Lapsusy Tłumacza Google

04.01.13, 16:20
Tłumacz Google przydaje mi się bardzo, ale niestety trzeba podchodzić do niego z dużą rezerwą na błędy.

Macie jakieś ciekawe doświadczenia z błędami tego tłumacza?

Np. tłumacząc z polskiego na angielski błędnego zwrotu "film pełnometrażowe" jako główne tłumaczenie otrzymuje się "Porn movie".

Translator ten daje opcję tłumaczenia na język "holenderski". Podobno po polsku prawidłowo jest "język niderlandzki"; no, chyba że to chodzi o język kraju Holandii (coś jak "Poland's" zamiast "Polish").
    • stefan4 Re: Lapsusy Tłumacza Google 04.01.13, 17:11
      kotulina:
      > Np. tłumacząc z polskiego na angielski błędnego zwrotu "film pełnometrażowe"
      > jako główne tłumaczenie otrzymuje się "Porn movie".

      Może wpisałeś przez pomyłkę ,,film pornometrażowy''?

      - Stefan
      Zwalczaj biurokrację!
      • kotulina Re: Lapsusy Tłumacza Google 04.01.13, 22:05
        po prostu sprawdź.
        • randybvain Re: Lapsusy Tłumacza Google 05.01.13, 04:32
          Wyszło "feature movie", ale film pełnometrażow dał porn movie lol.

          Wiesz, ktoś wprowadza tam te dane i mógł sobie zażartować. Ja dość często korzystam z GT, ale tylko dla pojedynczych wyrazów, bo program nie radzi sobie z użyciami metaforycznymi albo właśnie z wyrażeniami, związkami frazeologiczymi itp.
        • stefan4 Re: Lapsusy Tłumacza Google 06.01.13, 11:38
          kotulina:
          > po prostu sprawdź.

          Sprawdziłem, oczywiście. Tak się tylko zgrywam, przepraszam.

          Wpisałem cytat z Fredry:
            ,,Wziąwszy pani czepek ranny''
          i dostałem po angielsku
            ,,Taking your cap wounded''.
          No dobra, polowałem tym cytatem na ,,ranną'' homonimię i upolowałem. Ale czemu ,,your''? GT widać nie wie, że ,,pani'' można użyć mówiąc o kimś trzecim i myślał, że ja się zwracam do tej pani od czepka. Ale
            ,,Pani Kowalska''
          jest tłumaczone na
            ,,Mrs. Smith''
          a
            ,,Czepek pani Kowalskiej''
          na
            ,,Ms Kowalska cap''.
          Dlaczego raz Mrs. a raz Ms? I dlaczego raz Smith a raz Kowalska?

          A dlaczego ,,wziąwszy'' na ,,taking'' zamiast na ,,having taken''? Po rosyjsku też jest to samo niezrozumienie, z jakim imiesłowem mamy do czynienia:
            ,,Принимая шапку ранены''
          zamiast ,,приняв'' albo ,,взяв''.

          Ale wróćmy do Fredry:
            ,,Rada małpa, że się śmieli''  →  ,,Council monkey that he dared''.
          Zwracam uwagę na wybitną intuicję GT, że zrozumiał, iż ,,śmieli'' nie jest od ,,śmiechu'' tylko od ,,śmienia''. Jednak nie zawsze to rozumie:
            ,,Nie śmieli śmieć ani się śmiać''  →  ,,I do not dare to laugh or junk''.
          Dlaczego najpierw ,,śmiech'' a dopiero potem ,,śmieć''? I dlaczego pierwsza osoba pojedyncza zamiast trzeciej mnogiej?

          - Stefan
          Zwalczaj biurokrację!
          • tiges_wiz Re: Lapsusy Tłumacza Google 12.01.13, 11:41
            On wybiera najczęściej pojawiającą się sugestie.
            W tłumaczeniu możesz wybrać inną opcję klikając na wyraz. Możesz też zaproponować lepsze tłumaczenie.

            Prawdopodobnie więc Pani Kowalska często była tłumaczona na panią Smith, bo z tekstu wynikało, że chodzi o kogoś nieznanego.

            Już czepek pani Kowalskiej się tu nie załapał. Został przetłumaczony zwykłym trybem.
    • zaretpug wałkowanie przez Googla Tlumacza 06.01.13, 19:11
      kotulina napisała:

      > Tłumacz Google przydaje mi się bardzo, ale niestety trzeba podchodzić do niego
      > z dużą rezerwą na błędy.
      >
      > Macie jakieś ciekawe doświadczenia z błędami tego tłumacza?
      >
      > Np. tłumacząc z polskiego na angielski błędnego zwrotu "film pełnometrażowe" ja
      > ko główne tłumaczenie otrzymuje się "Porn movie".
      > Translator ten daje opcję tłumaczenia na język "holenderski". Podobno po polsku
      > prawidłowo jest "język niderlandzki"; no, chyba że to chodzi o język kraju Hol
      > andii (coś jak "Poland's" zamiast "Polish").

      Zrobiłem eksperyment - przykładowy krotki tekst z gazeta.pl (poniżej) przepościłem przez Google'a najpierw z polskiego na angielski, a następnie z angielskiego z powrotem na polski. Potem puściłem tekst oryginalny najpierw na angielski, otrzymaną angielszczyznę na francuski i wersję francuską z powrotem na polski. Potem jeszcze dodałem czeski, wietnamski, estoński i arabski. Efekt jest następujący:

      Tekst oryginalny:
      "Dziewięć etapów związku - jak żyć, aby pożycie było udane?
      Po latach związku małżeńskiego, sześć na dziesięć kobiet pytanych, czy gdyby mogły cofnąć czas, poślubiłyby swojego męża - odpowiada przecząco. Co zrobić, żeby nie wylądować w grupie zgorzkniałych żon?"

      Tekst po przewałkowaniu przez angielski:
      "Dziewięć etapy związku - jak żyć, aby być udany stosunek płciowy?
      Po latach małżeństwa, sześciu na dziesięciu badanych kobiet, lub czy mogą cofnąć czas, poślubiłyby męża - odpowiada przecząco. Co zrobić, aby nie skończyć w grupie zgorzkniałych żon?"

      Tekst po przewałkowaniu przez angielski i francuski:
      "Dziewięć etapy związku - jak żyć za seks?
      Po latach małżeństwa, sześć na dziesięć kobiet, wywiad, lub czy mogą wrócić poślubiłyby męża - jest ujemna. Co zrobić, aby nie skończyć w grupie zgorzkniałych kobiet?"

      Tekst po przewałkowaniu przez angielski, francuski i czeski:
      "Dziewięć faza związek - jak żyć na płeć?
      Po latach małżeństwa, sześciu na dziesięciu badanych kobiet, lub w przypadku, że mógł wrócić poślubiłyby męża - jest ujemna. Co zrobić, aby nie skończyć w grupie zgorzkniałych kobiet?"

      Tekst po przewałkowaniu przez angielski, francuski, czeski i wietnamski:
      "Dziewięć etapy relacji - jak seks?
      Po wielu latach małżeństwa, sześciu na dziesięciu badanych kobiet, lub w przypadku, gdy może on powrócić poślubiłyby męża - jest ujemna. Co zrobić w grupie nie kończy się gorzką kobietę?"

      Tekst po przewałkowaniu przez angielski, francuski, czeski, wietnamski i estoński:
      "Dziewięć etapy relacji - jak seks?
      Po kilku latach małżeństwa, sześć na dziesięć kobiet wywiad, albo kiedy wróci poślubiłyby męża - jest ujemna. Jaka grupa nie dostać gorzki kobietę?"

      Tekst po przewałkowaniu przez angielski, francuski, czeski, wietnamski, estoński i arabski:
      "Dziewięć etapy relacji - jak seks?
      Po kilku latach małżeństwa, sześciu z dziesięciu kobiet wywiad, lub gdy wraca poślubiłyby mąż - jest ujemna. Jaka grupa nie dostać gorzkie?"

      Arabski pominął w ogóle słowo "kobieta"! smile
      • tbernard Re: wałkowanie przez Googla Tlumacza 09.01.13, 15:08
        Ciekawe może być też poszukiwanie czegoś w stylu punktu stałego dla tłumacza polegającego na procedurze:
        t(n+1)=ang-pol(pol-ang(t(n))), gdzie t(0) to pierwotny tekst polski
        Szukamy takiego najmniejszego n, dla którego t(n)==t(n+1)

        Bo to, że najczęściej t(1)!=t(0) jest oczywiste dla większości zdań. Ale jak się okazuje t(2)!=t(1) dla tego tekstu o zgorzkniałych kobietach i punkt stały został dopiero osiągnięty dla n=3 a t(3)=
        """
        Dziewięć etapy związku - jak żyć, aby być udany stosunek płciowy?
        Po latach małżeństwa, sześciu z dziesięciu kobiet, czy można cofnąć się w czasie, poślubiłyby mąż - odpowiada przecząco. Co zrobić, aby nie skończyć w grupie zgorzkniałych żon?
        """

        • stefan4 polowanie na punkt stały 09.01.13, 16:03
          tbernard:
          > Ciekawe może być też poszukiwanie czegoś w stylu punktu stałego dla tłumacza

          polski → hiszpański → polski :

          t(0):
          Lepiej mieć tarcie w punkcie podparcia
          niż parcie w punkcie podtarcia.

          t(1):
          Lepiej mieć tarcia podparcia
          Ciśnienie w punkcie podtarcia.

          t(2):
          Lepiej mieć poparcie tarcia
          Punkt oporu Podtarcia.

          t(3):
          Lepiej jest mieć poparcie tarcia
          Punkt oporu Podtarcia.

          Jest!

          Słowo ,,podtarcia'' pozostawało nieprzetłumaczone w przekładzie hiszpańskim
          • zaretpug punkt przejsciowo stały 09.01.13, 19:01
            stefan4 napisał:

            > tbernard:
            > > Ciekawe może być też poszukiwanie czegoś w stylu punktu stałego dla tłuma
            > cza
            >
            > polski → hiszpański → polski :
            >

            Nie ma chyba punktu stałego. Prędzej czy później następuje zmiana.
            • tbernard Re: punkt przejsciowo stały 10.01.13, 08:27
              > Nie ma chyba punktu stałego. Prędzej czy później następuje zmiana.

              Jeśli już znaleziono takie n, że t(n)=t(n+1), to na zasadzie indukcji dla każdego k>1: t(n+k)=t(n+k+1). Chyba, że niektóre translatory mają zaimplementowany niedeterminizm.
              • stefan4 Re: punkt przejsciowo stały 10.01.13, 11:21
                tbernard:
                > Jeśli już znaleziono takie n, że t(n)=t(n+1), to na zasadzie indukcji dla
                > każdego k>1: t(n+k)=t(n+k+1).

                To raczej nie przez indukcję, tylko z założenia światopoglądowego, że t jest funkcją; notabene dwuargumentową:
                  t(napis, nr_iteracji) = nowa_wersja_napisu
                Dopiero z tego przez indukcję:
                  dla kazdego k≥1: t(napis, n+k) = t(napis, n)

                tbernard:
                > Chyba, że niektóre translatory mają zaimplementowany niedeterminizm.

                No właśnie, to wtedy t nie jest funkcją.

                - Stefan
                Zwalczaj biurokrację!
                • tbernard Re: punkt przejsciowo stały 10.01.13, 13:42
                  Dzięki za uściślenie z tą indukcją i funkcją. Oczywiście założyłem ten determinizm, być może faktycznie światopoglądowo. Nie bardzo tylko wiadomo czy jest jakaś metoda pozwalająca wyjść poza napotkany punkt stały. Można oczywiście kilka razy jeszcze pomielić iteracją, ale co jeśli po tych kilku razach nic nowego się nie pojawi?
                  Można pokombinować coś z miarą (nie chcę tego jakoś autorytatywnie nazywać prawdopodobieństwem) k/(k+1), dla tych nadmiarowych k iteracji i uznać, że determinizm ma taką miarę jeśli przez tych k iteracji nic się nie zmieniło.
                  • stefan4 Re: punkt przejsciowo stały 10.01.13, 16:58
                    tbernard:
                    > Oczywiście założyłem ten determinizm, być może faktycznie światopoglądowo.

                    Ja mam taki sam światopogląd: przypuszczam, że to jest funkcja i że po dojściu do punktu stałego nic się już zmienić nie może. To znaczy zgadzam się z Tobą, a nie z Zaretpugiem.

                    - Stefan
                    Zwalczaj biurokrację!
                    • zaretpug Re: punkt przejsciowo stały 10.01.13, 17:44
                      stefan4 napisał:

                      > tbernard:
                      > > Oczywiście założyłem ten determinizm, być może faktycznie światopoglądowo
                      > .
                      >
                      > Ja mam taki sam światopogląd: przypuszczam, że to jest funkcja i że po dojściu
                      > do punktu stałego nic się już zmienić nie może. To znaczy zgadzam się z Tobą,
                      > a nie z Zaretpugiem.
                      >
                      > - Stefan
                      > Zwalczaj biurokrację!

                      A wiesz, na jakiej zasadzie dziala translator Google? Albo chociaz wyszukiwarka Google?
                      • stefan4 Re: punkt przejsciowo stały 10.01.13, 18:20
                        zaretpug:
                        > A wiesz, na jakiej zasadzie dziala translator Google? Albo chociaz wyszukiwarka
                        > Google?

                        Mniej więcej wiem. Bez szczegółów. A co Cię w tym trapi?

                        - Stefan
                        Zwalczaj biurokrację!
                        • zaretpug Re: punkt przejsciowo stały 11.01.13, 17:24
                          stefan4 napisał:

                          > zaretpug:
                          > > A wiesz, na jakiej zasadzie dziala translator Google? Albo chociaz wyszuk
                          > iwarka
                          > > Google?
                          >
                          > Mniej więcej wiem. Bez szczegółów. A co Cię w tym trapi?

                          W porzadku. Nie mam wiecej pytan w tym temacie.

                          > - Stefan
                          > Zwalczaj biurokrację!
              • zaretpug Re: punkt przejsciowo stały 10.01.13, 17:37
                tbernard napisał:

                > > Nie ma chyba punktu stałego. Prędzej czy później następuje zmiana.
                >
                > Jeśli już znaleziono takie n, że t(n)=t(n+1),

                A skad wiesz, ze takie na da sie znalezc?

                > to na zasadzie indu
                > kcji dla każdego k>1: t(n+k)=t(n+k+1). Chyba, że niektóre translator
                > y mają zaimplementowany niedeterminizm.

                Szczserze mowiac nie wiem, na jakiej zasadzie dzialaja translatory i czy maja zaimplementowany niedeterminizm (na czym mialoby to polegac? na pseudolosowosci?) czy nie.
                • stefan4 Re: punkt przejsciowo stały 10.01.13, 18:33
                  tbernard:
                  > Jeśli już znaleziono takie n, że t(n)=t(n+1),
                  [...]

                  zaretpug:
                  > A skad wiesz, ze takie na da sie znalezc?

                  To jest implikacja: ,,jeśli da się znaleźć, to ...''. Jeśli nie da się znaleźć, to implikacja jest spełniona (,,w próżni''
                  • zaretpug Re: punkt przejsciowo stały 11.01.13, 17:30
                    stefan4 napisał:

                    > Nie wiadomo, czy ciąg iteracji Tbernarda stablilizuje się dla każdego tekstu we
                    > jściowego. Proste testy pokazują, że zwykle następuje to około trzeciej iterac
                    > ji, ale gwarancji nie ma.

                    Prosze o konkretny przyklad.

                    > Programy służące celom praktycznym na ogół nie mają niedeterminizmu, bo po co?
                    > Ale programy, które mają udawać ludzi, często mają, dla zmyłki.

                    A wyszukiwarka google?

                    > Najprościej j
                    > est to zrobić istotnie przez pseudolosowość.

                    Komputer nie potrafi sam generowac liczb losowych, generuje wylacznie liczby pseudolosowe.

                    > Jak jest z Tłumaczem Gógla, tego nie wiem. Wpisz 100 razy ten sam tekst i spra
                    > wdź, czy zawsze przekłada tak samo. Jeśli wyjdzie, że tak, to powiększymy nasz
                    > e przekonanie, że wszystko jest w nim deterministyczne (ale ciągle nie będziemy
                    > mieli pewności). Jeśli wyjdzie, że nie, to uzyskamy pewność co do niedetermin
                    > izmu.

                    Trzeba by tez chyba wpisywać na rożnych komputerach i w rożnych miejscach sieci.

                    > - Stefan
                    > Zwalczaj biurokrację!
                    • tbernard Re: punkt przejsciowo stały 12.01.13, 01:09
                      > Trzeba by tez chyba wpisywać na rożnych komputerach i w rożnych miejscach sieci

                      Istotnie jak każda aplikacja webowa może sobie potraktować jako argument sporo informacji z nagłówków i na przykład jak wykryje przeglądarkę Internet Explorer z adresu IP którego suma cyfr nie jest liczbą pierwszą może zacząć nawet przeklinać.
                      • zaretpug pseudoniedeterminizm 21.01.13, 18:47
                        tbernard napisał:

                        > > Trzeba by tez chyba wpisywać na rożnych komputerach i w rożnych miejscach
                        > sieci
                        >
                        > Istotnie jak każda aplikacja webowa może sobie potraktować jako argument sporo
                        > informacji z nagłówków i na przykład jak wykryje przeglądarkę Internet Explorer
                        > z adresu IP którego suma cyfr nie jest liczbą pierwszą może zacząć nawet przek
                        > linać.

                        Wazny jest tez chyba czas. Jesli wczoraj poszukalismy czegos w google, to szukajac tego samego dzisiaj otrzymamy nieco inne wyniki. Jest to jednak pseudoniedeterminizm. (Wydaje mi sie, ze tak samo jest z tlumaczem google.)
          • tbernard Re: polowanie na punkt stały 10.01.13, 08:31
            Cześć Stefan.

            Zajrzawszy w link, który masz w sygnaturze uświadomiłem sobie o istnieniu pewnej relacji.

            Pozdrawiam,
            TA, z Wrocławia
            • stefan4 Re: polowanie na punkt stały 10.01.13, 18:34
              tbernard:
              > Pozdrawiam,
              > TA, z Wrocławia

              No patrz, jaki ten Internet jest mały...

              - Stefan
              Zwalczaj biurokrację!
      • hajota Re: wałkowanie przez Googla Tlumacza 09.01.13, 23:53
        > Arabski pominął w ogóle słowo "kobieta"! smile

        Jak to pominął? Z ciekawości też zrobiłam eksperyment (polski > arabski > polski) i wcale nie pominął.
        N.b. znam arabski.
        • zaretpug Re: wałkowanie przez Googla Tlumacza 10.01.13, 17:41
          hajota napisała:

          > > Arabski pominął w ogóle słowo "kobieta"! smile
          >
          > Jak to pominął? Z ciekawości też zrobiłam eksperyment (polski > arabski 
          > 2; polski) i wcale nie pominął.
          > N.b. znam arabski.

          Pominął. Przeczytaj trzy ostatnie akapity:
          forum.gazeta.pl/forum/w,10102,141525084,141574301,walkowanie_przez_Googla_Tlumacza.html
          • hajota Re: wałkowanie przez Googla Tlumacza 11.01.13, 01:29
            W Twoim eksperymencie istotnie wypadło słowo "kobieta" w ostatnim zdaniu (czyżby zostało połknięte między estońskim a arabskim?). Ale "kobiet" w drugim pozostało. Natomiast przy przewałkowaniu w układzie polski > arabski > polski ostateczny tekst polski wyszedł następująco:

            Dziewięć etapy związku - jak żyć, aby być udany stosunek płciowy?
            Po latach małżeństwa, a sześciu na dziesięciu badanych kobiet, czy gdybyś mógł cofnąć czas, poślubiłyby męża - zgodnie z ujemną. Co należy zrobić, aby nie skończyć w grupie żon goryczy?

            W tekście arabskim występuje zarówno słowo "kobiet" w drugim zdaniu, jak i "żon" w ostatnim.
            • zaretpug Re: wałkowanie przez Googla Tlumacza 11.01.13, 17:23
              hajota napisała:

              > W Twoim eksperymencie istotnie wypadło słowo "kobieta" w ostatnim zdaniu (czyżb
              > y zostało połknięte między estońskim a arabskim?).

              Tak, wypadlo miedzy estonskim a arabskim.

              > Ale "kobiet" w drugim pozost
              > ało. Natomiast przy przewałkowaniu w układzie polski > arabski > polski
              > ostateczny tekst polski wyszedł następująco:
              >
              > Dziewięć etapy związku - jak żyć, aby być udany stosunek płciowy?
              > Po latach małżeństwa, a sześciu na dziesięciu badanych kobiet, czy gdybyś mógł
              > cofnąć czas, poślubiłyby męża - zgodnie z ujemną. Co należy zrobić, aby nie sko
              > ńczyć w grupie żon goryczy?

              Polski-arabski-polski moze tak.

              > W tekście arabskim występuje zarówno słowo "kobiet" w drugim zdaniu, jak i "żon
              > " w ostatnim.
    • reptar Re: Lapsusy Tłumacza Google 24.01.13, 15:35
      Wpisałem 'English', tłumaczenie jeszcze brzmiało bez niespodzianek: 'angielski'.
      Ale pisałem dalej. 'English type' to już był 'polski typ'.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja