Gość: Marcoo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.03.04, 15:54
Jechalem samochodem z moja kolezanka . Zatrzymalismy sie na swiatlach i obok
nas stana polatany, orapany maluch w ktorym siedzialo dwoch kolesi z w
charakterystychnych czapeczkach i sweterkach. Jednemu wychodzila spod
sweterka polowka kolnierza. Kolezanka powiedzala: kurde ale PRAWDZIWKI...
Umieralem ze smiechu.