Językoznawstwo kognitywne

30.11.05, 20:39
No dobra - przyznam otwarcie - chodzi mi o 'reklamę' Forum, które mam w
podpisie (niektózy może pamiętają, że dawniej był tam link do prowizorycznego
gazetowego forum na te tematy). Wszystkich chętnych zapraszam.

Przy okazji można by zastanowić się nad statusem językoznawstwa kognitywnego w
Polsce. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest u nas traktowane trochę po
macoszemu. Pojawia się coraz więcej literatury w naszym języku, ale kognitywne
to wciąż domena anglistyk (i to nie wszystkich) - zdecydowanie nie polonistyk.
Co sądzicie?
pzdrv
    • flyap Re: Językoznawstwo kognitywne 30.11.05, 21:40
      yoric napisałsad...)
      Przy okazji można by zastanowić się nad statusem językoznawstwa kognitywnego w
      Polsce. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest u nas traktowane trochę po
      macoszemu. ...
      Zanim zacznę zastanawiać się nad statusem ww. w Polsce, szukam informacji o
      tym, co wyróżnia językoznawstwo kognitywne od niekognitywnych. Kognitywny -
      poznawczy. W takim razie kazde w jakimś stopniu jest kognitywne. Przypuszczam,
      że krótka charakterystyka tej dyscypliny naukowej przyczyni się do jej
      popularyzacji wśród, podobnie do mnie, niedeoinformowanych i traktowania
      bardziej po matczynemu. Chętna do takich uczuć.
      • stefan4 Re: Językoznawstwo kognitywne 30.11.05, 22:36
        flyap:
        > Zanim zacznę zastanawiać się nad statusem ww. w Polsce, szukam informacji o
        > tym, co wyróżnia językoznawstwo kognitywne od niekognitywnych.
        [...]
        > Przypuszczam, że krótka charakterystyka tej dyscypliny naukowej przyczyni się
        > do jej popularyzacji wśród, podobnie do mnie, niedeoinformowanych i
        > traktowania bardziej po matczynemu.

        Dołączam się do prośby o wprowadzenie. Głupio o nie prosić na Twoim forum, bo
        należałoby tam przyjść wiedząc już, dokąd się idzie. Więc może tutaj, Yoriku?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • yoric Re: Językoznawstwo kognitywne 01.12.05, 01:17
      Słusznie, słusznie!

      Najpierw nazwa. O ile cognitive psychology brzmi dobrze jako psychologia
      poznawcza, o tyle 'językoznawstwo poznawcze' jakoś nie. Stąd 'kognitywne'
      przyjęło się i tej nazwy używam (choć anglicyzmów nie lubię).

      Trochę personalnie, a trochę merytorycznie zdefiniowane jest w opozycji do
      genertywnego. Generatywne skupia się na składni, a jego siłą jest rygorystyczny
      formalizm; ciężko natomiast idzie z semantyką.

      Jęz. kognitywne skupia się na znaczeniu (czy to leksykalnym, czy struktur
      gramatycznych) bardziej niż na poprawności. Ma słaby aparat formalny, często są
      to wizualizacje. Centralny temat to wszechobecność metafory i jej konstytutywny
      charakter dla naszego myślenia; najczęstsze przykłady to organizowanie domeny
      'sporu' wg domeny 'wojny' ('zaatakowałem jego argumentację', 'całkowicie go
      zniszczył', 'broni swych pozycji', itd.). Kluczowy dogmat - wyrażenia
      metaforyczne to tylko językowe manifestacje metafor, a same metafory są na
      poziomie pojęciowym i organizują nasze myślenie. W ogóle język jest ściśle
      związany z innymi procesami poznawczymi, inaczej niż to ma miejsce w wizji
      generatywistów, w której przysługuje mu spora autonomia. W szczególności chodzi
      o percepcję i propriocepcję, np. WIĘCEJ to DO GÓRY - to, że czegoś jest więcej
      wyrażamy zwrotami mówiącymi o większej wysokości, bo takie są nasze
      doświadczenia z percepcji przedmiotów fizycznych (np. im więcej obiektów,tym
      wyższy stos --> transfer met. --> wysokie ryzyko, wysoka premia itd.).
      W gramatyce typowym celem są przyimki - np. 'w' traktujemy jak pojemnik (być w
      mieszkaniu --> być w dołku, być w kłopotach).

      Gwiazdą jęz. kogn. jest George Lakoff, dawniej generatywista, ale w 70-tych
      rozeszły mu się drogi z Chomskym dość drastycznie. Z kolei mniej znany (tj.
      relatywnie mniej), ale wśród samych językoznawców bardziej ceniony jest Ronald
      Langacker. Inni to m.in. L.Talmy, G.Fauconnier, Givon, Brugman - także Ray
      Jackendoff (oficjalnie bardziej generatywista-chomskista) - i wielu innych.

      pzdrv
      • flyap Re: Językoznawstwo kognitywne 01.12.05, 04:02
        Wyjaśniłeś to prostym, komunikatywnym językiem i wszystko stało się w pełni
        zrozumiałe, szczególnie dla kogntywistów i kognitologów. Dziękuję.
        fly
        • brezly Nauki poznawcze. 01.12.05, 09:41
          Jako jednostka prosta najpierw zglupialem.
          Jak mi przeszlo (pozornie w kazdy razie) to sie zaczalem zastanwiac nad
          przykladem nauk niepoznawczych. Albo antypoznawczych. Marksizm-leninizm? Bo
          nawet marketing to nauka o tym co trzeba wiedziec zeby klient nic nie wiedzial.
          Albo propaganda.
          • jacklosi Re: Nauki poznawcze. 01.12.05, 13:38
            Jeszcze raz przeczytałem i zrozumiałem: językoznawstwo kognitywne to jest taka
            nauka, jak w mojej ekonomicznej branży project managment: dużo slajdów, dużo
            machania rękami, zero precyzji i treści.
            • brezly Re: Nauki poznawcze. 01.12.05, 13:47
              Eee, chyba az tak zle nie jest smile
              Jezykoznawcy maja jeden problem. Musza uzywac jezyka do opisu jezyka. Perelki
              moga wychodzic. Przyklad, fakt, nie z jezykonastwa, dla mnie wiekopomny, zdanie
              z przedmowy do pewnej ksiazki. ksiazka byla o komunikowaniu sie zwierzat, ale
              przedmowe rabnela filozofka.

              Prosze: "bedacy korelatem bytu i zalezny od czynnikow wolicjonalnych przedmiot
              poznania transcenduje w akcie poznania poza swiadomosc w sposob zdecydowany".
    • yoric Re: Językoznawstwo kognitywne 01.12.05, 14:33
      Przedstawiłem językiem przystępnym, kosztem uproszczeń i trywializacji.
      Przedstawianie szersze i głebsze to nie zadanie Forum, tylko źródeł, których
      jest sporo, nawet w sieci.

      >językoznawstwo kognitywne to jest taka nauka, jak w mojej ekonomicznej branży
      project managment: dużo slajdów, dużo machania rękami, zero precyzji i treści.

      Chodziło dokładnie o to. Zresztą nie tylko ta, ale praktycznie wszystkie
      wypowiedzi są symptomatyczne. W Polsce jeżeli ktoś słyszał o językoznawstwie
      kognitywnym, to możliwości praktycznie wyczerupje taka alternatywa:
      - słyszał, że to jakiś 'postmodernizm'
      - jest anglistą (ewentualnie filozofem/psychologiem o zainteresowaniach
      kognitywistycznych)
      Zastanawiam się, z czego to wynika? Na pewno z dużo mniejszych możliwości
      formalizacji (ale np. Langacker proponuje bardzo solidny i całościowy aparat
      formalny), ale z pewnością nie jest to jedyna przyczyna - zważywszy, że na
      świecie jęz. kognitywne ma się co najmniej nie gorzej od generatywnego.

      Natomiast nie bardzo wiem jak odpowiedzieć na to, że ktoś co prawda nie wie o co
      chodzi, ale śmieszy go nazwa.
      pzdrv
      • stefan4 Re: Językoznawstwo kognitywne 01.12.05, 18:45
        yoric:
        > Zastanawiam się, z czego to wynika? Na pewno z dużo mniejszych możliwości
        > formalizacji

        To, co napisałeś, zrozumiałem przez skojarzenia z informatyką. Otóż juz bardzo
        dawno (ze 40 lat temu) opracowano metody opisu języków programowania za pomoca
        gramatyk bezkontekstowych (odpowiednikiem tego w językoznawstwie jest podejscie
        genratywne) oraz pisanie translatorów dla takich gramatyk. Duzo później (ze 20
        lat temu) opracowano metody opisu semantyki języków programowania na tyle
        precyzyjnie, żeby dało się automatycznie pisać translatory.

        Rozumiem, że językoznawstwo kognitywne tym się różni od generatywnego czym
        studium semantyki języków programowania od ich składni. Czy dobrze rozumiem?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • yoric Re: Językoznawstwo kognitywne 01.12.05, 21:15
          Chętnie bym odpowiedział, gdybym... wiedział na czym polega róznica między
          gramatyką, a semantyką języków programowania? Na razie przedstawiam sobie ją
          mgliście za pomocą porównania jęz. generatywnego do kognitywnego smile)).

          Jedną z naczelnych tez jęz. kognitywnego jest to, że wszystko znaczy. Tradycyjne
          podejście Chomsky'ego jest a) syntaktocentryczne, z wyraźnym podziałem na
          semantykę, fonologię i składnię i nadrzędnością tej ostatniej. Znaczenie
          'siedzi' w leskykonie, a składnia to abstrakcyjna aparatura obliczeniowa do
          zestawiania poprawnych wyrażeń. [nb. 'język' to zdolność poznawcza człowieka,
          więc istnieje on w mózgu/umyśle a nie in abstracto, w 3. królestwie, czy w
          społeczeństwie - z tym akurat zgadza się jęz. kognitywne]
          b) silnie kompozycjonalne, tj. dążące do opisu zjawisk jęz. jak najuboższym
          zestawem reguł
          c) kategoryczne - coś jest poprawne, albo nie jest poprawne

          Jęz. kognitywne skupia się na znaczeniu. Wg radykalnych koncepcji nie ma
          składni, tylko semantyka - tj. między kategoriami gramatycznymi takimi jak
          czasownik, czy rzeczownik, a poszczególnymi jedn. leksykalnymi jest tylko
          róznica stopnia abstrakcyjności. 'Kognitywni' pokazują też ułomności
          kompozycjonalności [w największym skrócie: biały dom, to X (tu: dom), który jest
          Y (tu: biały); ale już biała broń, albo biały marsz wymagają każde nowej reguły]
          Jęzk. kognitywne bardzo mocno czerpie z badań nad efektami prototypowymi
          rozwiniętymi przez E.Rosch - i przenosi je również na składnię i fonologię (np.
          w angielskim fonem /t/ jest prototyowo wymawiany jako /t/, ale ma allofony /?/,
          /t z przydechem/, /t zębowe/ itd. itp. Nie ma ostrej granicy
          poprawne/nieporpawne, są rózne odległości od prototypu. I tak dalej.
          Pozdrawiam
          • ardjuna Re: Językoznawstwo kognitywne 01.12.05, 21:33
            Chomsky'ego i gramatyki generatywnej nałykałem się swego czasu na studiach, aż
            mi bulki nosem poszły. Kognitywne językoznawstwo darzę sympatią, bo jest takie
            jakieś, hm, bardziej ludzkie smile
          • stefan4 Re: Językoznawstwo kognitywne 04.12.05, 23:05
            yoric:
            > Tradycyjne podejście Chomsky'ego jest a) syntaktocentryczne,
            [...]
            > b) silnie kompozycjonalne, tj. dążące do opisu zjawisk jęz. jak najuboższym
            > zestawem reguł
            > c) kategoryczne - coś jest poprawne, albo nie jest poprawne

            Języki programowania opisuje się (w zasadzie, bo oczywiście naucza się raczej
            nieformalnie i raczej na przykładach) następująco:
            (a) Definiuje się składnię pewnego nadjęzyka za pomocą gramatyki
            bezkontekstowej. O ile wiem, językoznawcy wolą określenie ,,gramatyka
            generatywna'' czy ,,gramatyka struktur frazowych''
      • aravir Re: Językoznawstwo kognitywne 02.12.05, 00:21
        Czy tylko anglistą? A poloniści to co? Prawda, że dużo nas nie ma, ale za to
        polskie językoznawstwo dorobiło się osobnej szkoły badań semantycznych. Owszem,
        nie jest to ujęcie "kanoniczne", w jego ramach powstaje jednak bardzo dużo
        ciekawych prac. Polecam Tabakowskiej "Kognitywizm po polsku". A prywatnie dodam,
        że chętnie dokształcę się z zakresu literatury obcojęzycznej. Studia z
        psychologii poznawczej na razie zaczęłam na własną rekę... Pozdrawiam.
        • mac_rys Re: Językoznawstwo kognitywne 03.12.05, 09:17
          aravir napisała:
          Studia z
          > psychologii poznawczej na razie zaczęłam na własną rekę... Pozdrawiam.

          Drobna uwaga natury ogolnej i nie odnoszaca sie koniecznie do cytatu powyzej: jezykoznawstwo
          kognitywne to troche co innego niz nauki kognitywne--na jakims poziomie oczywiscie powiazane, ale
          jednak rozne. Jezykoznawstwo wspolczesne jako calosc jest czescia nauk kognitywnych, czyli
          polaczenia psychologii, jezykoznawstwa, filozofii, i informatyki, ktorych celem jest poznanie mozgu.
          Stwierdzono, ze trzeba polaczyc sily by miec nadzieje na poznanie mozgu. Jezykoznawstwo ma tez tu
          swoja role, nawet jezykoznawstwo historyczne, tzn. to uprawiane wspolczesnie: nie mamy szans
          poznac czym jest jezyk bez zrozumienia tego, jak sie zmienia, itd. Poznajac jak dziala jezyk,
          zdobedziemy wglad w mozg. Natomiast jezykoznawstwo zwane kognitywnym, czyli Lakoff, Langacker, i
          ich wielbiciele, to dosyc, nadal jednak, marginalna dziedzina jezykoznawstwa zajmujaca sie
          semantyka, metaforami, itp., choc pewnie yoric mnie tu poprawismile W kazdym razie generatiwizm, czyli
          glowny nurt w jezykoznawstwie, jest jak najbardziej czescia tego, co nazywa sie cognitive sciences,
          choc nie jest juz cognitive linguistics.
          • yoric Re: Językoznawstwo kognitywne 03.12.05, 16:39
            Czy marginalna? Może zasięg nie jest wielki, ale ma się dobrze i dobrze się
            rozwija. Ale przyznaję, główny nurt językoznawstwa to generatywizm.
            Oczywiście rewolucja kognitywna zaczęła się m.in. od Chomsky'ego i tak jak pisze
            Mac Rys (i ja gdzieś wyżej) - jęz. generatywne jest również częścią nauk
            kognitywnych, a to dlatego, że przedmiotem badania jest język jako zdolność
            poznawcza, a nie jako coś 'zewnętrznego'.
            Mam jednak wrażenie, że generatywne ma więcej wspólnego ze starszą tradycją nauk
            kognitywnych (symboliczna AI, nieucieleśniony, abstrakcyjny umysł), niż z nową,
            której bliższe jest kognitywne.
            pzdrv
    • szkola.be Re: Językoznawstwo kognitywne 01.12.05, 22:25
      (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż)
      (w starej zresztą też)
      A czy jest już jakiś formalny, uproszczony model polskiej składni/gramatyki ?
      • sullivan1 logika kognitywna 05.12.05, 23:07
        wyjasnienia kolegi przypomnialy mi dawne czasy, kiedy to b. zdenerwowalem
        mojego prof. filozofii twierdzac, ze logika dwuwartosciowa wynika z naturalnej
        sklonnosci ludzkiego umyslu do takiegoz dwuwartosciowego opisywania swiata
        (drzwi otwarte lub zamkniete, noc albo dzien itd. itp.). Prof. byl na tyle
        zdenerwowany i na tyle slabo rozumial matematyke, ze slowem nie pisnalem o
        mojej kognitywnej teorii mnogosci (otoz, moim zdaniem, "lubimy" pojecie funkcji
        w przeciwienstwie do innych odwzorowan z tego prostego wzgledu, ze dana para
        skarpetek moze znajdowac sie tylko w jednej szufladzie, natomiast dana szuflada
        moze zawierac wiele par skarpetek - ale to tak zupelnie na marginesie smile))
        wiec, prawdopodobnie niczym Monsieur Jourdain uprawialem kognitywizm (calkiem
        prekursorski, bo tyczace ni mniej ni wiecej tylko Krolowej Nauk) zupelnie sobie
        z tego nie zdajac sprawy.
        czego wszystkim serdecznie zycze....

        PS moze sie myle, ale zdaje mi sie (z b. pobieznego zainteresowania, wiec
        prawie na pewno sie myle....), ze lingwistyka kognitywna ma swoje miejsce w
        nowoczesnym jezykoznastwie pra-historycznym (praindoeuropejskim glownie), gdzie
        zdaje sie modna dziedzina jest poetyka praindoeuropejska, ktora probuje jakos
        tam dochodzic pra-metafor i pra-wartosci jezykowych ? czy myle sie (a raczej
        jak bardzo sie myle) ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja