Natchnieta innym watkiem, w ktorym ten temat byl poruszony, osmielam sie otworzyc ten
Jestem absolutna fanka wozkow od dziecinstwa i od dziewieciu lat bardzo aktywnie (z malymi przerwami) sledze forum wozkowe.
Co zauwazylam po latach? Ze zrobilo sie tu jakos "mniej przyjemnie". Nie zrozumcie mnie zle. Ja dalaj lubie tu zagladac (co widac!), ale...
Kiedys mozna bylo sie negatywnie odezwac na temat jakiegos wozka, nawet jak panowala na niego "moda". TEraz wiele osob (wiec z rozmow prywatnych przez mail) boi sie skrytykowac jakis wozek, ktory tu jest akurat na topie. I nie chodzi mi o krytyke, ktorej wlasnie na tym forum bardzo nie lubie, a czesto sie ja spotyka, typu: "Nie wzielabym tego wozka nawet za darmo!", albo "Jest paskudny, nie podoba mi sie, nie wiem, jak to mozna kupic" itd. To akurat moim zdaniem jest nie na miejscu, bo jesli sie komus cos nie podoba tylko z wygladu, to nie musi tym innym psuc radosci. Jesli masz powiedziec cos negatywnego, przemysl i moze lepiej tego nie mow, jak masz komus sprawic bol/przykrosc itd. Takie stwierdzenia nic nie wnosza.
Natomiast rzeczowa krytyka, ze np. wozek sie zle podbija (choc oczywiscie sa to absolutnie subjektywne odczucia!) jest dla mnie zupelnie czym innym. To jest wg. mnie przydatne. Ja wole jak mnie ktos ostrzerze przed ewentualnymi problemami typu, ze Joolzy skrzypia czasami. Wtedy kupujac biore to pod uwage. Ale ciesze sie, ze wiedzialam to przed kupnem. Nie wszystkie skrzypia, nie kazdemu to przeszkadza. Ale dobrze jest przeczytac (wg. mnie) tez negatywne opinie! Nawet jesli tylko mniejszosc je dostrzega. I nie podoba mi sie, ze z koleji jak sie cos negatywnego napisze o zachwalanym wozku (tu najbardziej to odczuwam przy stokke, ktorego wlascicielki sie strasznie denerwuja, jak sie to napisze), to zaraz sie zostaje rowno objechanym.
I tu dziewczyny tez czesto pisza, ze tanszych wozkow zachwalac i wogole sie pytac o nie sie boja. Ja tez zauwazylam, ze jak myslalalam o zakupie X-Landera X-Move, to jakos to odrazu negatywnie przyjete zostalo. O co chodzi?
Sto lat temu zachwalany byl peg perego p3. Znalazlam odpowiednik o wiele tanszy i niezly wtedy byl firmy ABC. Zrobila sie wtedy na niego moda (podobnie bylo z bugsterem, a pozniej Urban Jungle - na poczatku jak o nich pisalam, to nigdy wogole prawie nie wiedzial, ze takie wozki istnieja). To byl tani wozek. Pozniej jeszcze z tanich to arie pamietam. O niej wolno bylo przez pewien czas pozytywnie pisac.
Czy wy tez tak odczuwacie jak ja? Kiedys bylo przyjemniej. Mniej negatywnych ukasliwych uwag i krytyki, jak sie z czegos w wozku nie bylo zadowolonym, choc byl on na forum akurat wielbiony.
To sie wyzalilam