Ostatnio zauważyłem, że moje rówieśniczki nie za bardzo rozumieją, że
przepuszcza się je w drzwiach, ustępuje miejsca...
Niektóre już "kumają", ale inne nie

CZy jest tu jakiś gimnazjalistka/sta i może opisać swoje przypadki? Ja w
autobusie jak widzę, że dziewczyna nie chce iśc, sam się wpieprzam na chama

Cóż, skąd kultura na prowincji?

===+++===
Pozdrawiam forumowiczów