Dodaj do ulubionych

Problem z toaletą dla gości.

22.06.11, 21:56
Mamy łazienkę (większą,też z toaletą) oraz drugą osobną toaletę.
Tę drugą przeznaczyliśmy dla gości. Niestety nasi goście korzystają z uporem maniaka z naszej prywatnej "niegościowej" , co powinnam robić w tej sytuacji? W łazience "niegościowej" są moje kosmetyki na widoku, czasem susząca się bielizna, poza tym przyznam czasem lekki "nieład", zaś "gościowa" jest zawsze odpicowana i czyściutka, z osobnym ręcznikiem do rąk oraz odświeżaczem.
Co mam zrobić aby goście korzystali z toalety dla nich przeznaczonej?
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 ... powiedzieć! 22.06.11, 22:22

      • gazeta_mi_placi Re: ... powiedzieć! 22.06.11, 22:30
        Ale jak?
        Na przykład taka sytuacja, gość odchodzi od stołu i kieruje się w stronę toalety, mam mu zagrodzić drogę?
        Niestety wszyscy goście już się przyzwyczaili, że mogą swobodnie korzystać z obydwu toalet (częściej oczywiście wybierają tę "niegościową" bo większa, cieplejsza i zaciszniejsza), w jaki sposób powiedzieć żeby nie korzystali z tamtej???
        • nm.buba011 Re: ... powiedzieć! 22.06.11, 23:02
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Ale jak?

          - powiedzieć - ta toaleta jest - dla gości, dla Was, gościnna.
          ________________________________________________

          Na tym forum jest za dużo szafowane tak nie rozumiane słowo asertywność.












          teraz jest świetna okazja do zastosowania owego słowa.



          Asertywnym posunięciem będzie, po wskazaniu toalety "gościnnej", zamknięcie tej "domowej" na klucz.
          • majaa Re: ... powiedzieć! 22.06.11, 23:48
            "Starym" gościom już nie muszę wskazywać drogi, bo ją znają. Pozostaje mi tylko zamknąć "domową" toaletę na klucz. OK, a co powiedzieć, jak zapytają o powód zamknięcia? Przecież nie walnę: to tak specjalnie przed Wamiwink
            • gazeta_mi_placi Re: ... powiedzieć! 23.06.11, 00:00
              Poza tym u nas nie ma możliwości zamknięcia na (żadnej z toalet).

            • nm.buba011 Re: ... powiedzieć! 23.06.11, 00:00
              majaa napisała:

              > "Starym" gościom już nie muszę wskazywać drogi, bo ją znają. Pozostaje mi tylko
              > zamknąć "domową" toaletę na klucz. OK, a co powiedzieć, jak zapytają o powód z
              > amknięcia? Przecież nie walnę: to tak specjalnie przed Wamiwink

              - zamknięcie toalety dla domowników jest posunięciem w pełni asertywnym, lecz umieszczonym na granicy dobrych obyczajów.
              Gość w pojęciu wychowany, "nie zwiedza" domu na własną rękę. Z toalety korzysta najbliższej jeżeli jest widoczna, a w przypadku wątpliwości - pyta.
              Gospodarz wskazuje. Wszystko.
              Standardowe zamki łazienkowe nie mają klucza klasycznego, co wynika ze standardów kultury. Moje zalecenie wymaga wymiany zamków lub... gości.
              • gazeta_mi_placi Re: ... powiedzieć! 23.06.11, 15:34
                Akurat u nas właśnie "gościowa" toaleta jest bliżej, mimo to goście wybierają tę drugą.Wymiana gości nie wchodzi w grę, wmontowanie zamków tudzież.
                • baba67 Re: ... powiedzieć! 23.06.11, 16:25
                  zostaje nr ze spluczka albo....asertywnosc(majki model anais-dzialaja na wyobraznie).
                • nm.buba011 Re: ... powiedzieć! 24.06.11, 11:03
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Akurat u nas właśnie "gościowa" toaleta jest bliżej, mimo to goście wybierają t
                  > ę drugą.Wymiana gości nie wchodzi w grę, wmontowanie zamków tudzież.

                  - wymiana zamków ma tę zaletę, że my możemy pozostać pasywni.

                  Pozostaje najlepsza, moim zdaniem metoda - kontaktowa.
                  Kształci ona nasz charakter, to też znakomite ćwiczenie rozwojowe.
      • majaa Re: ... powiedzieć! 22.06.11, 22:43
        Mam podobną sytuację, też wolałabym, żeby goście korzystali z toalety, a nie z naszej "domowej" łazienki. Chętnie się dowiem, w jaki sposób o tym gości poinformować, żeby nie wyszło niezręcznie.
        • gazeta_mi_placi Re: ... powiedzieć! 22.06.11, 22:50
          Właśnie, zwłaszcza że co innego jak dani goście są pierwszy raz (wtedy można po prostu wskazać odpowiednią łazienkę gdy zapytają), co innego jak goście już byli i się przyzwyczaili.
          • aqua48 Zdecydowanie powiedzieć! 23.06.11, 10:39
            No właśnie, a w czym problem, żeby powiedzieć gościowi kierującemu się już do łazienki - wiesz skorzystaj z tamtej, a dopiero jak zacznie się (niegrzecznie) dopytywać dlaczego, to można dorzucić: bo w tej drugiej chwilowo nie ma wody, bo mamy problemy ze spłuczką, bo przerabiamy instalację, czy coś takiego. Może się przyzwyczają.
            • baba67 Re: Zdecydowanie powiedzieć! 23.06.11, 13:12
              to nie asertywne-asertywne jest powiedzenie prawdy-nie mam ochoty zeby ktos ogladal moje majtki bo jeszcze sie rozproszy,sfrustruje i nie bedzie mial najlepszych wspomnien z gosciny u mnie.
              • bene_gesserit Re: Zdecydowanie powiedzieć! 23.06.11, 14:49
                Oczywiscie, ze to nieasertywne, klamstwo to manipulacja. Tyle, ze to klamstwo zupelnie niewinne, bo nikogo nim nie krzywdzimy, noi nie musimy byc asertywni 24/dobę. Problemy ze spluczką to dobry pomysl, zeby odzwyczaic gosci od wchodzenia do rodzinnej lazienki. 'Trzeba wiedziec, jak pociagnac za spuczke, bo inaczej moze sie tam oberwac taki ukruszony dzyndzelek i bedzie sie lalo bez przerwy, ale osobna toaleta jest tutaj' - wersja dla bardziej dociekliwych.

                Dla pewnosci mozna jeszcze wywiesic jakas kartke na drzwiach z informacja o awarii i ze strzalka w kierunku kibelka przeznaczonego dla gosci.
                • kamyk_wj Re: Zdecydowanie powiedzieć! 23.06.11, 15:20
                  Widywałem kartkę z napisem "goście" przy ręczniku. Może i na drzwiach toalety nakleić?
                • baba67 Re: Zdecydowanie powiedzieć! 23.06.11, 16:21
                  nie wyczulas ironiismile
                  • aqua48 Asertywność? 23.06.11, 16:54
                    Oczywiście, że mój pomysł nie należy do asertywnych, ale to z obawy, że na asertywne wyznanie prawdy (w tamtej łazience suszę majtki i na wierzchu mam krem na hemoroidy) goście "bezproblemowi" mogą odpowiedzieć - a nam to nie przeszkadza, przejmujesz się głupstwami i wmaszerować do "zakazanej" łazienki ze śpiewem na ustach. No i co wtedy proponujecie?
                    • baba67 Re: Asertywność? 23.06.11, 19:13
                      no wlasnie smile?
                    • nm.buba011 Re: to tłumaczenie się, daleko od asertwności 24.06.11, 11:16
                      aqua48 napisała:

                      > że na aser
                      > tywne wyznanie prawdy (w tamtej łazience suszę majtki i na wierzchu mam krem na
                      > hemoroidy) goście "bezproblemowi" mogą odpowiedzieć - a nam to nie przeszkadza

                      - asertywność to stawianie sobie i innym granic. W tym wypadku nie ma różnicy czy tłumaczenie jest prawdziwe czy zmyślone.
                      Owi "bezproblemowi" nie wsłuchują się w nasze argumenty i naruszają nasze granice.
                      W tym wypadku podejście asertywne, wymaga ich powstrzymania.
                      Pozostaje kontaktowe, które teraz będzie asertywnym, bo poprzednie były nieskuteczne.
                      • squirrel9 Re: to tłumaczenie się, daleko od asertwności 25.06.11, 14:28
                        Zachowania asertywne to prawdziwe uzasadnienie swojej racji bez agresji.
                        • bene_gesserit Re: to tłumaczenie się, daleko od asertwności 25.06.11, 19:36

                          To oczywiscie nieprawda. Tzn tlumaczenie sie w sensie dlugiego usprawiedliwiania sie jest oczywiscie nieasertywne, ale podanie krotkiego(!) wyjasnienia/uzasadnienia jest najbardziej w duchu asertywnosci.
                        • nm.buba011 Re: to tłumaczenie się, daleko od asertwności 25.06.11, 22:04
                          squirrel9 napisała:

                          > Zachowania asertywne to prawdziwe uzasadnienie swojej racji bez agresji.

                          - jest to prawdą, ale w omawianym przypadku jest toaleta przeznaczona dla gości.
                          Dalsze tłumaczenie staje się niczym nieuzasadnione.
                          Opowiadanie o wymienionych, osobistych fantach, praniach jest niesmaczne i nie odpowiada pojęciu asertywności, jak i też zasadom s-v.
                          • squirrel9 Re: to tłumaczenie się, daleko od asertwności 26.06.11, 08:04
                            Zgadza się, tylko tak powinno byc zawsze. Jesli goście juz mogli korzystac z obu, to trzeba to rozwiązać grzecznie,miło acz asretywnie.
                            • nm.buba011 Re: to tłumaczenie się, daleko od asertwności 26.06.11, 22:27
                              squirrel9 napisała:

                              > Zgadza się, tylko tak powinno byc zawsze. Jesli goście juz mogli korzystac z ob
                              > u, to trzeba to rozwiązać grzecznie,miło acz asretywnie.

                              - czyli podanie komunikatu bez tłumaczenie: korzystajcie proszę z tej toalety, ona jest dla... Was.
            • kanapony Re: Zdecydowanie powiedzieć! 24.06.11, 17:45
              aqua48 napisała:

              > No właśnie, a w czym problem, żeby powiedzieć gościowi kierującemu się już do ł
              > azienki - wiesz skorzystaj z tamtej, a dopiero jak zacznie się (niegrzecznie) d
              > opytywać dlaczego, to można dorzucić: bo w tej drugiej chwilowo nie ma wody, bo
              > mamy problemy ze spłuczką, bo przerabiamy instalację, czy coś takiego. Może si
              > ę przyzwyczają.


              to nie jest rozwiązanie, albo jest - ale na tę jedna wizytę
              bo jak goście przyjdą znowy to moga założyć, że już po awarii
              i wtedy gospodarze zaczną sie czuć, jak przypiekani na ogniu, gdy gość zacznie pytać dlaczego jeszcze nie naprawiona awaria, a co się właściwie stało, polecać kontakty...



              a może w tej domowej jest coś, czego nie ma w gościowej a co ludzie potrzebują?
              na przykład lustro?

              chociaż ja uważam, że to ze wścibstwa - pewnie niektórzy jeszcze wąchaja kremy, szampony, zaglądaja do szafek...
              • baba67 Re: Zdecydowanie powiedzieć! 24.06.11, 19:11
                cwiczymy asertywnosc-nie bo nie, mam powody itp skutecznie produkujac kwasy albo z ciezkim sercem chowamy masc na hemoroity i zele do masazu intymnego (oraz majtki),albo powodujemy ze gazeta nam bedzie placic jeszce wiecej i wymieniamy drzwi na takie z zamkiem.Oczekiwanie magicznego zaklecia to moze jakies inne forum-moze milosnikow Hqrrego Pottera/?
              • bene_gesserit Re: Zdecydowanie powiedzieć! 24.06.11, 20:35
                > to nie jest rozwiązanie, albo jest - ale na tę jedna wizytę
                > bo jak goście przyjdą znowy to moga założyć, że już po awarii
                > i wtedy gospodarze zaczną sie czuć, jak przypiekani na ogniu, gdy gość zacznie
                > pytać dlaczego jeszcze nie naprawiona awaria, a co się właściwie stało, polecać
                > kontakty...

                Wtedy mozna pokombinowac, ze spluczka jest naprawiona, ale prowizorycznie, jak sie nie wie, jak spuszczac, to sie tam ten taki dzyndzelek znowu urwie i trzeba bedzie go sprowadzac z Belgii za koszmarne pieniadze, wiec, kochani, zapraszamy tu na lewo, jakby co. wink
                • nm.buba011 Re: Zdecydowanie powiedzieć! 24.06.11, 21:13
                  bene_gesserit napisała:

                  > Wtedy mozna pokombinowac,

                  - jak koń pod górę

                  > ze spluczka jest naprawiona, ale prowizorycznie, jak
                  > sie nie wie, jak spuszczac, to sie tam ten taki dzyndzelek znowu urwie i trzeba
                  > bedzie go sprowadzac z Belgii za koszmarne pieniadze, wiec, kochani, zapraszam
                  > y tu na lewo, jakby co. wink

                  - należy nauczyć się na pamięć, żeby się nie pomylić.
                  Dostarczamy w ten sposób świetną okazję, do dalszej zabawy naszym kosztem.
                  • totorotot Re: Zdecydowanie powiedzieć! 03.07.11, 00:20
                    Jezu, ale co za problem powiedzieć: słońce, skorzystaj z toalety dla gości. a dlaczego? bo to jest nie dla gości wink)
              • gazeta_mi_placi Re: Zdecydowanie powiedzieć! 25.06.11, 16:45
                >a może w tej domowej jest coś, czego nie ma w gościowej a co ludzie potrzebują?
                na przykład lustro?

                W "gościowej" jest wszystko co potrzeba, lustro umywalka z płynem do rąk, miękki papier toaletowy, ręcznik, kostka zapachowa i odświeżacz powietrza.
                • kanapony Re: Zdecydowanie powiedzieć! 27.06.11, 11:51
                  hmmm, no to w grę wchodzi zwykła złośliwość lub wścibstwo
                  • nm.buba011 Re: Zdecydowanie powiedzieć! 27.06.11, 12:12
                    - na początku księgi Rodzaju już zauważono, że nie lubimy choćby najmniejszych ograniczeń.
                    Wówczas Bóg, także uzasadnił wprowadzenie zakazu.
                    Asertywność nie jest czymś nowym.
                  • bene_gesserit Re: Zdecydowanie powiedzieć! 27.06.11, 12:29
                    Niekoniecznie nawet nie to.

                    Jesli nie uzyje sie bialego klamstwa w rodzaju 'nie korzystaj z tej, bo zepsujesz na amen', tylko powie 'tu jest lazienka dla gosci, z tej korzystajcie od tej pory', to moze sie zdarzyc, ze gosc (przyzwyczajony wszak do korzystania z ubikacji domowej) moze z niej skorzystac, bo 'gosciowa' byla zajęta. Zwlaszcza przy wiekszych spotkaniach. I wszystko na nic. Imo postraszenie strrrrasznymi konsekwencjami korzystania z domowej lazienki jest i grzeczne, i o wiele skuteczniejsze.
    • odpowiadam_za_smolensk Re: Problem z toaletą dla gości. 23.06.11, 20:51
      Kurde, też masz problem, na forum wylatujesz z problemem gdzie twoi gości mają srać.
      G(ó)wno to G(ó)wno i tak do jednej kanalizacji spływa, czy może masz dla odchodów gości oddzielną kanalizację?
      • yuka66 Re: Problem z toaletą dla gości. 25.06.11, 12:35
        U mnie też tak jest, ale ja po prostu mówię: tamta toaleta jest dla gości. Już by się przyzwyczaili, ale mój mąż mi robi krecią robotę.
    • squirrel9 Re: Problem z toaletą dla gości. 25.06.11, 14:31
      Mówisz gościom, "przepraszam, toaleta dla gości jest tutaj, w domowej mamy suszarnie i gości praniem nie straszymy".
      No chyba, ze ta bliższa graniczy z salonem i jest ... krępująca. Wtedy przygotuj tą rodzinną jak juz zapraszasz gości.
      • baba67 Re: Problem z toaletą dla gości. 25.06.11, 19:07
        moze rzeczywiscie to jest wytlumaczenie-czlowiek rozne dzwieki potrafi wydawac.A starzy goscie juz niejedna sztuke garderoby widzieli i argument z praniem ich nie przekona.
        • agulha Re: Problem z toaletą dla gości. 25.06.11, 22:40
          A propos dźwięków, w Japonii ponoć w toaletach publicznych są zamontowane głośniczki z muzyką, maskującą dźwięki takie jak odgłos oddawania moczu. Podobno kobiety tak się krępowały tych dźwięków, że puszczały ciurkiem wodę w toalecie, co nadmiernie zwiększało zużycie wody.
          • squirrel9 Re: Problem z toaletą dla gości. 26.06.11, 07:07
            Byłam w Japonii i w toaletach publicznych trakich cudów nie widziałam (zwykle są toalety w "stylu japońskim" + jedna w europejska). Takie z muzyczką często zamontowane są w hotelowych toaletach - to taka deska z przystawką bidetową, podgrzewaniem gdy usiądziesz i muzyczką gdy załączysz.
            • agulha Re: Problem z toaletą dla gości. 26.06.11, 22:14
              Taki bidecik, co to rurka się wysuwa i tryska ciepłą wodą do góry? Bardzo dobra rzecz. Mam toto w domu, z tym, że deska nie jest podgrzewana smile) [zresztą nie trzeba, bo łazienka cieplutka]. No i opcji muzyki też brak.
              Warto wiedzieć, że w toaletach publicznych jest 1 "oczko" w stylu zachodnim. Podobnie jest w Chinach w miejscach uczęszczanych przez turystów - większość kabin z wc kucanym, ale jakaś mała część z wc do siadania.
    • kanapony suszące się pranie nie jest złe! 27.06.11, 15:25
      na rozkładanej suszarce
      ustawione w domowej łazience tuż za wejściem
      (lub po prostu na środku, gdy łazienka mała)
      tak, by gość, który otworzy drzwi - nie mógł bez przesunięcia suszarki wejść do środka
      (albo wogóle do środka, gdy łazienka mała)

      większość powinna zrezygnować z korzystania z domowej na rzecz gościowej
      w końcu głupio tak przesuwać czyjeś rzeczy
      smile
      • nm.buba011 Re: suszące się pranie nie jest złe! 27.06.11, 15:55
        kanapony napisała:

        > większość powinna zrezygnować z korzystania z domowej na rzecz gościowej
        > w końcu głupio tak przesuwać czyjeś rzeczy
        > smile

        - być może skuteczne rozwiązanie, jednak podważające naszą pozycję gospodarza.
        Także nasz komfort posiadania dwóch sprawnych łazienek. Rozwieszone pranie będzie nam utrudniać, a jeszcze nonsens pamiętania i koordynowania osobliwej zależności przepierka/wizyta.
        Bardzo ważny jest szacunek dla siebie.
        • kanapony Re: suszące się pranie nie jest złe! 27.06.11, 16:02
          pewnie, że tak
          no i w trakcie wizyty i my musimy korzystać z gościowej łazienki

          ale co zrobić, gdy gość jest, jaki jest?

          a ja bardzo dobrze rozumiem niechęć, by inni korzystali z prywatnej łazienki

          nowym gościom wogóle bym nie wspominała o istnieniu domowej łazienki
          zwłaszcza, że jest w głębi domu
          nowy gość (i każdy inny nie traktowany jak domownik) nie powinien urządzać wycieczek domoznawczych
          a już napewno - otwierać drzwi, które są zamknięte
    • izabelllla24 Re: Problem z toaletą dla gości. 03.07.11, 08:33
      Masz problem.... Mówisz " Korzystajcie z tej toalety, którą zrobiliśmy dla gości" . Możesz to powiedzieć jak przyjda albo przy pierwszym gościu. I tyle. Z jakiej paki masz się tłumaczyć? Śmieszny ten wątek i to co powiedzieć hehe. A jak się zapytają czemu to oni są niewychowani. Każdy inteligentny człowiek wie, że toaleta dla gości jest po to, aby nie naruszać niczyjej prywatności. To jasne jak słońce. A jak sie zapytają to to właśnie im powiedz. To oni powinni się czuć głupio, ze zadali nietaktowne pytanie. Nie tu to żart. Ja bym zażartowała i na pytanie dlaczego powiedziałabym śmiechem, że tam kibel myjemy dla gości specjalnie.
      • ark-am Re: Problem z toaletą dla gości. 10.07.11, 23:52
        masz tyle do powiedzenia na róznych forach, a w realu to nawet takiej kiblowej sprawy nie umiesz zalatwic?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka