Dodaj do ulubionych

parę wątpliwości

07.11.07, 09:46
Witam serdecznie,
mam 2 pytania:
- moje dziecko jest rehabilitowane met. Vojty ze względu na WNM P>L. Ostatnio
rehabilitantka zaczełą z dzieckiem - 4 miesiące- ćwiczenia na piłce. Czy
bezpiecznie jest łączyć obie metody?
- w wózeczku mam 3 poziomy. Ostatnio ze wzgędu na to, iż synek zaczął coraz
bardziej interesować się światem wsadzam go w wózeczku - w domu - na poz. nr
2, tzn.:pół-siedząca. Główkę chroni specjalny zagłówek, więc wydawawało mi
się to ok. Mojemu rehabilitantowi - nie! Dlaczego?

pozdr
mama
Obserwuj wątek
    • gabez1 Re: parę wątpliwości 07.11.07, 10:32
      witam raz jeszcze,
      przeczytałam właśnie pana odp. na jeden z wcześniejszych postów nt zasadności
      płaczu dziecka podczas rehabilitacji. Ja jeżdżę z synusiem na ćw. 1 x tydz. i
      przez te -najwięcek-pół godz. ja i on przeżywamy prawdziwy horror:syn płacze jak
      opętany. Pani reh. wygląda tek, jakby już się do tego przyzwyczaiła, natomiat ja
      - jak nakręcona -próbuję zająć dziecko jakąś zabawką. I tak już od 15 tyg.
      Dlatego prawdziwym szokiem jest dla mnie to, że dziecko nie powinno płakać, że
      płacz wcale nie pomaga w terapii, a prowadzący musi zrobić wszystko, aby dziecko
      nie płakało. Tymczasem to ja muszę się sporo "napracować", kiedy dostaję z
      powrotem w ręce ryczące w niebogłosy najdroższe maleństwo. szok.
      • pawel.zawitkowski Re: parę wątpliwości 07.11.07, 23:32
        Jeszcze raz podpisuję się dwoma rękami pod twierdzeniem, że dziecko
        nie powinno płakać w trakcie terapii. Owszem zdarzają sie wyjątki,
        ale trzeba próbować, a nie upierać sie, że płacz jest czymś
        normalnym. I to niezależnie od metody terapii jakiej ktoś jest
        wyznawcą lub tak twierdzi. Czy Pani dziecko jest naprawdę tak ciężko
        dotknięte chorobą? Termin wzmożone napięcie mięśniowe WNM dotyczy
        uszkodzeń ośrodkowego układu nerwowego...
        Przykro mi. Pozdrawiam. Paweł Z.
    • pawel.zawitkowski Re: parę wątpliwości 07.11.07, 23:27
      Witam :)
      Najpierw odpowiedź na pierwszą korespondencję. Nie potrafię
      komentować poczynań fizjoterapeuty na odległość. Podobnie trudno mi
      odpowiedzieć na pytanie dlaczego komuś się coś nei podoba. Dziecko 4
      miesięczne można sadzać - byle bez przesady - w pozycji półlezącej,
      ale sam nie lubie jeżeli się tego nadużywa. Za duzo niewiadomych,
      zatem przechodzę do następnej Pani korespondencji...
      • gabez1 Re: parę wątpliwości 08.11.07, 08:03
        witam,
        ostatni wpis u nerologa z 22 września brzmi: śladowa asymetria napięcia
        mięśniowego w kier. g. (P>L). Zalecenia:
        1.dalsza rehabilitacja
        2. usg głowy - kontrola.

        Neurolog stwierdził śladową asymetrię, natomiast rehabilitant przy każdym
        spotkaniu twierdzi, że jest coraz gorzej - i że sibie z tym "nie poradzimy".
        Następna kontrola nerolog. w grudniu-już nie mogę się doczekać

        pozdr
        • pawel.zawitkowski Re: parę wątpliwości 09.11.07, 00:06
          Witam :)
          Zero możliwości odpowiedzi na Pani pytanie.
          Moja intuicja skąlnia mnie do przychylenia się do relacji
          neurologa :)
          Przykro mi, jeżeli terapeuta rehabilituje dizecko od jakiegos czasu
          i twierdzi, ze jest coraz gorzej i sobie z tym nie poradizcie - TO
          TRZEBA ZMIENIĆ TERAPEUTĘ NA TAKIEGO, KTÓRY SOBIE BĘDZIE UMIAŁ Z TYM
          PORADZIĆ I JEGO PRACA BĘDZIE PRZYNOSIŁA EFEKTY. Wiem, zę jestem malo
          kurtuazyjny, ale jestem uczulony na takie zachowania specjalistów.
          Im szybciej to Państwo zrobią - tym lepeij. Płaczu dziecka już nie
          będę komentował, bo chyba już rozumiem o co chodiz :( Pozdrawiam.
          Paweł Z.
          • gabez1 Re: parę wątpliwości 09.11.07, 11:01
            pani Pawle,
            nie mogę nadążyć:-(... Co ma Pan na mySli, że "płaczu dziecka nie będzie Pan
            komentował, bo już Pan rozumie o co chodzi"?

            pozdrawiam:-)
            • gabez1 Re: parę wątpliwości 12.11.07, 12:41
              ?:-)
              • aasia_27 witam 12.11.07, 17:52
                Przeczytałam i tez mi sie zrobilo dziwnie niesmacznie i mysle
                podobnie jak pan Paweł,Ze terapeute trzeba zmienic!!! a płacz
                dziecka moze wynikac- choc nie napewno- ze złego nastawienia
                terapeuty.
                • Gość: morelka Re: witam IP: *.futuro.pl 13.11.07, 21:12
                  Jak ja bardzo dziekuję za pytanie i za odpowiedzi!!!!!!!!! Mój synek
                  jest rehabilitowany od czwartego miesiąca. Od samego początku
                  rehabilitacji płakał jak szalony, ja bojąc się, ze wiekszą krzywdę
                  zrobię mu przestając go rehabilitować, ciągne to do dziś. Teraz
                  wiem, że czas zmienić i neurologa i terapeutę!!! Tym bardziej, że
                  czuję się ostatnio naciągana!! Dziekuję!!
              • jaque Re: parę wątpliwości 14.11.07, 00:44
                Ja tylko napiszę, że rehabilitowałam dwójkę z powodu WNM - syn był po ciężkim
                porodzie i sepsie, córka miała dużą asymetrię.
                Dzieci NIGDY w czasie ćwiczeń nie płakały. Syn zaczął ćwiczyć, kiedy miał 3
                miesiące, córka miała 4 tygodnie. Efekty były widoczne już po niecałym miesiącu,
                kiedy dzieci miały pół roku z żalem żegnaliśmy rehabilitantkę :-)
                Zmień terapeutę, bo jak widac na naszym przykładzie, można - bez płaczu i z
                super wynikami.
                • Gość: kanter Re: parę wątpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 11:25
                  Moje dziecko też było rehab WNM kk dolnych i górny ch, asymetria w
                  prawą stronę. Młody nie płakał nigdy z powodu ćwiczeń. W czesie
                  pierwszych zajęć popłakiwał dlatego,że było chłodno a on bidak
                  musiał być rozebranyz żeby go terapeuta obejrzał. Potem było ju z
                  tylko lepiej. Po kilku mieisącach żegnaliśmy się z usmiechem ale i
                  żalem,że to koniec spotkań. Terapia była w ramach NFZ w Warszawskim
                  Szpitalu dzieicęcym na Kopernika.
                  • gabez1 Re: parę wątpliwości 14.11.07, 13:01
                    witajcie
                    na rehabilitację z dzieckiem dojeżdżam do innego miasta ( w moim się jej nie
                    przeprowadza). W mieście, w któryn rehabilituję dziecko znajduje się tylko jeden
                    terapeuta. Gdy ten idzie na urlop rehabilitacja w s z y s k i c h dzieci
                    zostaje przerwana. Co powiecie na to?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka