bardzo niegrzeczny... no albo ja taki aniołek jestem i miałem takie szczęście? ;-)
Ale po kolei:
Przejechałem wczoraj (poniedziałek) ponad 1000 km z Niemiec (Medebach) przez Wrocław, Łódź do Płocka. Od samego rana dostawałem SMSy i telefony z Płocka, żebym ostarożnie jechał, bo śnieg, gołoledź itd. No cóż, jechałem i szukałem tego śniegu, jakiekoś lodu na jezdni i... znalazłem!!! Wiecie gdzie??? Dopiero w Płocku na Wyszogrodzkiej!!!...