To tak gdyby ktoś był ciekaw jak przeciętny w senśie średni wymiarowo trzylatek w zimowym jeszcze urbaniu wygląda w volo, bo wczoraj na fejsie pod zdjęciem Adama w volo, ale w ciuchach domowych usłyszałam, że albo wózek jest duży (a volo to taki mikrusek przecież, ziziutki i malutki) albo syna mam małego.
Syn - że się powtórzę - 98cm wzrostku, wagi prawei już 15 kilo.
A co do samego volo to po spacerze w terenie jestem nim jeszcze bardziej oczarowana.

W tej chwili wiedząc, ze śniegu już nie będzie mógłby to być nasz wózek ostateczni, docelowy i jedyny.