Dodaj do ulubionych

Śmierdzi jak psu z pyska

05.01.18, 04:06
Spotkałem się parokrotnie z tym określeniem i jego wariantami. Poza językiem polskim ono nie funkcjonuje. Skąd się wzięło w polszczyźnie to powiedzenie?
Obserwuj wątek
    • dar61 Byle nie jamnik.owi 05.01.18, 21:25
      Może w innych narodach wyrywanie psu gnata z pyska jest śladowe i w tym sęk? 7:53
      Obfitość powiedzeń z psem w tle świadczyć może, że niezbyt psy poważaliśmy, choć nie jadaliśmy.

      Inna rzecz, że Dudek & comp. oryginalny tekst zassali jeszcze sprzed wojny i tam trzeba by szukać korzeni powiedzonka. A jako że ta generacja już wymarła, będzie krucho o trop.
      Nie zdziwi mnie jednak, jeśli powiedzonko stworzyli szmoncesowi specjaliści, ale też mogli je zaimportować gdzieś z przedmieści sztetli, może nawet spod celi.
      • kalllka Re: Byle nie jamnik.owi 06.01.18, 16:12
        A rzeczywiście, w naszym języku, inaczej niż w innych, słowa, powiedzenia, wchodziły w obieg.
        Czasy zaborów /zwłaszcza zaborów, ograniczen, na naszym języku/ przyczyniły sie do jego pauperyzacji /obniżenia jego.. języczka u wagi zyciowej/ w istocie wiec do obgryzania gnatów z niemiecko-rosyjskich stołów i posyłania do budy.. /dzieci/

        Cud, ze na powierzchni świadomości narodowo-językowej pozostał zar/t/ jako taki i resztki zadumy nad pols-kością...
        • kalllka Re: Byle nie jamnik.owi 06.01.18, 16:24
          drugie danie:
          ...żar/ jakotaki/ przygotowuje nam resztki zadumy z półskosci.
          • kalllka Re: Byle nie jamnik.owi 06.01.18, 16:41
            d’ser:
            bit śmietana w szprehu
    • s.arak Re: Śmierdzi jak psu z pyska 08.01.18, 00:38
      Źródeł należy szukać po prostu w dawnej polszczyźnie, tej z przełomu XVII wieku. Wówczas o psach mówiło się często "gnój" i stąd do potocznego języka weszły takie powiedzenia. Gnój jak wiadomo ładnie nigdy nie pachniał.
      • dar61 O, gorze - zgorzel... 08.01.18, 13:19
        Kto nie miał pod opieką psa, wziętego ze stada, w jakim pies był ostatni do ... miski, wziętego z domu, gdzie był głodzony - a u nas karmiony obficie mimo wszystko zakopywał nadwyżki z miski na zaś - ten znaczenia powiedzonka nie pojmie.
        A jak pojmie, wie, że pies, choć mu z gęby jedzie jak 150, godnym jest rany cał... wylizywać nasze...
      • stefan4 Re: Śmierdzi jak psu z pyska 08.01.18, 15:40
        s.arak:
        > tej z przełomu XVII wieku

        Z przełomu tego jednego wieku? Czym się różni skowronek?

        s.arak:
        > Wówczas o psach mówiło się często "gnój"

        Czy na potwierdzenie tego masz jakieś źródła pisane, czy tylko własną pamięć, jak się wtedy mówiło?

        - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka