witajcie,
moj tato choruje od roku na niedrobnokomorkowego raka pluc, wykryty
niestety w IV stopniu, mial chemie 6 miesiecy, paliatywna i po trzy
miesiecznej przerwie znow podaja mu chemie, bo ten gad zaczal
odrastac... tato jest slaby i calkiem zalamany, glownie lezy, bo boi
sie wstawac, gdyz ma duze zaburzenie rownowagi i juz kilka razy sie
przewrocil i potlukl jak szedl do ubikacji...lekarz kazal odrzucic
wszystkie leki, ze to rzekomo jest od lekow ale ja nie wiem czy to
tak...