-
Czy sa tu wreszcie rozwodki, rozwodnicy co oberwali za swoje , ale sie raduja kazda chwila zycia ??
Ci co sie oddaja ruji i porobstwu jak malezy, zeby zycia nie zmarnowac ! Ci co sie nie poddaja mimo kopniakow z tylu ?!
To do nas nalezy zycie, wolnosc i przyszlosc.
-
juz 5 lat po rozstaniu
pogonilam gdy okazalo sie ze klamal i oszukiwal
pierwszy facet ktory mi pokazal jak mozna sie zabawiac uczuciami innych
przemilczajac pewne fakty i przekuwac czyjas niewiedze na swoje realne zyski,
bliskosc, romantyczne weekendy, zaangazowanie drugiej osoby,
a wszystko to klamstwo by kogos miec- posiadac
nazwane gornolotnie -"milosc
powiem ci to co chesz uslyszec, przemilcze wszystko co niewygodne jesli dzieki
temu osiagne, ze bedziesz mi jesc z reki i bedzies...
-
Była ostatnia.My przyjaciółki już po rozwodzie.Ona tradycjonalistka...nigdy
rozwodu nie wezmę.Wczoraj zadzwoniła: Wiesz...rozwodzę się.Już nie mam siły
płakać...
-
no, atmosfera się nam na forum cosik gęsta zrobiła
nie wiem komu to ma pomóc
chyba czas najwyższy zająć się jaśniejszą stroną życia, co?
a może przydarzyło Wam się ostatnimi czasy coś dobrego? może ktoś odkrył
kolejną "dobrą stronę" rowodu? jakiś nowy gatunek ptaka? poznał fajnego
człowieka, czy coś...
dość rozpaczliwie to brzmi, ale napiszcie o czymś dobrym, bo już naprawdę
wystarczy tego dookolnego dołowania
always look on the bright side of life!!!
-
Przez ten mecz dostanę zawału....do rana będa strzelac te karne????
-
Być może ktoś z Was pomoże mi innym punktem widzenia.
Mam problem. Mój mąż zachowuje się w stosunku do mnie nie tak, robi
coś podstępnie, mysląc, że ja nie wiem o tym.
Ja wiem.
Wiedzą również moi świadkowie. Za niedługo będą zeznawać. We mnie
się burzy, chciałam żeby powiedzieli o tym.
Prawnik radzi, że nie.
Nie chce rozdmuchiwać sprawy, radzi skupić się na najważniejszym -
zdradzie.
To druga strona bije pianę i stwarza wiele wątków, aby odwrócić
uwagę sądu od najważniejszego.
...
-
Ja sie chyba upiję...juz mnie nie dopadnie ten ból straszliwy
rozczarowania...śniłam dzisiaj sen o przeszłości...i byłam w nim
taka bezpieczna i spokojna,że po obudzeniu rozryczałam sie jak
bóbr...no kiedy w końcu to sie skonczy,pytam się,bo rzeczywistość
jest ok,a marzenia swoją drogą,pokazują,że jednak jeszcze dużo do
tego słynnego szczęścia...Może mam nie spać,żeby nie budzić
siebie....no ja chcę byc w końcu pewna swojej poprawy psychicznej
a tu takie niespodzianki,zabić pracą...
-
... sobie korzysta z mojego nicka i dopisuje sie do watku o dans-florach o
godzinie 0:11, gdy siedze w ogole gdzie indziej bez dostepu do kompa na co
mam trzech swiadkow (nie liczac kota)?
???????????!!!!!!!!
O co tutaj chodzi?
-
Nie wiem, czy pamiętasz, ale swego czasu rozmawialiśmy na temat podziału,
dysponowania jedynie nieruchomością małżonków na bazie kc (wspólność
ułamkowa), po ustaniu wspólności małżeńskiej, ale bez podziału całego majątku
dorobkowego.
Pisałam, że zdania są podzielone, z przewagą, że podział m.d.m. nie jest
konieczny, Ty twierdziłeś, że raczej musi być wcześniej podział całego majątku.
Czy mógłbyś w tym kontekście zerknąć na uchwałę SN III CZP 16/01, OSNC
2002/1/4 i skomentować wg swoj...
-
czy wy też macie takie doswiadzcenie ze przed rozwodem wasz ślubny/
ślubna nagle chciala koniecznie sie spotykac nawet na chwile,
obiecywal poprawe, przysiegal milosc itd.Moj mąz wydzwania nazywając
mnie wszytskim pieszczotliwymi okresleniami-choc sobie tego nie
zycze-wciaz slysze ze nie moge zniszczyc tego zwiazku i ze on
bezemnie umrze, że przed rozwodem musimy (??)jeszcze ze soba
zamieszkac "na probe", co juz kompletnie mnie rozwala bo w zyciu sie
na to nie zgodze...czy to wsz...
-
Myślałam, że bedzie gorzej, ale mam się całkiem nieźle. Tylko czuje
sie dziwnie, bo nie za bardzo odczuwam , ze w zasadzie męża to juz
nie mam. Nie zabrał wszystkich rzeczy, robi to na raty. Odwiedza
dzieci w okreslone dni i zachowuje się normalnie, jak gdyby nigdy
nic, usypia małą, nawet obiad ugotował. Mój syn stwierdził, że i tak
go nigdy nie było. Niby niewiele sie zmieniło, ale własnie przez to
się w tym gubię. Jego rzeczy wszedzie porozkładane, w szafkach, w
praniu, w cia...
-
witam, pisze tu pierwszy raz , choc was poczytuje. mam taki problem
ktorego sama nie potrafie uporzadkowac i dlatego prosze o wasze
opinie, spostrzezenia. otoz moim nadrzednym celem, jest rozstac sie
z mazem, podrzedym - wykurzyc lisa z nory. o co chodzi? ano chodzi o
pieniadze. jestesmy beznadziejnym malzenstwem, spimy osobno, nie
rozmawiamy ze soba (w ogole), atmofera jest bardzo nieprzyjazna,
wrecz wroga, latwo o spiecia, poczym znowu cisza. jest mala
coreczka - 4 lata. wspol...
-
Chce sie wyprowadzic do rodziców, nie układa sie nam z mezem, ale wiem ze on
mnie kocha.I ja chyba go tez.Kłócimy się i on mówi mi bardzo przykre słowa.
Czy z waszego doswaidczenia taka wyprowadzka potrząsnie nim?
-
ile razy do psychologa w czasie rozwodu?