h_hornblower
29.09.04, 18:35
...i z eteru też.
Olimpiada się skończyła ale Liga Mistrzów trwa...
Ileż to perełek językowych kwiatu polskiego dziennikarstwa i komemtatorki
sportowej poszłoby w zapomnienie gdybysmy ich nie uwiecznili. Do dzieła zatem.
Tylko zapowiadam - nie chodzi o niewinne przejęzyczenia i inszy badziew tylko
prawdziwie "wirtuozalną", oryginalną i dojrzałą twórczość.
(słowa "wirtuozalny" użył jako pierwszy red. Szpakowski)
Żeby zacząć. Mnie bardzo podoba się słowo "popularny" w znaczeniu "nazywany
kimś" albo po prostu "tak zwany". Np "Popularny Hołek nie dowiózł zwycięstwa
do mety" znaczy: "Hołowczyc - zwany przez kibiców Hołkiem - nie dowiózł...". W
tym kontekście chodzi zatem nie tyle o popularność co potoczność.
pzdr
Horny