Słucham sobie audio-booka "Łowcy przygód" Marlicza (tj. Borowikowej) i nagle słyszę o "
siarczystym ogniu" (z ogniska). Hm... Dotychczas (przed globalnym ociepleniem) spotykałem się tylko z
siarczystym mrozem. Ewentualnie z
siarczystym przeklinaniem
No i tak się zastanawiam nad słówkiem.
Siarczysty pewnie od siarki, która - jak wiadomo - kojarzy się z ogniem i piekłem.
Czyżby więc
siarczysty mróz był jakimś oksymoronem? A
siarczysty ogień z "Łowców" (1932) - przestarzałym zwrotem?