04.05.08, 22:04
Czy ktoś z Was spotkał się kiedyś z taką nazwą... owada?
Nie chodzi o nazwę gatunkową, lecz potoczną.
Jeśli tak, to jaki to o jakiego owada chodziło?
Obserwuj wątek
    • brunosch Re: Konduktor 07.05.08, 18:51
      Pewnie coś ze szczypcami.
      Pochodzi z czasów, gdy konduktorzy chodzili z takim wichajstrem do
      dziurkowania biletów?
      • reptar Re: Konduktor 08.05.08, 12:11
        Niestety, nie zgadłeś, ale dzięki za staranie   wink
        Chodziło o omomiłka. Nazwę konduktor znam z dzieciństwa, a teraz
        nie wiem, czy po prostu zdarzyło mi się znaleźć w grupie, która taką
        nazwę wymyśliła sobie na swój własny użytek, czy też może zasięg
        jest większy. Nie znajduję żadnego potwierdzenia w Internecie ani
        kiedy pytam wśród znajomych (dziś mieszkam 200 km od kraju lat
        dziecinnych, i tu nikt ich nie zna).

        (BTW: powyżej: przecinek przed i, bez wtrącenia - to coś dla Ciebie)
        • mi.ka.n Re: Konduktor 08.05.08, 12:36
          Omomiłek? nie słyszałam nigdy takiej nazwy a trochę na tym świecie żyje.
          • deerzet Re: nie słyszałam nigdy 08.05.08, 12:53
            Cóż, naukowcy o wzorce językowe nas nie pytają - znajdują nowe
            zwierzę i, mając prawo pierwszeństwa, słowotwórczo szaleją.
            Ten omomiłek jednak ma nazwę ludową, importowaną przez entomologa,
            znawcę chrzęszczących owadów.

            A zna {Mi.ka.n'ka} takiego owada, co go OPUCHLAK nazwano?
            Jest wiele innych, zabawniejszych i zaskakujących nazw w świecie
            zwierzęcym roślinnym, grzybowym i innych pierwotniaków.
            Nasz {Wojciech_M} na pewno je pamięta?

            Ale tego konduktora to w piaskownicy , przy zabawie wymyślono.

            Dlaczego polscy naukowcy tego naszego szybkobiegającego owada
            SKORKIEM nazwali, nieskorzy do wzięcia naszej z piaskownicy
            zapamiętanej nazwy SZCZYPAWKA?
            A też miała ona niezłe obcążki, jak ten konduktor, co w pociągach
            kiedyś twarde kartoniki musiał dziurkować. Dziś je trywialnie ...
            przedziera.
            • mi.ka.n Re: nie słyszałam nigdy 08.05.08, 14:04
              Niestety OPUCHLAKA też nie znam.Znak,ze po piaskownicach już dawno ani sama ani
              z wnukami nie chadzam.

              Słyszałam tylko omułek,ale to małż i z owadami nie ma nic wspólnego.
          • reptar Re: Konduktor 08.05.08, 14:45
            mi.ka.n napisała:

            > Omomiłek? nie słyszałam nigdy takiej nazwy a trochę na tym świecie
            żyje.

            Większość tych stworzeń w anonimacie żyje. Zazwyczaj wystarcza
            określenie "robal". Omomiłek na Wikipedii wygląda tak:
            pl.wikipedia.org/wiki/Omomi%C5%82ek_szary
            i wcale nie było dla mnie oczywiste, że omomiłek, musiałem się
            dobrze naszukać, żeby się dowiedzieć, jak się nazywają te konduktory.
            Nie jedyny to przykład czegoś, co jest bardzo pospolite w naturze,
            a jakoś bez własnego imienia się obywa. Wspomniany opuchlak też jest
            do łatwego ułapania. Zawsze kusi mnie, by wybrać się na łono natury
            z atlasem owadów (a mam taki, w którym umieszczono też pajęczaki!).
            O, a nazwy pająków ktoś zna? Dopadłem ostatnio dwa, obfotografowałem
            je z każdej strony i zacząłem poszukiwania nazw. Jeden był cofnik,
            a drugiego też zidentyfikowałem, ale... już zdążyłem zapomnieć.
            Takie to nazywanie.
            Ale gorsza, że obserwuję wśród ludu zanik zdolności do rozpoznawania
            większych zwierząt. Konkretnie ptaków, niechby tylko tych, co po
            miastach się lumpują. Szpak, kawka czy sroka - niektórym to wszystko
            jedno jak opuchlak czy omomiłek.
            • mi.ka.n Re: Konduktor 08.05.08, 15:34
              Dziękuje Reptarze za przybliżenie mi znajomości omomiłka szarego.Coś się jeszcze
              na stare lata douczyłam.A ptaki o których piszesz rozpoznaję, ale to mi z
              dzieciństwa jeszcze zostało.
              • reptar Re: Konduktor 08.05.08, 17:13
                Hehe, tylko te "stare lata" cię usprawiedliwiają   wink
                Bo pisząc o nierozpoznawaniu ptaków, miałem na myśli głównie next
                generation.
        • h_hornblower Re: Konduktor 08.05.08, 17:17
          reptar napisał:

          >cryingdziś mieszkam 200 km od kraju lat dziecinnych, i tu nikt ich nie
          zna).

          > (BTW: powyżej: przecinek przed i, bez wtrącenia - to coś dla
          Ciebie)

          Ale czy powinien tam być? Nie żeby mnie raził ale czy jest potrzebny?

          pzdr
          horny
          • reptar Off topic 09.05.08, 08:54
            Odpowiadam, ale żeby uniknąć rozjechania tematów, nie tu, lecz tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10102&w=79268281&a=79336622
    • pinkink3 'to przeciez 'doktorek'! 15.05.08, 07:24
      W mojej piaskownicy nazywalismy tego robaczka
      tiny.pl/n4kd
      'doktorkiem'. Dlaczego? Nie wiem.
      Byl fajny.
      Latal niezbyt szybko,troche przy tym furczal no i mial ladne kolorki.

      Ale ten konduktor chyba tez obil mi sie o uszy.
      • reptar Re: 'to przeciez 'doktorek'! 26.05.08, 20:18
        Doktorek czy konduktor - oznacza to, że istnieje sobie desygnat
        dopominający się o nazwę bardziej powszechną niż naukowe oznaczenie
        gatunku, a nazwy tej nie dostaje. No bo skoro dzieci szukają dla
        niego nazwy, skoro jest przez nie odróżnialny od reszty owadów, to
        znaczy, że zapotrzebowanie jest. Dlaczego go nie zaspokajamy? (my,
        użytkownicy i twórcy języka).

        Jakie owady "zadomowiły" się w powszechnej świadomości? Pasikonik,
        mucha, kornik, stonka, pszczoła, osa, trzmiel, chrabąszcz, mrówka...
        Na pewno TA GRUPA ma przewagę nad omomiłkiem. Na drugim biegunie
        widziałbym owady, dla których trudno dopominać się o poważne
        traktowanie, bo albo są za rzadkie, albo niczym się nie wyróżniają.
        Na gnatarza wystarczy powiedzieć osa albo mucha, a na zamroczka -
        żuk. Trudno oddzielać bolicę od kopulnika itd.

        Jest jednak grupa pośrodku, nazewniczo - w sensie praktycznym -
        mocno zaniedbana. Taki omomiłek. Może bujanka, kraśnik, może kowal.
        Trochę szkoda. Byłem na majówce i wszędzie było pełno konduktorów
        vel omomiłków vel doktorków, i może bym chciał komuś o tym wspomnieć
        tak jak się napomyka o "zatrzęsieniu stonki" na plaży czy o "pladze
        meszek" nad jeziorem - a tu nie bardzo jest jak, choć i nadawca, i
        odbiorca dobrze rozróżniają samo zwierzę, tylko wyrazu brak...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka