reptar
19.03.13, 13:20
Mój Boże! Litwo, ojczyzno moja! Ojcze Nasz! Kiedy w Google'a wpisać wyrażenie "mój przyjacielu", prawie wszystkie wyniki, przynajmniej na pierwszych kilku ekranach, dotyczą tytułów i tekstów piosenek. Wygląda na to, że takie wypowiedzi zawierające samotne "mój" czy "nasz" są zastrzeżone dla modlitw i poezji, a na co dzień zaimki te obudowujemy jakimiś buforami, jakimś "kochany", "drogi" czy "szanowny". Jak w skeczu kabaretu Dudek: "Drogi, kochany nasz gościu i ty, droga nasza kochana małżonko gościa!". Czy spotkaliście się z sytuacją, gdy ktoś zwraca się do kogoś "nasz dyrektorze!" albo "moja ciociu!" z pominięciem tych kochano-drogo-szanownych wzbogacaczy? A jeśli tak się nie mówi, to dlaczego?