Dodaj do ulubionych

Czy to jest niegrzeczne?

27.02.15, 09:09
Chodzi o następująca sytuację: ktoś dzwoni do osoby, z która ma kontakt na bieżąco i pyta, czy jest może gdzieś tam (np. w danym mieście, miejscu). "Wydzwoniony" odpowiada, ze nie. Wówczas ten, kto dzwoni mówi "a no to przepraszam, zadzwonię później" - dla mnie zupełnie normalne. Tymczasem ta "wydzwoniona" osoba zaczyna domagać się wyjaśnień "ale co? o co chodzi?". Ten, kto dzwoni nie to, ze nie chce powiedzieć, tylko po prostu nie widzi sensu tego (moim zdaniem poniekąd słusznie), bo skoro "wydzwoniony" nie jest gdzieś, to nie może np. pomóc i dyskutując tylko traci się czas.
Mowa,. co podkreślam, o osobach mających kontakt na bieżąco, zatem wyjaśnień "a co a po co?" osoba dzwoniaca może udzielić "wydzwonionemu" później, gdy się zdzwonią, albo spotkają w wolnym czasie i bez pospiechu.

A wy jak sądzicie? Czy w takiej sytuacji należy szczegółowo wyjaśnić "wydzwonionemu" czego by się odeń oczekiwało, gdyby był w miejscu,. o jakie pytamy?
Obserwuj wątek
    • vi_san Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 09:16
      Grzecznym by było, gdyby dzwoniący sam z siebie powiedział "Jesteś w Chicago? Nie? Szkoda, bo potrzebuję kogoś, kto by ...". Dopytywanie się "A po co?", "A dlaczego?" nie jest grzeczne, ale jest wywołane nietaktem dzwoniącego - i zrozumiałe.
      • kora3 Vi i Chrisie 27.02.15, 09:28
        Wyraźnie napisałam, ze chodzi o osoby mające kontakt NA BIEZACO - współpracowników, partnerów, bliskie koleżeństwo. Moim zdaniem niegrzecznie byłoby zadzwonić do kogoś z kim ma się kontakt rzadki i wyskoczyć z pytaniem takim bez wyjaśnień. Ale tu mowa o innej sytuacji np. przed chwilą dzwoniła do mnie kolezanka z branzy z pytaniem "Będziesz może na sesji w X?". mówię, ze nie. "a no to pa, zdzwonimy się w weekend". Pewnie kobieta chciała, żeby jej fotkę zrobić, albo coś w tym stylusmile - wszystko jedno zresztą. Gdybym zmuszała ją do wyjasnień, traciłaby tylko czas, który może spo0żytkowac na znalezienie innej osoby, która tam będzie i może jej pomóc.
        • chris1970 Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 09:33
          Tym bardziej osobom w kontakcie NA BIEŻĄCO należy się większa szczerość niż osobom, którym się kłaniamy ma ulicy.
          • kora3 Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 09:45
            Ale tu nie idzie o brak szczerości, tylko o wymuszanie rozmowy o niczym w czasie, gdy ktoś się najprawdopodobniej spieszy. Poczytaj mój post do Aquy - masz tam przykład. Nie pojmuję jaki cel miałoby wyjaśnianie fotografowi, ktróry nie może mi zrobić fot w danym terminie, dlaczego na dany termin potrzebuje fotografa. Co miałoby mu to dać? Po jakie licho mu te wyjaśnienia - nie może, to nie może - trudno.
            • chris1970 Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 09:54
              Nie wiem po jakie licho fotografowi, ale na podstawie opisu z pierwszego Twojego postu, uznałem że trzeba, jak większość się tu wypowiadających.
              I znowu mamy przypadek, gdzie masz wątpliwość co do zasad dobrego wychowania. Pytasz ludzi. Ludzie odpowiadają, a potem zaczynasz dyskusję i przekonywanie do swojej racji.
              Nie rozumiem, po co pytasz, skoro sama znasz odpowiedź.
              • kora3 Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 10:03
                No właśnie pytam, bo o ile dla większości ludzi z otoczenia jest oczywiste, ze się w takich sytuacjach nie udziela wyjasnień i ich nie oczekuje, to jednak sa dwie osoby, które ich oczekują oraz udzielają.

                Wczoraj bylam na spotkabniu, dzwoni wspópracownik i pyta, czy będę tu i tu. "nie, nie będę" i zaczyna nawijkę "A bo wiesz, jakbyś była, to mialbym prośbę..." ja - "rozumiem, ale nie będę" on - "a bo wiesz, chciałem zapytać tam takiego gościa, czy by się ze mna spotkal, bo on ma taka sprawę bla bla bla" ja na to : "rozumiem, ale nie będę i nie mogę teraz rozmawiać dłużej" on - "acha, a no bo wiesz w sumie, to ja może zadzwonię do gościa.." no rece opadają. Nie będę tam i nie sa mi potrzebne wyjaśnienia dlaczego dobrze byłoby współpracownikowi wink, gdybym była. Może mi pwoeidzieć, ale u licha, nie TERAZ skoro się za 2-3 godziny będziemy widzieć...,
                • chris1970 Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 12:54
                  Większość nie stanowi o prawdzie i racji.
                  Przytoczony przykład ma się nijak do Twojego pytania, ponieważ osoba telefonująca jest natrętna i tu już nie chodzi o to, czy się tłumaczyć, czy nie. Ta osoba wymusza wręcz wykonanie czegoś. Dyskusja trwa zbyt długo.
                  W wątku omawialiśmy zupełnie inny case.
                  Nadal podtrzymuję, że należy podać powód zapytana.
                  Jeżeli uważasz, że jest zupełnie inaczej, po co Ci pytanie na forum innych osób?
                  Do tego zaczynasz dyskusję z nami w jakim celu? Żeby nas przekonac do swojego punktu widzenia, czy też ten cały trening to przekonanie siebie samej?
                  To już kolejny wątek z tym samym scenariuszem. Co post, to pojawiają się kolejne okoliczności, które mają za zadanie zdyskredytowanie opinii rozmówców i pokazanie, że nie mają racji.
            • kora3 Inny przyklad 27.02.15, 09:56
              Mój eksfacet pojechał ostatnio do pewnego miasta i wiedziałam o tym, ze ta jedzie. w tzw. międzyczasie zgadałam się przypadkiem z kumplem z tego miasta, który miał dla mnie pewna rzecz. Pomyslałam sobie, ze może ja podac przez eksa. dzwonię do niego zatem i pytam "Cześc, jesteś może jeszcze w X?, dostaje odp: "Oj nie, w zasadzie jestem już prawie pod domem". No i co teraz? Powinnam mu wyjaśnić, że: wiesz, bo jakbys jeszcze był, rto miałabym do Ciebie prosbe, zebys wziął od Franka książkę dla mnie, bo tak się zgadaliśmy tearz, że ją ma. No, ale skoro już tam nie jesteś, a w zasadzie jesteś pod domem, to naturalnie, ze nie weźmiesz bla bla bla" - a tymczasem facet chce zaparkować sobie samochód w garażu wyjąć z auta rzeczy i iśc do domu! Jak zadzwoni wieczorem, albo się zobaczymy, to mu przecież powiem dlaczego pytałam, czy jest jeszcze tam, bo adna to tajemnica, ale teraz, kiedy chłopisko ma co innego do roboty zawracanie mu głowy tymi szczegółami jest zwyczajnie moim zdaniem niepotrzebne.
              • kopciuszek83 Re: Inny przyklad 27.02.15, 16:39
                Koro, nie zgadzam. Myslę, że rzucenie KRÓTKIEGO wyjaśnienia: "oj, szkoda, że już cię tam nie ma, bo miałam interes - no, nic trudno. To buziaki, zdzwonimy się, nie zawracam gitary" jest jak najbardziej na miejscu, wyjaśnia cel pytania, a jednocześnie nie jest zadręczaniem rozmówcy zbędnymi detalami.
                • nchyb Re: Inny przyklad 27.02.15, 17:42
                  Podpisuję się pod opinią Kopciuszka, mam właśnie dokładnie takie same odczucia w temacie smile
            • koronka2012 Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 19:27
              kora3 napisała:

              > Nie pojmuję jaki cel miałoby wyjaśnianie fotografowi, ktróry nie mo
              > że mi zrobić fot w danym terminie, dlaczego na dany termin potrzebuje fotografa

              Taki, że powinno się odkryć przyłbicę zanim się wypyta o sprawy innychsmile stawianie sprawy w ten sposób nieodmiennie budzi moją irytację.

              Gdyby ten fotograf wiedział o co chodzi, zamiast z zaskoczenia odpowiadać co ma w planach 16 marca, odpowiedziałby że on jest zajęty, ale może polecić znakomitego kolegę.
              • kora3 Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 23:36
                nie może mi nikogo polecić, fotograf musi mieć u nas etat, albo umowę o dzielo, nikt z zewnątrz ie wchodzilby w gre
                • vi_san Re: Vi i Chrisie 28.02.15, 09:49
                  Ale, właśnie gdybyś mu wyjaśniła, może przełożyłby to, czym ma być zajęty? Bo może to spotkanie, które ma umówione może zrealizować w dowolnym czasie, a sesję, którą ty mu proponujesz tylko w tym terminie? big_grin
                  • kora3 Re: Vi i Chrisie 01.03.15, 07:29
                    Zajęcia na uczelni może zrealizować w dowolnym czasie innym? No może, może dawno już po studiach jestem
        • vi_san Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 09:53
          A może gdy wyjaśniła, że chce fotkę, to mogłabyś powiedzieć "Ja nie idę, ale będzie Iksiński, zaraz zapytam, czy udostępni ci fotkę" - i już nie musiałaby szukać. Wyjaśnienie to są na serio sekundy zazwyczaj i nie przesadzajmy z tym marnowaniem czasu! No, chyba, że ktoś załatwia wszystko na ostatnią chwilę...
          • kora3 Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 09:58
            Ale gdybym ja miała wieze co do tego kto tam idzie, to sama bym jej powiedziała, ze ja nie, ale X tak smile
            w mojej pracy często się załatwia rzeczy na ostatnią chwile, taka jej istota.
            • vi_san Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 10:09
              Tyle, że nie zawsze się to da tak załatwić, więc to dzwoniący powinien wyjaśnić. Bo równie możliwa jest sytuacja
              - Będziesz w X na konferencji prasowej?
              - Nie, ale X będzie.
              - X nie jest mi potrzebny, cześć.
              I wówczas zostajesz z zerową wiedzą o co chodzi. A może chodzić o różne rzeczy: koleżanka mogła chcieć dostać autograf osoby na konferencji ale wstydzi się zlecać to komuś nie tak bliskiemu jak ty [czyli X odpada], może np. w czasie kiedy konferencja będzie się kończyła koleżanka akurat będzie w okolicy i chciała umówić się na kawę? Możliwości skolko ugodno, a przedstawienie celu na początku rozmowy - ułatwia sprawę.
              - Cześć, będziesz w X na konferencji prasowej? Później mogłybyśmy pójść na kawę?
              - Nie, ale możemy się umówić na 18 w "Cymcyrymcy"
              albo
              - Cześć, będziesz w X na konferencji prasowej? Zależy mi na autografie Igrekowskiego, ale wiesz, nie chcę żeby wszyscy wiedzieli, że uważam iż to fascynujący mężczyzna...
              - Nie będę, ale za dwa tygodnie mam z nim wywiad, wówczas mogę ci to dyskretnie załatwić.
              I tak dalej.
              • kora3 Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 10:24
                Vi, czy naprawdę nie rozumiesz co znaczy kontakt na bieżąco? Przecież napisałam wyraźnie - kolezanka powiedziała, ze zadzwoni w weekend - jest piątek, wiec nie będzie to odległy czas. Jak się na spokojnie zgadamy, czy tez zobaczymy, to powie o co szło z sesją i jeśli będzie możliwość pomóc jej inaczej po sesji to przeceiz pompgę.
                • matylda1001 Re: Vi i Chrisie 27.02.15, 14:41
                  Powiedzmy, ze jestem na zakupach, dzwoni mąż - jesteś jeszcze w tym Auchan? -pyta. Nie, już wracam - no to cześć - cześć. Gdyby mi powiedział, że skończyła mu sie pianka do golenia, to kupiłabym mu po drodze, w Lidlu, a jak taki 'dyskretny' to niech się oskrobie na sucho wink
                  Myślę, że powinno się wyjaśnić, po co się dzwoni, tak w dwóch, trzech słowach wystarczy.
                  • kora3 Re: Vi i Chrisie 28.02.15, 15:40
                    Matti, ale nadal sprawa jest jasna - decyzja zależy od meża. Przecież on sam ze swojej inicjatywy może powiedzieć "Kurczę, zapomniałam Cię poprosić o pianke do golenia. Możesz mi kupić gdzieś po drodze?" i już.
                    Ale jeśli on np. chciał czegoś co jest tylko w A i słysząc, ze wyjechałaś już nie chce Cię fatygować po to z powrotem, to chyba ma takie prawo?
      • baba67 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 12:04
        Niegrzeczne to sa takie pytania z glupia frant.To ze sie ktos domaga wyjasnien jest akurat logiczne.Czep sie pytaka.
    • chris1970 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 09:20
      Uważam, że powód przepytywanki należy podać, nie musi być szczegółowy. Po takim suchym: "Jesteś w Koninie? Nie? A to przepraszam". Osoba przyjmująca połączenie może czuć się źle, jako inwigilowana, sprawdzana.
      Co innego rozmowa: "Jesteś w Koninie? Nie? Szkoda, myślałam, że tam pojechałaś i przy okazji miałabyś czas mi sprawdzić przejazdem, czy na rogu Krogulskiego z Szujskiego nadal jest ten butik z tymi odjazdowymi bluzkami.
      Osoba odbierająca połączenie jest wtedy spokojna, bo wie o co rozmówcy chodziło i nie jest to jakaś tajemnicza albo szemrana sprawa.
      • aqua48 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 09:27
        Też uważam, że jedno -dwa zdania tytułem wyjaśnienia osobie odbierającej telefon się z grzeczności należą.
        • kora3 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 09:42
          Mnie to jakoś nie przekonuje Aquo. Tzn. w sytuacji, gdy kontakt jest rzadki, to oczywiscie tak powinno być. ale jeśli bieżący ...Może posłużę się przykładem: mielismy kiedyś fotografa, który zaocznie studiował. Miał zatem zajęcia np. w soboty i niedzielę i nie zawsze w związku z tym był do dyspozycji. Załozmy, ze potrzebowałam fotografa na sobotę na godz. 18. Dzwoniłam to fota i pytałam "Cześć, czy w sobote o 18 mogę na ciebie liczyć?" a gopśc mówił np. "Oj sorki, nie, mam zajęcia" - no to normalnie przepraszałam, dziękowałam i się żegnałam. Nie uważałam, ze musze mu wyjaśniać dlaczego potrzebuję fota na sobote na 18, jakiego rodzaju to materiał, fajny - niefajny. itd. Z tego zaraz zrobiłaby się dłuzsza rozmowa w sumie o niczym, a ja musiałam sobie skołować drugiego fota szybko, a temu, który nie mógł iśc moje wyjaśnienia przydałyby się po prostu jak drzwi w lesie, albo schody w jeziorze.
          • chris1970 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 09:55
            Szkoda, że tego wszystkiego nie było w opisie sytuacji.
            • kora3 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 10:05
              ale czego wszystkiego? przecież było, ze chodzi o osoby, które mają kontakt na bieżąco.
          • vi_san Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 10:00
            Koro - albo z rzeczonym fotem masz wyłącznie relacje zawodowe - i wówczas, faktycznie, nie musisz nic tłumaczyć, bo dla obydwu stron jest oczywiste, że potrzebujesz fotografa, albo, jeśli macie relacje prywatne bliskie - wówczas wypadałoby składając prośbę wyjaśnić np. "Cześć, czy w sobotę o 18 mogę na ciebie liczyć? Biorę ślub z moim partnerem...", albo "Cześć, czy w sobotę o 18 mogę na ciebie liczyć? Mam umówiony wywiad z Bradem Pittem i Angeliną Jolie w ich sypialni, potrzebuję fotografa..." - zapewne na obie te propozycje odpowiedź byłaby podobna "Co prawda mam zajęcia, ale spoko, znajdę zastępstwo/przełożę". I tu jest różnica.
            • kora3 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 10:08
              Vi - no akurat z tym gościem miałam kontakt tylko zawodowy i sprawa była prposta - może w sobote o 18 robic foty, albo nie. Chodzi właśnie o takie telefony - nie o zapraszanie gdzieś np. Zresztą zaproszenie brzmiałoby inaczej "W sobote o 18 urządzam urodziny. Mogę na Ciebie liczyć?" - najpierw wyjaśniam o co chodzi.
              • vi_san Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 10:30
                I dlatego właśnie nie masz racji. big_grin Z osobami, z którymi łączy nas zażyłość, zwykle oprócz pracy łączy nas jeszcze masa spraw prywatnych. Takie pytanie - jest grzeczne i nie wymagające komentarza tylko w sytuacji, w której po pierwsze: obydwie strony z góry wiedzą, czym spowodowany jest kontakt; po drugie: że strona dzwoniąca nie ma dla drugiej strony oferty szalenie atrakcyjnej, dla której wiadomo, że chętnie przełożyłaby wcześniejsze zobowiązania. [np. dzwonisz do fotografa, że akurat w sobotę o 18 masz wywiad i sesję z [dajmy na to] politykiem/gwiazdą, których zazwyczaj nie udaje się namówić na nic. I wiadomo, że takie zdjęcia to "bomba" - kolega fot mógłby przełożyć inne zajęcia].
                • kora3 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 10:40
                  Vi, ale jeśli mam sytuacje, że zależy mi na tym fotografie, albo wiem, ze jemu zalałoby na tym materiale to mówie przecież "A nie dasz rady jakos się sprężyć, to wywiad z X, zależy mi na fotach perfekt" np.
          • annthonka Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 10:11
            Przykład z fotografem jest nieco inny, bo on wiedział w jakiej sprawie do niego dzwonisz .

            Telefon z pytaniem bez kontekstu "Jesteś w Śródmieściu? Nie? To cześć" nie jest zbyt grzeczny. Jedno ogólne zdanie wyjaśnienia, albo nawet stwierdzenie "przepraszam, nie mogę teraz gadać, wyjaśnię Ci później" nie zajmie więcej niż 15 sekund, a Twój rozmówca nie poczuje się potraktowany instrumentalnie.
            • kora3 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 10:34
              Anthonko, jasne - tylko czasem taka rozmowa tak wygląda: "cześc jesteś w Śródmieściu" , "Nie", "a to przepraszam, potrzebuję stamtąd jednną rzecz i pomyślałam, ze może mógłbyś mi pomóc" (wyjaśnienie), "A jaką rzecz?, "Nic ważnego, potem ci wyjaśnię", "a dlaczego nie teraz?" itd. Jak wspomniałam chodzi o osoby z którymi kontakt jest na bieżąco, staly, wiec wyjasnień można udzielić później. Nie sądze, by mój facet poczuł się instrumentalnie, gdybym zadzwoniła i zapytala "Jesteś jeszcze w sklepie?" i usłyszawszy "Nie, już w drodze do domu" powiedziała "A to sorry, na razie" Przecież zaraz będzie w domu, to mu powiem o zcym zapomniałam mu ppowiedzieć jak jechał na zakupy. smile
              • minniemouse Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 10:49
                Nie, nie wypada dzwonic ni z gruchy ni z pietruchy i zadwac dziwne pytania.
                zawsze nalezy chociaz tak zadac pytanie by krotko wyjasnic o co chodzi
                "czesc, ja tylko na momencik bo bardzo sie spiesze, potrzebuje pilnie zyhcndutdhsj, czy moze wiesz/jestes w poblizu/w Pcimiu/ masz pod reka? nie, to nie sprawy, na razie musze leciec a przy okazji wyjasnie o co chodzi, przepraszam, i pa!". - o, np tak

                Minnie
                • hybriska Re: Czy to jest niegrzeczne? 28.02.15, 04:01
                  Ja też lubię jak już na wstępie rozmówca wyjaśnia do czego będę mu/jej ewentualnie potrzebna. Jest to dla mnie oznaką szacunku...i dania możliwości wymigania się drugiej stronie jeśli prośba jest jej średnio na rękę ale uważa, że nie wypada odmówić.
                  Zawsze przed ujawnieniem swojej lokalizacji pytam gruboskórnie "A co?", jeśli rozmówca nie ujawnia swoich intencji. wink
              • minniemouse Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 10:50
                to sie mowi "to szkoda, zapomnialam ci powiedziec zebys kupil marchewke smile
              • vi_san Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 10:56
                Ale, Korciu, to co napisałaś do Anthonki to właśnie to o czym pisałam!
                - Cześć, jesteś może w Śródmieściu?
                - Nie.
                - A to sorry, potrzebuję stamtąd jedną rzecz, pomyślałam, że mogłabyś pomóc.
                - Niestety nie.
                - Dobra. To cześć.
                - Cześć.
                Koniec rozmowy. Dzwoniący na wstępie wyjaśnił o co chodzi, odbierający wyjaśnił, że nie może.
                Przykład z facetem nietrafiony o tyle, że jeśli pojechał do sklepu i właśnie wraca, to raczej oczywistym jest, że w pytaniu chodzi o dodatkowy zakup czegoś o czym zapomniałaś.
          • aqua48 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 12:45
            kora3 napisała:

            > Mnie to jakoś nie przekonuje Aquo.

            Ciebie to może nie przekonywać Koro, jednak zdanie - dwa dobrze jest powiedzieć w takiej sytuacji wyjaśniająco. Z szacunku dla rozmówcy. Choćby w stylu - jesteś teraz w Koninie? Nie, a to szkoda, bo mam tam pilną sprawę do załatwienia, opowiem Ci potem. Nie trwa to dużo dłużej niż: "to cześć".
    • mim_maior Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 11:30
      Nie wydaje mi się, żeby na gruncie savoir vivre'u była to jakaś skomplikowana sprawa wymagająca wymiany opinii przez kilkanaście osób na różne możliwe sposoby, z rozważaniem rozmaitych okoliczności towarzyszących.
      W takiej sytuacji wypada wyjaśnić "wydzwonionemu" jednym zdaniem, po co się dzwoni. Jeśli dalej domaga się wyjaśnień (na które nie ma się ochoty), wystarczy powiedzieć krótko i uprzejmie "przepraszam cię bardzo, nie mogę teraz rozmawiać, zdzwonimy się później, pa" i odłożyć słuchawkę. To naprawdę działa.
      Warto komunikować się z ludźmi uprzejmie i wprost, nie dając się wciągać w rozmowy, na które nie ma się czasu czy ochoty. To wymaga trochę ćwiczeń, ale koro3, myślę że dasz radę, jeśli będziesz próbować.
      • majaa Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 15:54
        Też mi się wydaje, że problem niemożności zakończenia rozmowy jest tu trochę wydumany, szczególnie właśnie, że dotyczy kogoś, z kim kontaktujemy się często, na bieżąco i kto z pewnością zrozumie, że akurat teraz nie mamy czasu na dłuższą rozmowę.
        Tak, że, Korciu, nie więcej jak dwa słowa wyjaśnienia spokojnie można rzucić i wystarczy, a na pewno będzie grzeczniej smile
    • koronka2012 Re: Czy to jest niegrzeczne? 27.02.15, 19:22
      Typowe zagranie mojego dziecka, nieodmiennie doprowadzające mnie do szałutongue_out tzw. początek od d.. strony.

      Zamiast zacząć od konkretu "mamo, jeśli będziesz w okolicy, to..." wyskakuje z pytaniem "co robisz" i potem "aaaa, to już nic". Po moim pytaniu o co chodzi okazuje się, że sprawę da się załatwić w inny sposób ku obopólnemu zadowoleniu. Tylko to ciągnięcie za język jest irytujące. Komuś, kto ma sprawę/pytanie bardziej powinno zależeć na znalezieniu rozwiązania/odpowiedzi.

      Pytanie "będziesz tu i tam?" bez kontekstu jest głupie, bo być może znając kontekst odpowiedź brzmiałaby "ja nie, ale ciocia Hania będzie w pobliżu i może odebrać okulary z naprawy "
    • kora3 Re: Czy to jest niegrzeczne? 28.02.15, 07:35
      Przekonaliście mnie smile
      Tylko jest pewien problem natury technicznej - otóż właśnie te 2 osoby, które alergicznie reagują na brak wyjasnień i same wyjaśnień udzielają to sa takie osoby, z którymi ze tak powiem nie sposób zakończyć rozmowy na dwóch słowach wyjasniena - z ich, czy kogoś innego strony. sad Powaznie. Bywa to szalenie irytujące, wierzcie mi. I nie jest to tylko moje zdanie, ale i innych ludzi, którzy je znają. Dzwoni ktoś po cos konkretnego, okazuje się, ze nie mogą tego zrobić w tym momencie, domagają się wyjaśnień i "na pniu" próbują zaradzić sytuacji, podpowiadają oraz wyrazają zal, że nie mogą pomóc itd. Tymczasem ta osoba się spieszy, musi próbować załatwić sprawę inaczej np. zadzwonić do kogoś innego i tylko traci czas, a jeśli chciałaby zakończyć rozmowe to musi to zrobić niezbyt mile. W druga strone tak samo - taka osoba wyjaśnia po co dzwoni, choć już wie, ze trafiła pod niewłaściwy w tym momencie "adres", ale nie w 2 zdaniach, tylko szczegółowo i obficie. Tymczasem dodzwoniła się do kogoś zajętego bardzo, niemogącego w tym momencie dłużej rozmawiać, na urlopie, u fryzjera itd.

      Tak, wiem zaraz mi napiszecie, ze jeśli się nie może rozmawiać, to się telefonu nie odbierasmile Niby tak, ale ja właśnie uważam, że o ile jest taka możliwość to się odbiera i zamienia dwa słowa. Ale właśnie dwa słowa, a nie 20 zdań. Niestety te osoby wymuszają właśnie 20 zdańsmile
      u pozostałych wygląda to tak:
      - Cześć, możesz gadać?
      - Hej, nie za bardzo, ale jeśli ważne, to mów!
      - Ide na urlop od poniedziałku, zastapi mnie X
      - Acha, dzięki za info, miłego urlopu
      - To pa
      - Pa.
      Grzecznie, miło i szybko.

      Z taka osobą wygląda to tak:

      - Cześć, możesz gadać?
      - Hej, nie za bardzo, ale jeśli ważne, to mów!
      - Ide na urlop od poniedziałku, zastapi mnie X
      - Acha, dzięki za info, miłego urlopu
      - Mam nadzieję, ze mój urlop nie sprawi coi kłopotów...X za bardzo się nie orientuje w tej sprawie, którą ostatnio wspólnie załatwiamy.
      - Da sobie radę, urlopuj się spokojnie.
      - No nie wiem, dotychczas się czyms takim nie zajmował
      - Zobaczymy jak będzie, nie stresuj się i wypoczywaj
      - No w sumie mam nadzieję, ze będzie fajnie. Jade do ZZZZ, taka okazja się zdarzyła, mąz znalazł last minute.
      - To miło, na pewno będzie fajnie.

      Pewnie, ze w każdym momencie można rzec "musze kończyć", ale miłe to nie będzie - wykazemy brak zainteresowania troską rozmowcy o nas i jego urlopemsad Wszak na początku było powiedziane, że nie możemy za bardzo gadać, to i ten rozmówca powinien mieć to na uwadze - tymczasem nie ma. Jeśli się już powie w taki sposób "Naprawde nie mogę dłużej gadać, do miłego, pa" i odłoży słuchawke, to potem taki ktoś mówi, że byliśmy niemili, zakończyli pierwsi rozmowę, choć to on dzwonił itd. Naprawdę tak jest sad
      • vi_san Re: Czy to jest niegrzeczne? 28.02.15, 10:14
        W takiej sytuacji grzecznie ale stanowczo przerwać "Przykro mi, mówiłam, że nie bardzo mogę teraz rozmawiać, bo jestem u fryzjera/czekam na pilny telefon. X na pewno sobie poradzi i miłego urlopu, pa. Zadzwoń wieczorem/jutro rano/za dwa lata.". I się rozłączyć.
        • kora3 Re: Czy to jest niegrzeczne? 28.02.15, 10:32
          No to też tak ludzie robia i potem sa kwasy, że byli niegrzeczni, niemili, niezainteresowani, niewdzięczni itd.
          Poza tym wiesz, trochę tu działa taki mechanizm psychologiczny - ktoś nie może ci pomóc/spełnić twej prośby, ale wykazuje żywe zainteresowanie, chce doradzić itd. i głupio jak to mówiąc spuścić go po brzytwie.
          Jak się z kims takim np. współpracuje na co dzień, t naprawdę bywa wqrzające - uwierz mi.
          • vi_san Re: Czy to jest niegrzeczne? 28.02.15, 10:43
            Na moje szczęście nie ma takich osób w otoczeniu. Tzn. gadających po próżnicy, kiedy akurat nie mam czasu - i owszem, ale nikt nie robi kwasów, jeśli się mówi serdecznie "Wiesz, na prawdę nie mogę teraz gadać, siedzę w poczekalni u dentysty/uprawiam pomidory ogródku albo seks w łóżku, zadzwoń wieczorkiem, ok?
            • kora3 Re: Czy to jest niegrzeczne? 28.02.15, 10:56
              A widzisz Vi, jajestem zdania, ze poza niewieloma sytuacjami NIE MUSZE się opowiadać dlaczego nie mogę rozwijać tematu. W tym właśnie rzecz. Jeśli ktoś na początku pyta mnie, czy mogę rozmawiać, a ja szczerze mowię, że chwilkę tak i jesli WAZNE to słucham, to oczekuje, że dzwoniący będzie miał na wzgledzie te uwagę i nie będę musiała mu szczegółowo wyjaśniać dlaczego nie mogę długo rozmawiać.
              Ode mnie nawet hehe najwyżej postawiony przełożony nie oczekuje takich wyjasnień. "Możesz rozmawiać?" "Teraz średnio, ale mów jesli ważne!" "Nie zawracam głowy, zadzwoń jak będziesz mogła gadać/Posłałem ci mail, jak będziesz mogła przeczytaj, w razie pytań zadzwoń" - tak takie rozmowy wygladaja i tak wyglądać powinny, a nie rozwlekłe tłumaczenia dlaczego nie mogę teraz rozmawiać itd.
              • mim_maior Re: Czy to jest niegrzeczne? 28.02.15, 18:29
                Owszem, też znam takie osoby, ale to nie zmienia faktu, że w momencie, gdy zaczynają rozwijać temat a ja nie mogę rozmawiać, to uprzejmie informuję, że nie mogę rozmawiać itd. i się rozłączam. Być może są niezadowoleni, być może na mnie narzekają - nie wiem. Pewnie jestem mało czuła na cudze fochy, bo w ogóle tego nie zauważyłam albo nieświadomie zlekceważyłam. Można się pewnie tego nauczyć. Bardzo pożyteczne.
                • kora3 Re: Czy to jest niegrzeczne? 28.02.15, 18:51
                  Ło matko, jak ja nie lubie takiego tonu - nie chodzi przecież o to, czy mnie w ogóle obchodzi taki foch! Chodzi o to, ze jest. smile Nie potrafisz porozmawaic na jakims poziomie ogólnym?
                  • mim_maior Re: Czy to jest niegrzeczne? 01.03.15, 13:48
                    Na poziomie ogólnym - często nie masz wpływu na ludzkie reakcje na swoje zachowanie, choćbyś miała maniery przedwojennej hrabiny. Możesz się tym przejmować, albo przyjąć za fakt i wyrzucić z głowy. Dla zilustrowania kwestii dodam, że niezbyt się też przejmuję, czy lubisz taki ton.
      • agulha Re: Czy to jest niegrzeczne? 28.02.15, 18:59
        Koro, po pierwsze, litości. Już mnie oczy bolą. Piszemy: "ach", ale "aha". Dziękuję.
        Co do wypytywania "ale o co chodzi?", może ono wynikać z niechęci do instrumentalnego traktowania, ale także z chęci pomocy. "Jesteś w Śródmieściu?" - "Nie" - "No to cześć!". A może mogło być: "A szkoda, bo potrzebowałabym, żeby ktoś odebrał rzecz X z miejsca Y". "A to wiesz, poproszę Basię, właśnie zaraz kończy pracę w Centrum i jesteśmy umówione za dwie godzinki". Albo: "Nie jestem, ale się wybieram, na 18 do kina, po kinie mogę odebrać, chcesz?".
        • kora3 Re: Czy to jest niegrzeczne? 01.03.15, 07:40
          masz rację Agulho ... z ach i aha

          Wiesz z Basiami to i może też masz rację, ale u mnie to chodzi akurat o ludzi z branży i tematy zawodowe na ogół (w przypadku tych 2 osób, które tak wypytują) i mnie naprawdę o 18 ani nazajutrz nie urzadza - zwyczajnie.

          Jeśli idzie o rzecz, która może poczekać, to zawsze mogę dopytać kiedy ktoś będzie miał czas, będzie w X i już. Jeśli potrzebuję czegos na cito, albo ktoś ode mnie, a ja nie mogę rozwijać tematu i pomóc w tym momencie też, to długie wyjaśnianie czy oczekiwanie go ode mnie jest wqrzajace i moim zdaniem niepotrzebne.

          Wg mnie takie rzeczy tak się załatwia":
          - Cześć tu Ania
          - A czesc, czesc
          - Korciu, możesz mi przesłać coś tam?
          - Sorry Aneczko, jestem na urlopie i nie mam teraz do tego dostępu
          - Aha (smile), no trudno
          - Ale Zastępuje mnie Bartek, ma dostęp do mego służbowego kompa, dzwoń do niego
          - Dzięki , miłego urlopu
          - Dzieki i do pa )

          A nie tak:
          - Cześć tu Ania
          - A czesc, czesc
          - Korciu, możesz mi przesłać coś tam?
          - Sorry Aneczko, jestem na urlopie i nie mam teraz do tego dostępu
          - Aha (smile), no trudno
          - A do czego ci to potrzebne? Będziesz pisać o podobnej sprawie? tamta zakończyła się wiesz jak ...no życie. Ja właśnie jadę się pourlopować do X. Bylam tam już kiedyś i było super ....bla bla bla
          -....

          Rozumiesz mnie?)
        • ines.de Re: Czy to jest niegrzeczne? 01.03.15, 14:28
          Kora jest 'dziennikarka' smile)))))
          • ines.de Re: Czy to jest niegrzeczne? 01.03.15, 14:30
            brak znajomosci ortografii i brak umiejętności pisania na temat i zwiezle
    • traper_z Re: Czy to jest niegrzeczne? 01.03.15, 19:57
      Tak, jest to niegrzeczne.
      W sytuacji, którą opisałaś dzwoniący traktuje wydzwanianego przedmiotowo i to jest niemiłe i niegrzeczne i w ogóle do dupy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka