Moje dziecko konczy za 2 tygodnie 6 miesiecy, do teraz wozilam ja teutonia, robilismy juz przymiarki do spacerowki i koszmarnie toporna mi sie wydaje, wiec szukamy czegos lzejszego i bardziej miejskiego. I tutaj mam problem, moge odkupic od znajomej uzywany bee plus z 2012 za 1000zl, strasznie mi sie fajnie ten wozek prowadzi, ale ma kilka minusow - brak regulacji podnozka i palaka - palak moglabym dokupic. Ale czy ten wozek nada sie na tereny lesne i parkowe i na zime?
Do tego zastanawiam sie nad maclarenem techno xt, bylby na dluzej, zreszta po bee i tak zamierzam go kupic, wiec moze od razu w niego zainwestowac? Tylko na poczatek pewnie przyda sie zmiana ustawienia spacerowki w bee...
Do tego zastanawiam sie nad PP Si i Pliko Mini i nad Inglesina Trip. PP wiem, ze czesto narzekaa na rozklekotany stelaz, tripa duzo chwali ale na oczy go nie widzialam...
Zalezy mi na wozku, ktory moglabym uzywac od 6-7 miesiaca do jak najdluzej

Miejski ale tez aby mozna bylo z nim do lasu/parku pojsc. Zgrabny a nie wielka krowa jak Teutonia. Rozkladany na plasko i wygodny dla dziecka.
Co rybrac? Czy warto kupowac bee a pozniej maclarena czy od razu maclarena? Czy w ogole brac pod uwage PP i Inglesine?