Dodaj do ulubionych

Sufiksy w nazwach miejscowości

25.11.14, 07:53
W artykule Dlaczego na północy jest RedłOWO i MrągOWO, a na południu KrakÓW i RzeszÓW? dziennikarz gazeta.pl usiłował omówić pracę Dudka i Bijak na temat sufiksów w nazwach polskich miejscowości.
Niestety na bardzo interesujące pytanie: "Dlaczego niektóre nazwy dominują na północy (-owo) Polski, a inne na południu (-ów)?" nie udzielono odpowiedzi. Tłumaczenie, że -ów jest bardzo produktywne i występuje w Małopolsce nic nie wyjaśnia, lecz stanowi słowny komentarz do mapki: https://bi.gazeta.pl/im/be/26/10/z16933566IH,Koncowki--owo-i--ow-nalozone-na-jedna-mape.jpg

Może na tym forum dowiem się, dlaczego tak jest a nie inaczej. Rozkład nazw -ów,/owo na mapie sugeruje związek z granicami administracyjnymi. Granice administracyjne często są wyjaśnieniem w topomastyce. Ale czy rzeczywiście w tym wypadku? Granice rozbiorów? Czy może jednak granice etniczne? Dziwne jak dla mnie.

Kornel
Inna rzecz, że ciekawa byłaby analiza tych sufiksów bez ograniczania się do współczesnych granic państwowych.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Sufiksy w nazwach miejscowości 25.11.14, 10:11
      Analizowałam sporo takich nazw na własny użytek, po prostu z ciekawości (moje hobby to m.in. piesze wycieczki po Polsce). Mogłabym naprawdę sporo napisać, ale ograniczę się tylko do kilku spostrzeżeń.

      Występują też końcówki -ew i -ewo. Ta pierwsza jest popularna na południe od Warszawy, w okolicach Warki (Coniew, Mniszew, Magnuszew, Watraszew, Michalczew). Przypuszczam, że było ich więcej, ale zmieniły się na -ów, skoro jeszcze kilkadziesiąt lat temu starzy mieszkańcy wsi Głowaczów nazywali ją "Głowaczew").

      Końcówka -ewo występuje głównie tam, gdzie -owo (np. Kowalewo Pomorskie). Ale też nie wszystkie nazwy zachowały się do dziś. Bardzo pouczającą lekturą jest studiowanie przedwojennych niemieckich map "setek": podają one poniżej niemieckich nazw również i dawniejsze polskie, w nawiasie. Stąd wiem, że Dobiegniew (znany choćby z oflagu) nazywał się Dobiegniewo, zanim Niemcy przemianowali go na Woldenberg.

      Z map tych można się również dowiedzieć, jak niektóre nazwy były dwukrotnie tłumaczone: najpierw z polskiego na niemiecki, a po wojnie z niemieckiego na polski. Czasem dzisiejsza nazwa trochę przypomina tę sprzed wieków, czasem jest zupełnie inna. Inna bywa zwłaszcza wtedy, kiedy nadawano ją przez skojarzenie z podobnie brzmiącą niemiecką nazwą zupełnie innej miejscowości.
    • kotulina Re: Sufiksy w nazwach miejscowości 25.11.14, 11:10
      Nie odpowiadając na kornelowe pytanie poszerzę je o wątek niemiecki. Czy polskie nazwy miejscowości mogą mieć schematy bez względu na granice państw?

      Polskim końcówkom "-ów" i podobnym odpowiadają w Niemczech końcówki "-ow" i "-au" oraz ponoć "-o". Zastanawiało mnie skąd ten podział. Czemu niemiecki język nie ujednolicił tego typu słowiańskich końcówek do jednej formy?

      Przyglądając się mapie Niemiec widać, że końcówki "-ow" są popularniejsze na północy a "-au" na południu. Nie ma jednak ostrej granicy między nimi. Na północy i na południu można spotkać końcówki "-ow" i "-au".

      Czy niemiecki podział końcówek ma związek z podziałem końcówek w Polsce na "-owo" i "-ów"? Tego nie wiem, ale ogólnie dobrze wyczuwam coś na rzeczy.

      Oto zakres popularnego występowania końcówek "-ow".
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a7/Ortsnamenendung-ow.png/640px-Ortsnamenendung-ow.png

      Mapy z końcówkami "-au" nie mam, ale wiadomo, że - w odróżnieniu od brandenburskich "-ow" - popularne są w Saksonii.

      ============
      Auch eine Reihe von Orten auf -au stammt von ursprünglich slawischen mittelalterlichen Namen auf -ow ab. Die sächsische Stadt Glauchau hieß bei ihrer Ersterwähnung Gluchow. Das slawische Wort wustrow oder ostrov (Insel) wurde zu Wustrow, Wustrau oder Ostrau, wie bei der tschechische Stadt Ostrava. Ähnlich gebildet wurde auch der deutsche Name Krakau für polnisch Kraków.

      Ortsnamen, die noch im 19. Jahrhundert häufig mit -ow geschrieben wurden, wurden in der amtlichen Schreibweise zum Teil in das deutsche Suffix -au geändert. So wurden die heutigen Berliner Stadtteile Spandau und Stralau bis ins letzte Viertel des 19. Jahrhunderts offiziell Spandow und Stralow geschrieben.

      In Gegenden, die bis 1815 zum Kurfürstentum Sachsen (vormals Mark Meißen) gehörten, verschwand das stumme -w aus einigen Ortsnamen. Statt -ow wird -o geschrieben: Grabo (bei Wittenberg und bei Jessen), Dubro, Ostro, sowie mehrere Dörfer nördlich von Roßlau. Auch in der Niederlausitz gibt es eine Reihe von Orten mit dieser Schreibweise, beispielsweise Meuro, Sauo oder Horno.
      =================

      Źródło:
      de.wikipedia.org/wiki/Namen_auf_-ow#Umbildung_auf_-au_oder_-o


      • apersona Re: Sufiksy w nazwach miejscowości 26.11.14, 11:11
        Końcówki -ow brandenburskich meklemburskich miejscowości wymawia się [-ou] czyli różnica do -au to tylko zmiana o-a
        • kotulina Re: Sufiksy w nazwach miejscowości 26.11.14, 12:26
          apersona napisała:

          > Końcówki -ow brandenburskich meklemburskich miejscowości wymawia się [-ou] cz
          > yli różnica do -au to tylko zmiana o-a


          Dzięki. smile To jest ciekawe.

          Według wymowy translatora Google nawet w samogłosce nie ma różnicy:
          translate.google.pl/?hl=pl&tab=wT#de/pl/Max%20von%20Sydow
          Sydow i Sydau wymawia się tak samo.
    • kornel-1 Re: Sufiksy w nazwach miejscowości 25.11.14, 11:27
      Obecnie redakcja dopisała do artykułu zdanie:
      "Wyjaśnia, że rozmieszczenie geograficzne nazw z ?ów/-owo oraz ?ów/-ew potwierdza starą granicę tzw. dialektalną - co przekłada się w praktyce na to, że na północy Polski nazwy zakończone na ?owo-/-ewo zmieniały swoją formę na -ów/-ew później."

      Dalej nie wiem, o co chodzi - różne dialekty używane przez Północnopolaków i Południowopolaków?

      Kornel
    • dar61 Przyrostki nazw osad 25.11.14, 12:01
      Rozkład nazw śladem granic?
      Nie wydaje sie to takie proste.
      Kiedy one się tworzyły - tworzyły w swej masie? Wtedy, gdy granic w dzisiejszym, politycznym sensie jeszcze nie było - były, ale w znaczeniu danin. Danin od kogokolwiek. Nawet od grupowo przesiedlanych przybyszów z obcych krain. Przesiedlanych nawet przymusowo. Słowian i nie-Słowian.

      Dalej - jeśli odcedzimy wśród nazw te, co mają pierwiastek preindoeuropejski, potem te niesłowiańskie, to i tak nie odkryje się nazw z czasów pobytu tu plemion słowiańskich, jakie [wg niektórych koncepcji] wywędrowały od Chrobatów zabużańskich, przez ziemie dzisiejszej domeny Serbołużyczan do swej dzisiejszej, na jugu, siedziby. Pas ich dziedziny mógłby z biedą wpasować się w mapkę, z małymi odpryskami, właśnie na grupki przesiedleńców. Acz jeśli przemieszczanie było dość szybkie, to i czasu na dłuższe osiedlanie zbrakło, osady znikły.

      Na to dopiero trzeba by wkomponować późniejsze podziały regionalne Mało- i Wielkopolski/ Łędzianie-Polanie, znów naruszane przesiedleniami lokalnymi, potem szarpaniny o granice między Przemyślidami i Polanami, w końcu walki tych ostatnich z Pomorzany czy z Połabiany, z rzadka w owym okresie tendencją osadzania w podbitych dziedzinach osadźców - chyba bardziej z ich, całymi osadami, zasysaniem.
      Tworzy się mała mozaika regionalna. Lub dialektalna, jak to z popłochem świeżo dopisali autorzy artykuło-slajdowiska.
      Na tę ostatnią mozaikę duże piętno kładzie też urzędnik, spisujący daniny pobrane.
      Misz-masz vel przekładaniec.

      Swoją drogą, Redakcja Gazeta.peel ma swoisty kociokwik, chcąc połączyć teksty wyższego lotu z dominującą tam tendencją do lizania bruku.
      • the-great-inuk Re: Przyrostki nazw osad 25.11.14, 12:40
        dar61 napisał:

        > Rozkład nazw śladem granic?
        ==========================
        Pamiętam z czasów mego szczęśliwego dzieciństwa.

        Byłem w klasie, do której chodziły dzieci z okolicznej wioski przeniesionej w całości z Kresów Wschodnich...

        Pokazywali mi, jak się pszczoły hoduje...

        W późniejszych latach doszli jeszcze repatrianci...

        Grali bardzo dobrze w szachy...

        I umieli się posługiwać kompletem kreślarskim.
        Szczegółów dopiero się od nich nauczyłem...

        Ot, co...
        • fitness66 Kresy 25.11.14, 20:17
          the-great-inuk napisała:

          > Byłem w klasie, do której chodziły dzieci z okolicznej wioski przeniesionej w c
          > ałości z Kresów Wschodnich...

          Mówili dialektem północno- czy południowokresowym?
          literufka.files.wordpress.com/2012/08/551px-z-kurzowa-kresy3.png
          • dar61 kres Kresów/ żądza zmian 30.11.14, 22:09
            Jest taki dialog, jaki dźwięczy mi w uszach. Pochodzi ze Studia 202
            Początku nie pomnę, ale sama końcówka jest znamienna. Nie wiem też, kiedy zostało to nagrane, znawcy tego kabaretu rozpoznaliby po zestawie aktorskim - mnie mignęło to w wersji Powtórki z rozrywki - w PR3:
            - [...]
            - A tak poza tym, skąd Pan jest?
            - A co, nie słychać? Z Wrocławia!
            Ów wrocławianin zaciągał w charakterystyczny sposób swą mowę, bałajkając nieco.

            Szukanie kresu gwar - nie tylko wśród onomastyków - może zaskoczyć.
            Szkoda, że nie ma jakiegoś kondensatu* np. na postać drukowanego, prócz np. Słownika etymologicznego nazw geograficznych Polski, popełnionego przez Marię Malec [Wyd. Naukowe PWN 2003], kondensatu jaki interpretowałby zachowane nazwy toponimików z uwagi na ich, tych nazw, pochodzenie. Celtyckie np., przedindoeuropejskie - językowe. Zapewne spisy takie powstawały w okresie sporów o granice w Europie, jeszcze w czasie rodzenia się nacjonalizmów np. na przełomie wieków 19. i 20., acz musiały być mocno językowo wtedy zwichnięte, bo badanie języka nieco nowocześniejsze było wtedy w stadium burzy i naporu...

            Ciekawe bywa, gdy toponimiki i nazwy kolonialne np. w Afryce są przez ludy miejscowe, nie licząc Burów, zmieniane wg. życzenia autochtonów.
            Warte byłoby może i spisanie naszych PL zmian, kiedy z różnych przyczyn nazwy pierwotne były przeinaczane, i to nie tylko na tzw. Ziemiach Odzyskanych.
            Pierwsze z brzegu, jakie mi na pamięć się tu nasuwają, to słynne nowe Chlebowo - zamiast pierwotnego Niemaszchleba. Potem dzisiejsza Kudowa, w miejsce pierwotnej Chudoby. Albo Konotop, słabo maskujący pierwotne Konietop. Podobnie z Babimost - wpierw to były Potopiska...
            Pomijam Stalinogród katowicki, bo to inna kategoria, i do tego już nieaktualna...
            Część z takich zmienionych nazw lokalnych to ponoć spełnienie żądań czynników społecznych. Kto by chciał żyć w osadzie, jaka nazwą zraża, mało dumną.
            Szkoda, że każda zmiana, odtwarzająca pierwotną wersję, generuje kolosalne koszty, w tym koszty ... emocji i ambicji Naszego Dumnego Narodu.

            {Fitness66}:
            ... W państwie pruskim, o ile dobrze pamiętam, dopiero po 1880 r. ...
            Podziwiam pamięć, gratulując jubileuszu 15. dziesięciolatki wink

            */ A nuż łikopediowe?
            • apersona Nędzne nazwy 07.12.14, 20:55
              " Kto by chciał żyć w osadzie, jaka nazwą zraża, mało dumną. "

              Takich nazw jest mnóstwo: Nędza, Nierada, Mrzygłód, Ostatni Grosz. Chyba nadawano je żeby odwrócić zawiść złych sił
    • gat45 Re: Sufiksy w nazwach miejscowości 25.11.14, 19:22
      Rzucam ot tak sobie : może na dole mapy większe skupiska ludności zwano "gród" a na górze "miasto" ? Wie ktoś, jak to w lokalnych gwarach było ?
    • fitness66 To po prostu różnice miedzy dialektami polskimi. 25.11.14, 20:13
      kornel-1 napisał:

      ...
      > mapie sugeruje związek z granicami administracyjnymi. Granice administ
      > racyjne często są wyjaśnieniem w topomastyce. Ale czy rzeczywiście w tym wypadk
      > u? Granice rozbiorów? Czy może jednak granice etniczne? Dziwne jak dla mnie.
      > Kornel
      > Inna rzecz, że ciekawa byłaby analiza tych sufiksów bez ograniczania się do wsp
      > ółczesnych granic państwowych.

      To po prostu zwykle różnice i granice między dialektami polskimi. Żadna sensacja i żadna nowość. Dla Mazowsza były charakterystyczne tez końcówki -ewo, -ew i -ewa, np. Warszawa pierwotnie nazywała się Warszewa.
      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/74/Polska-dialekty.png
    • randybvain A tam kombinujecie 25.11.14, 22:55
      To jest w większości radosna twórczość Komisji, która nadawała nazwy miastom i wsiom po 1945 roku. Np. w Gdańsku z Nenkau zrobiła Jasień, z Wonneberg Ujeścisko, ze Stolzenbergu Chełm, z Glettkau Jelitkowo, z Kleinhammer Kuźniczki, z Lauental Letniewo a potem Letnicę, z Schönfeld Łostowice, z Matzken Maćkowy a z Holmu Ostrów - i w ten sposób Gdańsk się zrobił słowiański.
      Jeśli chodzi o niemieckie nazwy na -au to macie:
      Glettkau - Jelitkowo
      Nenkau - Jasień
      Brentau - Brętowo
      Müggau - Migowo
      Ramkau - Rębiechowo
      Krakau - Krakowiec
      • horpyna4 Re: A tam kombinujecie 26.11.14, 09:00
        Akurat te niemieckie nazwy nie były pierwotne, przeważnie były to zniemczone nazwy kaszubskie; napisałam już zresztą o durnych wyczynach Komisji. Kombinowali w oderwaniu od starych nazw, które przecież były udokumentowane i bez problemu można było je znaleźć. No, ale to najpierw trzeba było pomyśleć...
        • fitness66 Re: A tam kombinujecie 29.11.14, 19:14
          horpyna4 napisała:

          > Akurat te niemieckie nazwy nie były pierwotne, przeważnie były to zniemczone na
          > zwy kaszubskie; napisałam już zresztą o durnych wyczynach Komisji. Kombinowali
          > w oderwaniu od starych nazw, które przecież były udokumentowane i bez problemu
          > można było je znaleźć. No, ale to najpierw trzeba było pomyśleć...

          Komisja nie działała całkiem dowolnie i przypadkowo. Czasem zmieniała lekko nazwę, żeby np. uniknąć niejednoznaczności, np. przedwojenny "Lwów" na Śląsku to teraz "Lwówek" (Śląski).
      • fitness66 Re: A tam kombinujecie 29.11.14, 19:03
        randybvain napisał:

        > To jest w większości radosna twórczość Komisji, która nadawała nazwy miastom i
        > wsiom po 1945 roku. Np. w Gdańsku z Nenkau zrobiła Jasień, z Wonneberg Ujeścisk
        > o, ze Stolzenbergu Chełm, z Glettkau Jelitkowo, z Kleinhammer Kuźniczki, z Laue
        > ntal Letniewo a potem Letnicę, z Schönfeld Łostowice, z Matzken Maćkowy a z Hol
        > mu Ostrów - i w ten sposób Gdańsk się zrobił słowiański.
        > Jeśli chodzi o niemieckie nazwy na -au to macie:
        > Glettkau - Jelitkowo
        > Nenkau - Jasień
        > Brentau - Brętowo
        > Müggau - Migowo
        > Ramkau - Rębiechowo
        > Krakau - Krakowiec

        Nie - z dwoch powodow. Po pierwsze ta granica jezykowa dotyczy tez terenow Poslki, ktore nie sa tzw. ziemiami odzyskanymi. Po drugie, nazwy niemieckie na tych terenach najczesciej byly wtorne, a polskie piewotne. Spojrz np. na te mapy z r. 1929, oparte na mapach z 1875:
        www.mapywig.org/m/WIG_maps/series/025K_old/(221)_REJON_POMORZE_8_GORA_1927.jpg
        Prenkowo, Warszkowo, Lisewo (Pomorze)
        a tu
        www.mapywig.org/m/WIG_maps/series/025K_old/(3418)_REJON_ZAGLEBIE_POLSKIE_2_BRZEZIE-RATIBOR_(RACIBORZ)_1926.jpg
        Bolesławów, Wyględów (Śląsk)
        W panstwie pruskim, o ile dobrze pamietam, dopiero po 1880 r. stosowano nasiloną germanizację nazw miejscowości.
        Wiecej archiwalnych map tu:
        igrek.amzp.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka