Dodaj do ulubionych

"ogródki" ;)

03.06.04, 15:38
Powiedzcie mi, moi drodzy, skąd się wzięło powiedzenie: "bez ogródek"
Obserwuj wątek
    • przypadkowo Re: "ogródki" ;) 03.06.04, 16:41
      Bez ogródek, bez ogradzania, bez przeszkód?
    • gatta13 Re: "ogródki" ;) 03.06.04, 19:17
      Moja babcia, na ten przykład, zwykła chadzać bez park, bo ogródka w okolicy nie
      było. wink Czasem też pytała mnie "a bez co Ty tak rozrabiasz?".
      • ala100 Re: "ogródki" ;) 04.06.04, 16:49
        gatta13 napisała:

        > Moja babcia, na ten przykład, zwykła chadzać bez park, bo ogródka w okolicy
        nie
        > było.

        Coś w tym jest. Ale oznaczałoby to, ze znaczenie się odwróciło. Na wprost - to
        by było bez bramę czy furtkę, a - bez ogródek - to jakby z tyłu domostwa,
        opłotkami, bo tam zwykle jest ogródek warzywny. Z drugiej jednak strony,
        ogródek kwiatowy jest zwykle z przodu i może bez ogródek i bez okno oznaczałoby
        najkrótszą i najprostszą drogę? Ala
    • mkatarynka Re: "ogródki" ;) 04.06.04, 18:34
      Chyba jednak nie o to mi chodziło. W słowniku poprawnej polszczyzny widnieje
      pozycja "ogródka" (rodzaj żeński) - jedynie w wyrażeniu "bez ogródek",
      rzadzej "bez ogródki" - wprost, wręcz, "wypowiedzieć swój sąd bez ogródek"
      nie wiem czy ta ogródka (ż) ma coś wspólnego z ogródkiem (m)... Ma?
      • ala100 Re: "ogródki" ;) 04.06.04, 19:40
        mkatarynka napisała:

        > Chyba jednak nie o to mi chodziło. W słowniku poprawnej polszczyzny widnieje
        > pozycja "ogródka" (rodzaj żeński) - jedynie w wyrażeniu "bez ogródek",
        > rzadzej "bez ogródki" - wprost, wręcz, "wypowiedzieć swój sąd bez ogródek"
        > nie wiem czy ta ogródka (ż) ma coś wspólnego z ogródkiem (m)... Ma?
        >

        No to może ogródka to żeńska forma opłotka. "Chodzić opłotkami" - to też nie
        wprost główną bramą, tylko opłotkami, z boku czy od tyłu. A gdyby nie było tych
        opłotków, czy ogródek, to byłoby wszystko jedno, bo nie trzeba by było przez
        nie przełazić.

        Pozdrawiam. Ala
      • stefan4 Re: "ogródki" ;) 04.06.04, 19:50
        mkatarynka
        > nie wiem czy ta ogródka (ż) ma coś wspólnego z ogródkiem (m)... Ma?

        No, chyba ma. Ogródka to coś ogrodzonego. Na przykład taki malutki sad
        niekoniecznie owocowy. Albo jakieś płoty ograniczające swobodę Twojego języka.
        Mówisz bez ogródek, to znaczy bez ograniczeń, swobodnie.

        Myślę, że to nie ma nic wspólnego z chodzeniem bez pole przez czapki.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • ala100 Re: "ogródki" ;) 04.06.04, 20:00
          stefan4 napisał:

          >
          > No, chyba ma. Ogródka to coś ogrodzonego. Na przykład taki malutki sad
          > niekoniecznie owocowy.

          Czy sad, niekoniecznie owocowy, to przypadkiem nie gaiczek jakiś? Ala
          • stefan4 Re: "ogródki" ;) 05.06.04, 12:12
            ala100:
            > Czy sad, niekoniecznie owocowy, to przypadkiem nie gaiczek jakiś?

            Sad to chyba takie miejsce, w którym się sadzi. A może na odwrót
            • ala100 Re: "ogródki" ;) 05.06.04, 13:30
              stefan4 napisał:

              > ala100:
              > > Czy sad, niekoniecznie owocowy, to przypadkiem nie gaiczek jakiś?
              >
              > Sad to chyba takie miejsce, w którym się sadzi. A może na odwrót
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka