Dodaj do ulubionych

Zaklinacze slow

14.11.03, 09:13
Wczoraj w radio uslyszalem piekna wiadomosc. Termin "Mac job" wszedl
oficjalnie do jezyka angielskiego. Pojawil sie w nowym wydaniu ktoregos z
licznych slownikow i oznacza, jak siedomyslamy "race nuzaca, zazwyczaj
krotkotrwala, nie wymagajaca zadnych kwalifikacji i nie dajaca perspektyw
rozwoju". Czyjakostak.

Blyskawicznie zareagowal rzecznik (czy ktorys z dyrektorow) Mac Donalda i
wyrazil swoje oburzenie, dodajac, iz jest to "policzek wymierzony dziesiatkom
tysiecy pracownikow Macdonalda,ktorzy pracuja rzetelnie i z poswieceniem,
blebleble". Czyjakostak.

Kurdebalans, jakja rozumiem oburzenie Pana Rzecznika. Coz makdonald winien ?
Na pocieszenie ufundowalem mu swoja prywtna nagrode Zaklinacza Slow.

Postanowilem tez, ze w duchu i na swoj prywatny uzytek bede stosowal
termin "Mac job" na okreslenie pracy interesujacej , wysokokwalifikowanej ,
pelnej perspektyw i prestizowej. Ukoje skolatane nerwy Pana Rzecznika a przy
okazji na pewno polepszy to warunki pracy osobom zatrudnionym u rzeczonego
makdonalda.

B.

Macie swoich kandydatow do Orderu Zaklinacza lub Pogromcy Slow ?

Obserwuj wątek
    • jottka Re: Zaklinacze slow 14.11.03, 10:35
      wystarczy wziąć do ręki dowolną gazetę z ogłoszeniami o pracy:

      płaca adekwatna do wysiłków - maleńka pensja i jesteś na prowizji
      otwarta/y na wyzwania - będziesz siedzieć po nocy i nadrabiać zaległości szefa

      itp itd, poezja słowa
      • baloo1 Re: Zaklinacze slow 14.11.03, 11:12
        tak, to tez jest piekny temat , ale nie mialem na mysli
        anonimowych "stosowaczy" tajemnego jezyka chedchanteruf, a raczej Zaklinaczy,
        czyli osobnikow, ktorzy uwazaja, ze gdy sie czegos nie nazwie, to "to cos" nie
        istnieje. Albo nabiera powabnych ksztaltow. Takie nieslubne dzieci Wielkiego
        Noama i Wielkiego Jezykoznawcy. Roznica jest moze niewielka , ale jest.
        Ale na temat "eufeminizmow" ogloszeniowych, liberalnych, komunistycznych i
        politkorektnych tez chetnie kazdy porozmawia, warum nicht ?

        ukloniki ;o)

        B.
        • jottka Re: Zaklinacze slow 14.11.03, 11:40
          nadawanie powabnego kształtu to jest właśnie zadanie ogłoszeń pracowych.

          a tobie, jak rozumiem, chodzi o nazwanie paskudztwa paskudztwem, tj. wydobycie
          go na światło dzienne? to to nie jest zaklinanie, tylko raczej wręcz przeciwnie

          • baloo1 Re: Zaklinacze slow 14.11.03, 12:00
            jottka napisała:
            > nadawanie powabnego kształtu to jest właśnie zadanie ogłoszeń pracowych.
            > a tobie, jak rozumiem, chodzi o nazwanie paskudztwa paskudztwem, tj.
            wydobycie go na światło dzienne? to to nie jest zaklinanie, tylko raczej wręcz
            przeciwnie

            Cos nie w formie dzisiaj jestem, i jezyk mi sie placze, pewnie dlatego nie
            sposob mnie zrozumiec ;o). Obiecuje poprawe.

            Zaklinaczami nazywam wlasnie tych, co nie chca nazywac rzeczy po imieniu
            (czyli, jak pisal Czeczot : "zeby kurwa kurwa byla, a zlodziej zlodziejem" ;oD -
            przepraszam za dosadnosc).

            Fakt, drobni wyrobnicy ogloszen pracowych robia to samo, ale sa moim zdaniem
            mniej grozni, bo ich tajemny jezyk nie jest juz tajemny i poca sie calkiem
            niepotrzebnie ;o)))

            Klaniam nisko

            B.
            • millefiori Re: Zaklinacze slow 14.11.03, 12:07
              Prywatnie wawrzyn zaklinacza przyznaje autorowi nazwy Escort Service.
              Za moja doslowna interpretacje...

              Dygam z rumiencem,
              Millefiori
    • kicior99 Re: Zaklinacze slow 15.11.03, 12:04
      termin mac job przypisywano tzw. generacji X, czyli istnieje od co najmniej10
      lat. Doscszybko uznali go za oficjalny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka