Dodaj do ulubionych

wracam do pracy :( NIANIA

14.05.14, 21:50
Muszę wrócić do pracy wcześniej niż planowałam - rezygnuje z wykorzystania zaległych urlopów
Pilnie szukam niani w Bydgoszczy.
Może któraś z Was kogoś zna wartego polecenia bo jak oglądam niektóre ogłoszenia to mi się słabo robi. Wogóle zostawianie dziecka z obcą osobą to katastrofa jakaś crying
Obserwuj wątek
    • kar-ula Re: wracam do pracy :( NIANIA 14.05.14, 22:07
      Niestety, nie pomogę, w Bydgoszczy nań nie znam. Powiem Ci tylko, że ściskam mocno. też przez to przechodziłam i przechodzę - nie jest łatwo - i jako mamie, i jako...wózkomaniaczce. Codziennie z zapartym tchem oglądam wózek. Dziecka staram się nie oglądać nazbyt wnikliwie, żeby nie wpaść w paranoję, no bo w końcu trzeba tej osobie ufać. Ale jednak to mój skarb (dzieckosmile) i 100% to ja do nikogo zaufania nie mam.
      • thektoska Re: wracam do pracy :( NIANIA 14.05.14, 23:08
        Mi do powrotu do pracy zostaly 2 tygodnie.
        Po 2 miesiecznych poszukiwaniach opiekunki i dniach probnych z 7 osobami probojemy przedszkola ,
        Moglabym powiesc sensacyjno- kryminalna na temat naszych poszukiwan napisac.
        Zalewaja mnie zimne poty na sama mysl co to bedzie.
        A opieki bedziemy potrzebowac na 1-2 dni robocze w tygodniu.

        Wiedzma trzymam kciuki za powodzenie Twoich poszukiwan.
        • wiedzma000 Re: wracam do pracy :( NIANIA 15.05.14, 13:57
          rany, wcale mnie nie pocieszyłyście sad
          thektoska ty sama przegladałaś ogłoszenia niań czy dawałaś ogłoszenie że szukasz ?
          • thektoska Re: wracam do pracy :( NIANIA 15.05.14, 15:58
            U mnie sytuacja jest bardziej zlozona, bo mieszkamy w UK.
            Dawalam ogloszenia w roznych miejscach, internet, okoliczne sklepy itp szukajac polskojezycznej opiekunki.
            Szukalam na portalach na ktorych zarejestrowane sa wykwalifikowane i zarejestrowane w tutajszym rzadowym systemie opiekunki.

            Mysle ze mialam ogromnego pecha i nie mam juz sily na poszukiwania.
            Nie sadze, aby ktos inny mogl powtorzyc moj rekord okrpnych zbiegow okolicznosci.
            Ciebie to na pewno ominie.
            Jesli moge cos doradzic to zacznij poszukiwnaia jak najwczesniej sie da i nikomu nie mow od razu dziekuje (na wszelki wypadek)

            Po krotce opisze moja historie opieki nad synem:
            1 niania ktora wszystko wiedziala lepiej ode mnie, wychodzila z dzieckiem, kiedy mialam je odebrac od niej z domu i nie odbierala telefonu. W dniu naszegio rozstania w nerwach nie zdarzyla wyrzucic jedzenia, ktore na ten dzien zostawilam dla syna. Kiedy chodzila odebrac swoje dzieci ze szkoly chciala wozic mojego niesiedzacego jeszcze 5 miesiecznego syna we wlasnej parasolce pozbawionej amortyzacji, a nie w moim joolzie.
            2. niania, ktora ukryla przede mna fakt ze choruje na schizofremie i padaczke
            3 niania. ktora za kolniez nie wylewala i po kilku dniach pracy przyszla w nocy po pozyczke
            4 niania, ktora po pierwszym dniu pracy nie przyszla do nas po raz drugi bo jej opieka spoleczna zabrala jej wlasne dziecko
            5 przedszkole z ktorego ukradlam wszystkie znalezione na podlodze spinacze i pinezki. W tym samym przedszkolu widzialam dziecko pozostawione samemu sobie wymiotujace flegma w wyniku dllugotrwalego placzu.

            Kilka mniej dobitnych przykladow tez by sie jeszcze znalzalo, ale wystarczy....

            Mialam tez bardziej obiecujace sie osoby, ale oczekiwania finasowe jednej z nich byly rowne moim zarobkom, a druga, z ktora sie swietnie zaczelo dla obu stron zrezygnowala, bo jacys mlodziecy w mojej dzielnicy ja zaczepiali jak wracala po pracy do domu.

            Generalnie po 2 miesiacach poszukiwan jestem klebkiem nerwow, zostawiam dziecko teraz w dosc drogim przedszkolu, z ktorego wraca glodne, spragnione i z brudna pielucha, ale wiem, ze jest tam bezpieczne, ze pracownicy przytulaja placzace dzieci i prowadza sporo zajec wspomagajacych rozwoj dziecka.
            Tak czy siak ja wyrobilam limit, Ty Wiedzma na pewno trafisz na kogos cudownego , kto stanie sie nowym czlonkiem Twojej rodziny! Trzymam kciuki
            • wiedzma000 Re: wracam do pracy :( NIANIA 15.05.14, 16:27
              ty się zastanów nad prowadzeniem tam polskiego przedszkola

              zobaczymy jak mi pójdzie
              na wszelki wypadek już gadałam z m żeby sprowadzić do nas jego okropną mamę
              ja jakoś przetrwam a dzieci będą miały dobrą opiekę
              • thektoska Re: wracam do pracy :( NIANIA 15.05.14, 18:30
                wiedzma000 napisała:

                > ty się zastanów nad prowadzeniem tam polskiego przedszkola
                >
                > zobaczymy jak mi pójdzie
                > na wszelki wypadek już gadałam z m żeby sprowadzić do nas jego okropną mamę
                > ja jakoś przetrwam a dzieci będą miały dobrą opiekę

                Bralam to pod uwage i mialabym juz potencjalna wspolniczkesmile
                Byloby w duchu rodzicielstwa bliskosci, z blw, roslinami z ogrodka itd.
                Nikt by nie plakal samotnie w koncie, nie chodzil glodny,albo jadl herbatniki zamiast posilku, a pieluchy na czas bylyby pozmieniane!
                Ale troche to koliduje z moimi innymi planami zawodowymi....

                Okropna Mama bedzie okropna dla Ciebie, ale dla dzieci bedzie najlepsza opiekunka pod sloncem. Jesli dasz rade ja zniesc to pewnie najlepsze wyjscie.
                • wiedzma000 Re: wracam do pracy :( NIANIA 15.05.14, 19:02
                  thektoska napisała:
                  > Bralam to pod uwage i mialabym juz potencjalna wspolniczkesmile
                  > Byloby w duchu rodzicielstwa bliskosci, z blw, roslinami z ogrodka itd.
                  > Nikt by nie plakal samotnie w koncie, nie chodzil glodny,albo jadl herbatniki z
                  > amiast posilku, a pieluchy na czas bylyby pozmieniane!
                  > Ale troche to koliduje z moimi innymi planami zawodowymi....

                  Ja tez tylko dlatego że mam fajną pracę jeszcze tego nie zrobiłam big_grin
    • muumucca Re: wracam do pracy :( NIANIA 15.05.14, 19:42
      Ja znam. Nie wiem czy będzie wolna ale jak chcesz, pisz na gazetową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka