atwar1
01.09.13, 12:59
Pojechałam wczoraj do sklepu z zamiarem obejrzenia gt, na którego już się napaliłam. Namówiłam męża na wycieczkę żeby go przekonac, że mimo że trójkołowiec to powinien być fajny. No i jak to bywa wózka akurat tego nie było. Stały za to zwykłe mini. Obejrzałam sobie dokładnie 4 kołowego i porażka- zwłaszcza jeśli chodzi o prowadzenie. Może ja za niska jestem do tego wózka (160cm) ale podbicie go to masakra- nawet na pusto- a z dzieckiem to już w ogóle nie mogłam. Mąż się zraził do BJ bo też mu się ciezko prowadziło.
Czy gt jest w tym względzie dużo lepszy (zakładam że trochę jest dzięki regulowanej rączce). Bo już zwątpiłam i nie wiem czy go zamawiać- na żywo na razie nie mam jak zobaczyć.
Poza tym siedzisko też za wielkie nie było (no ale po fusionie to trudno oczekiwać cudów)- moja córka miała akurat a ma 1,8 mieś.
Spodobał mi się stojący obok pp book ale na zimę i śnieg to te kółka chyba za małe? A właśnie po śniegu ma ten wózek w miarę sobie radzić.