mam problemy ze sobą. Nie potrafię tworzyć normalnych związków.
Przerabiałam już żonatych, zaburzonych, chłopaka chorego psychicznie
który uprawia prostytucję... Boję się kolejnych związków, bo
spodziewam się, że zranią mnie na długi czas. Związki emocjonalne,
które tworzę z mężczyznami są toksyczne. Ktoś, kto mnie na tyle
fascynuje, aby się w nim zakochać, zwykle jest zaburzony. Nie radzę
sobie z tym. Co mam robić? Mam już ponad 30 lat, a życie stoi dla
mnie w miejscu. Jestem s...