Dodaj do ulubionych

wypłaciłem sobie

02.03.07, 14:45

"Po drodze wstąpiłam do banku i wypłaciłam sobie potrzebną sumkę."
"...pieniądze są na pewno prawdziwe, gdyż wypłaciłem je właśnie z bankomatu."
Czy wszystko w tych zdaniach jest w porzadku?
Obserwuj wątek
    • pam75 Re: wypłaciłem sobie 02.03.07, 15:53
      W pierwszym zdaniu"wypłaciłam sobie" powinno sie zastapić przez "podjęłam"
      Podobnie w drugim.Wypłacać - to przekazywać komuś pieniądze, a nie podejmować.
      To raczej bankomat wypłaca pieniądze, które mi bank winien z jakichś powodów, a
      ściślej - bank za pomocą odpowiedniego urządzenia..
    • julka571 Re: wypłaciłem sobie 02.03.07, 15:59
      Nie podoba mi się to:"...pieniądze są na pewno prawdziwe, gdyż wypłaciłem je
      właśnie z bankomatu."
      Co to za zdanie, które zaczyna się kropkami?
      Coraz częściej, na różnych forach, można znaleźć takie "zdania":
      .....blebleble....bleble.......bleble.........ble.....
      Zauważyłam, że ludzie tak piszący mają o sobie bardzo wysokie mniemanie, a mnie
      po prostu denerwują.
      • uyu Re: wypłaciłem sobie 02.03.07, 16:58
        ... pieniądze są na pewno prawdziwe, gdyż wypłacił mi je bankomat.
        lub
        ... pieniądze są na pewno prawdziwe, gdyż podjelam / pobralam je właśnie z
        bankomatu.
        • uyu Re: wypłaciłem sobie 02.03.07, 16:58
          To "wlasnie" nie podoba mi sie.
        • kaj.ka Re: wypłaciłem sobie 02.03.07, 18:40
          uyu napisała:

          > ... pieniądze są na pewno prawdziwe, gdyż wypłacił mi je bankomat.
          > lub
          > ... pieniądze są na pewno prawdziwe, gdyż podjelam / pobralam je właśnie z
          > bankomatu.

          Prawda, jakie to proste! W pierwszym przypadku drobny zabieg skladniowy:
          okolicznik przechodzi na pozycję podmiotu i jest OK; w drugim - wystarczy
          posłuzyć się powszechnie używanymi slowami: podjąć, pobrać czy choćby wziąć.
          To dlaczego taką karierę robią te odzywki; "- Wpadne do banku wypłacić trochę
          kasy."; (i nie mowi tego kasjerka bankowa) "- Poczekaj, tylko wypłacę parę
          złotych z bankomatu." To słychać i widać wszędzie, w gazecie, w telewizorze,
          tak mówi wielu spośród znajomych. Niby mozna się osłuchać i przyzwyczaić , ale
          dlaczego?

          • stefan4 Re: wypłaciłem sobie 03.03.07, 10:02
            kaj.ka:
            > To dlaczego taką karierę robią te odzywki; "- Wpadne do banku wypłacić trochę
            > kasy."; (i nie mowi tego kasjerka bankowa) "- Poczekaj, tylko wypłacę parę
            > złotych z bankomatu." To słychać i widać wszędzie, w gazecie, w telewizorze,
            > tak mówi wielu spośród znajomych. Niby mozna się osłuchać i przyzwyczaić , ale
            > dlaczego?

            A dlaczego nie?

            Gdybym nie mógł WYPŁACIĆ pieniędzy z bankomatu, to czy mógłbym WYJĄĆ flaszkę z
            kredensu? Skoro to bankomat WYPŁACA mi pieniądze, to czy raczej kredens WYJMUJE
            mi flaszkę?

            Czy Freud WYMYŚLIŁ bajeczkę o komplesie kastracji, skoro przedtem jej nie było a
            potem już była? Raczej ją sobie WMYŚLIŁ w głowę, nie? Czy Edison WYNALAZŁ
            patefon tak jak się WYRZUCA śmieci, czy raczej go WNALAZŁ tak jak się WRZUCA
            kolejną monetę do skarbca technologii? A jak ja mam WYPEŁNIĆ formulasz PIT? --
            gdyby był pełny, to mógłbym go WYPEŁNIĆ, w wyniku czego stałby się pusty; ale
            skoro jest pusty, to mogę go najwyżej WPEŁNIĆ. I oczywiście nie chcę się
            ODCHUDZIĆ (czyli DOGRUBIĆ); zamiast tego wolę się trochę DOCHUDZIĆ (czyli ODGRUBIĆ).

            Może nie analizujmy logiki tych przedrostków zbyt poważnie, bo one znaczą tyle,
            ile im przypisze vox populi i ani grama więcej. A populus WYPŁACA sobie z
            bankomatów, bo nie bardzo może zrobić coś innego. ,,Podjąć'' jest strasznie
            przeładowane znaczeniami
            • kaj.ka Re: wypłaciłem sobie 03.03.07, 14:16

              > Czy Freud WYMYŚLIŁ bajeczkę o komplesie kastracji, skoro przedtem jej nie
              było a
              > potem już była? Raczej ją sobie WMYŚLIŁ w głowę, nie? Czy Edison WYNALAZŁ
              > patefon tak jak się WYRZUCA śmieci, czy raczej go WNALAZŁ tak jak się WRZUCA
              > kolejną monetę do skarbca technologii?
              Tak, sądząc po semantycznej wartości słowa invention, to invent, Anglosas nie
              wymysla, a wmyśla; nie wynajduje a wnajduje, a jeśli tak, to plony pracy
              umyslowej (czy umysłowej - to nie jest tak jednoznacznie pewne) może sobie
              gromadzić wewtym wnętrzu i nie udostępniac ich. My Słowianie jesteśmy otwarci,
              bo my wy- najdujemy,wy- myślamy; vynakhodim (vynakhid, vynakhodyty);
              vymyslivujem, a vynalezujem czli wydobywamy z wnętrza, żeby pokazać, pochwalić
              się. Taka jest cudowna moc przyrostka wy-, przy nim suffix in- jest tak ciemny
              i odrażający jak w slowach in-wigilacja, in-jekcja.
              Co zaś do wyplacania sobie a bankomatu, to wplacam co drugi, co trzeci dzień,
              po troszku, byle tylko ON BANKOMAT regularnie wyplacał. Flaszkę z kredensu
              wyjmuję rzadziej niz wyplacam pieniądze z bakomatu, żeby nie popaść w
              uzależnienie, co by mogło się zdarzyć, gdyby to kradens wyjmował tę flaszkę jak
              bankomat wyplaca gotówkę.
              • jacklosi Re: wypłaciłem sobie 03.03.07, 22:18
                Jeżeli już tak bardzo chcesz, żeby wypłacanie z bankomatu było logiczne, to
                primo: kiedyś kasjerka wypłacała, secundo: przypisywanie bankomatowi zdolności
                do wypłacania byłoby nietaktem wobec kasjerki, tertio: więc to ja sam wypłacam
                sobie pieniądze z bankomatu.
                Wiem, że to pokrętne, ale gdyby tak wszyscy się tak czepiali rzekomego braku
                logiki w powszechnie przejętych zwrotach, to by nic nie można było powiedzieć.
                Zresztą na takiej hiperpoprawności polega głównie żargon urzędowy, którego na
                pewno nie lubisz.
      • kaj.ka Re: wypłaciłem sobie 02.03.07, 17:26
        Zdanie rozpoczynajace się wielokropkim jest wzięte w cudzysłów, co oznacza,że
        jest to fragment większej całosci, z której tylko ten właśnie fragment, i to
        niejako wyrwany ze zdania, jest istotny (dla posługującego się nim,
        oczywiście). A oto właśnie ta większa całość:
        "Gdy wróciła powiedziała, że banknot, który jej dałem jest fałszywy i że będzie
        musiała wezwać policję. Odpowiedziałem, że bardzo proszę, bo pieniądze są na
        pewno prawdziwe, gdyż wypłaciłem je właśnie z bankomatu."
        Na okoliczność posłużenia się cząstką zdania lub częścią - ogólnie - tekstu
        ogranicza się tę cząstkę wielokropkiem zapisanym rownież tak: /.../ , albo tak:
        [...]
        Zauważyłam, że ludzie tak piszący mają o sobie bardzo wysokie mniemanie, a mnie
        >
        > po prostu denerwują.
        No, to już nie tylko studium psychologiczne, ale także obsesja...
        Ten wielokropek oznacza myśl niedokończoną

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka