kora3
20.03.14, 11:00
kasztelanie"
No właśnie. Sytuacja taka: ojciec na stałe nie mieszkający z dzieckiem (10 miesięcy) zabiera to dziecko sam na spacer (bez asysty matki malucha, za jej zgodą). Spotyka dwie kobiety. Jedna z nich jest jego przyjaciółką (w prawdziwym tego słowa znaczeniu), dziecko zna, dtuga jest znajomą.
Ojciec dziecka podaje przyjaciółce małego, a ta bierze go na rece. Chwilę potem po dziecko wyciąga ręce znajoma. Ojciec daje jasno do zrozumienia, ze nie chce, by znajoma brała małego na ręce (rzecz dzieje się na wolnym powietrzu). Znajoma się obraża.
Waszym zdaniem - słusznie?
PS. Znajoma wie, że ojciec przyjaźni się przyjaciółka wiele lat i zna ona dziecko.