W artykule Dlaczego na północy jest RedłOWO i MrągOWO, a na południu KrakÓW i RzeszÓW? dziennikarz gazeta.pl usiłował omówić pracę Dudka i Bijak na temat sufiksów w nazwach polskich miejscowości.
Niestety na bardzo interesujące pytanie: "Dlaczego niektóre nazwy dominują na północy (-owo) Polski, a inne na południu (-ów)?" nie udzielono odpowiedzi. Tłumaczenie, że -ów jest bardzo produktywne i występuje w Małopolsce nic nie wyjaśnia, lecz stanowi słowny komentarz do mapki:
Może na tym forum dowiem się, dlaczego tak jest a nie inaczej. Rozkład nazw -ów,/owo na mapie sugeruje związek z granicami administracyjnymi. Granice administracyjne często są wyjaśnieniem w topomastyce. Ale czy rzeczywiście w tym wypadku? Granice rozbiorów? Czy może jednak granice etniczne? Dziwne jak dla mnie.
Kornel
Inna rzecz, że ciekawa byłaby analiza tych sufiksów bez ograniczania się do współczesnych granic państwowych.