W Wielkim Słowniku Polsko-Angielskim Stanisławskiego (1969), zdarza mi się napotykać słowa, ktorych nie rozumiem w pierwszej chwili. W dalszej, czasami da się domyślić. Tak było właśnie z tym słowem w tytule. Nigdy nie słyszałem o kujności mimo że przez wiele lat miałem do czynienia ze słownictwem technicznym. Chodzi oczywiście o słowo "kowalność".
Google "kujność" tłumaczy to jako "diligence" (pilność)
Po sprawdzeniu w SJP okazuje się, że istotnie takie słowo istnieje. Wypływa stąd wniosek, że żywot pewnych słów ma swój kres i istnieją sobie tylko dla historycznej ewidencji.
Napotkałem też niedawno "brus", gdybym nie wiedział, że po czesku znaczy to osełka, to bym się nigdy nie domyślił, bo też i nigdy nie słyszałem, żeby ktoś używał takiego na nią określenia.