Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja w Żabce

06.02.20, 23:07
Zamówiłam w sklepie internetowym pewna rzecz i niestety, mimo, iż czekałam w domu na kuriera, ten dostarczył towar do sklepu, abym tam go mogła odebrać. Dostałam sms-a, że paczka czeka w tym miejscu na odbiór. Udałam się tam dzisiaj, pani sprawdziła coś w systemie i kazała podpisać. Pytam zatem jaka kwotę mam uiścić za przesyłkę, gdyż było to pobranie. Ona na to, że nic, gdyz tak ma w systemie. Odpowiedziałam, iż nie płaciłam z góry, wobec tego musi to być jakiś błąd. Kobieta zdziwiona, coś pod nosem mruknela na temat kuriera i zaczęła sprawdzać, co się stało. Zrobiła się w tym momencie mała kolejka, stanęłam z boku, czekając, aż ekspedientka obsłuży klientów. Jakaś babka nagle, ni z gruchy, ni z pietruchy zaczęła wtrącać się w moja sprawę i zwróciła się do sprzedawczyni ze słowami "Przyszła, robi problemy i jeszcze pretensje ma!". Styl wypowiedzi wskazywał, iż pani nie należy do elity umysłowej, ale też nie jakaś patologia na pierwszy rzut oka. Zezlilo mnie to strasznie, gdyz po pierwsze, skoro dostałam informację, iż mam paczkę odebrać w tym miejscu, to chyba logiczne, że po nią tam przyszłam. Po drugie, nie lubię bardzo, gdy ludzie, którzy nie mają ze sprawa nic wspólnego, zabierają głos. Po trzecie, nie miałam żadnych pretensji, chciałam tylko wyjaśnić, dlaczego pojawiła się informacja, że przesyłka została opłacona, co chyba też jest logiczne. Babsko wręcz krzyczalo na mnie, jakbym była czemukolwiek winna.. Poza tym - co ja to w ogole obchodzi?! I jeszcze jej tekst, gdy wychodziła ze sklepu - "To trzeba było siedzieć w domu i czekać na kuriera!". Masakra, dla mnie nie było żadnego problemu, grzecznie chciałam wszystko wyjaśnić, a tu mi się takie coś przytrafiło..
Co myślicie o ludziach, którzy wtracaja się w sprawy, z którymi nie mają nic wspólnego?
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: Taka sytuacja w Żabce 07.02.20, 04:11
      Moim zdaniem tak ordynarne zachowanie powinno się tylko ignorować.
      ewentualnie można posłać coś takiego:

      https://i.imgur.com/qAuOyN7.jpg

      lub takiego:

      https://media1.tenor.com/images/32d8685d5521527c0eeefdb9bbb35bdc/tenor.gif?itemid=15206131

      Raz ze z takim kimś wszelkie dywagacje to tylko zaproszenie do pyskówki, dwa - niby dlaczego miałabyś się usprawiedliwiać przed kimkolwiek? zwłaszcza iż jak mówisz racja była po twojej stronie.
      Najważniejsze to jak klientów traktuje urzędniczka. a ta zdaje się była w porządku.

      Minnie

      --
      Savoir Vivre czyli jak się zachować
      • loginka234 Re: Taka sytuacja w Żabce 07.02.20, 08:43
        Nie dało się jej zignorować, ponieważ na moje słowa, by nie zabierala głosu w nie swojej sprawie, zaczęła na mnie wrzeszczeć. To był taki typ przeklinajacej, tępej prostaczki, myslacej, że wie wszystko najlepiej. W zasadzie nie zwracam uwagi na takich ludzi, nie interesują mnie i staram się takich właśnie totalnie lekceważyć. W tej sytuacji nie mogłam jednak nie zareagować, gdy ktoś bez powodu nagle zaczął się na mnie wydzierac. Poczułam się bardzo nieswojo wchodząc w pyskowke z kimś, kogo w zasadzie mam gdzieś, a do tego jeszcze jest to tak prymitywna osoba, że w codziennym życiu nawet nie zwracam na takich uwagi.
        • annthonka Re: Taka sytuacja w Żabce 07.02.20, 09:36
          Znasz takie powiedzenie, żeby nie zadawać się z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem?

          Kobieta najwyraźniej szukała zaczepki, pewnie chciała wyładować swoją frustrację, po co się wdawać w pyskówki. Ja bym ignorowała, ewentualnie powiedziała do niej coś miłego ciepłym głosem smile. Często działa, bo frustrat zupełnie nie wie, jak się wtedy zachować.
          • loginka234 Re: Taka sytuacja w Żabce 07.02.20, 09:46
            Niby to wiem, ale to był taki typ człowieka, że z pewnością by nie zrozumiał przesłania 😊. Tak jak wspomniałam, prosta, nieokrzesana baba, która podczas tej sprzeczki używała wulgaryzmów. Do teraz czuje niesmak, że w ogóle się do niej odezwalam. Nie wiem po co, przecież tacy ludzie i takie sytuacje w ogóle mnie nie obchodzą.
              • horpyna4 Re: Taka sytuacja w Żabce 07.02.20, 12:25
                Tacy ludzie po prostu istnieją i zawsze można się na nich natknąć.

                Opisana sytuacja przypomniała mi pewną scenkę, która miała miejsce już dość dawno. W stojącym na przystanku tramwaju jedna z pasażerek wydarła się na motorniczego, że nie rusza, a jest zielone światło. Tyle, że tramwaj miał skręcić w prawo, jak do jazdy wprost pojawia się czerwone.

                Motorniczy zachował stoicki spokój. Może coś tam mruknął pod nosem, tego już nie pamiętam, ale paniusię zapamiętałam, bo jej wygląd był całkiem normalny, wręcz "inteligencki". Nie była to prymitywna baba z marginesu, tylko porywcza idiotka przekonana o własnej racji.
                  • loginka234 Re: Taka sytuacja w Żabce 07.02.20, 14:01
                    Z pewnością, to znaczy - chciałabym 😉. Wiesz, jak to jest, czasem nerwy poniosą i zachowujemy się inaczej niż byśmy chcieli.
                    Cały czas jednak myślę, po co ludzie wtracaja się w sprawy, które ich nie dotyczą. Ta kobieta raczej nie chciała wylądować swej frustracji, jak wspomnialas wcześniej, takie odnoszę wrażenie. Raczej zaczęła się "madrzyc" i filozofowac na swój prymitywny sposób. I jeszcze te przekleństwa i krzyk, jakby nie wiadomo, co się działo... Tekst o robieniu pretensji sprzedawczyni mnie rozbroil. Stoję sobie spokojnie, czekam, aż sytuacja się wyjaśni i słyszę jeszcze, że "robię problemy i mam pretensje" 🤣.
                    Im jestem starsza, tym coraz bardziej zauważam chamstwo ludzi..
                    • aqua48 Re: Taka sytuacja w Żabce 07.02.20, 14:19
                      loginka234 napisała:


                      > Cały czas jednak myślę, po co ludzie wtracaja się w sprawy, które ich nie dotyc
                      > zą.

                      Bo mogą. Po prostu. Trochę na podobnej zasadzie uczestniczymy w forum, omawiając i komentując sprawy które nas nie dotyczą smilesmile
        • minniemouse Re: Taka sytuacja w Żabce 08.02.20, 00:10
          loginka234 napisała:
          Nie dało się jej zignorować, ponieważ na moje słowa, by nie zabierala głosu w nie swojej sprawie, zaczęła na mnie wrzeszczeć.

          No widzisz, i tu niestety popełniłaś błąd. nic to, na drugi raz zachowasz zimna krew. a najlepiej to wymownie odwróć się do babska plecami: "o, tyle mnie interesujesz...".

          Minnie

          --
          Savoir Vivre czyli jak się zachować
    • bene_gesserit Re: Taka sytuacja w Żabce 07.02.20, 20:35
      Myślimy, że jeśli ktoś chwilowo lub dożywotnio przebywa w bańce złej energii, to należy go zlekceważyć, tzn nie dać się zarazić.
      Na poziomie werbalnym to by było 'wie pani, ja też jestem zmęczona i nie chce mi się czekać, ale przecież trzeba wyjaśnić tę sprawę, inaczej ktoś poniesie koszty mojej przesyłki'. Albo 'życzę miłego wieczoru'. Coś jak lustro i Meduza smile

      --
      dont hejt de pleja, hejt de gejm
        • horpyna4 Re: Taka sytuacja w Żabce 08.02.20, 09:00
          I właśnie dlatego takie monologi należy olewać. Baba chce zabłysnąć, a tu nic. Kompletne lekceważenie jest dla niej dość bolesną reakcją, bo takiej nie przewidziała.

          Jedyną osobą, która mogłaby coś w tej sytuacji powiedzieć, była ekspedientka. To ona powinna dbać o dobre samopoczucie klientów na terenie sklepu, mogła więc poprosić babę o niewydzieranie się i niezakłócanie spokoju innym.
        • bene_gesserit Re: Taka sytuacja w Żabce 08.02.20, 10:41
          ...albo miała jakieś problemy neurologiczne, albo przełożony jej właśnie dokopał, więc chciała sobie to emocjonalnie na kimś odbić, albo cośtam.

          Jakiś czas temu w autobusie jakaś pani zaczęła na mnie ryczeć, że ją trancam (nie trancałam niczym) i że patrzcie, chamka jedna. Popatrzyłam jej w oczy i zrobiło mi się jej strasznie żal - co jej się w życiu zdarzyło, że wchodzi w takie sytuacje? Na fali tego empatycznego żalu powiedziałam jej kilka miłych słów i zadziałało jak czarodziejska różdżka - panią zatkało.



          --
          feminists aren't humorless just because your jokes suck
    • nocnymarek2 Re: Taka sytuacja w Żabce 08.02.20, 18:56
      loginka234 napisała:

      > [...] niestety, mimo, iż czekałam w domu na kuriera, ten dostarczył
      > towar do sklepu [...] jaka kwotę mam uiścić za przesyłkę, gdyż było
      > to pobranie. Ona na to, że nic, gdyż tak ma w systemie. [...]
      > Zrobiła się w tym momencie mała kolejka, stanęłam z boku

      Przerost grzeczności nad treścią. Od kuriera lepszy jest paczkomat,
      Żabka, czy też inna Stonka. Chyba, że miałaś inne plany... że czekałaś.

      Ale skoro - powiadomiłaś, że było za pobraniem - wyczerpałaś
      znamiona uczciwości. Nie ma w systemie? Niech kurier przyjedzie
      w określonej przez Ciebie godzinie po pieniądze.

      Stanęłaś z boku? Zrezygnowałaś ze swoich praw, a nie widzę jak
      "systemowi" miałoby pomóc to, że będziesz obsłużona później.
      Przypomni sobie? Stanąć z boku można, jeśli czekamy na jakieś
      zdarzenie zewnętrzne, a tu takiego nie było.

      Może za dużo czytasz forum? Czytaj, ale się nie zaciągaj.
    • mika_p Re: Taka sytuacja w Żabce 08.02.20, 19:57
      1. pisanie o kimś "tępa prostaczka", "prosta, nieokrzesana baba" grzeczne nie jest.

      2. skoro wspomniana osoba zwróciła się do sprzedawczyni, to wdawanie się z osobą w polemikę grzeczne nie jest - wręcz jest wtrącaniem się w nieswoje sprawy.

      3.
      > Stanęłaś z boku? Zrezygnowałaś ze swoich praw, a nie widzę jak "systemowi" miałoby pomóc to,
      > że będziesz obsłużona później. Przypomni sobie? Stanąć z boku można, jeśli czekamy na jakieś
      > zdarzenie zewnętrzne, a tu takiego nie było.

      Systemowi nijak, ekspedientce, która w konsekwencji błędu musiałaby niepobrane pobranie pokryć z własnej kieszeni - bardzo. Jeżeli spotkała się z taką sytuacją po raz pierwszy, to mogła mieć potrzebę sięgnięcia do instrukcji, zadzwonienia do kogoś, albo zwyczajnie musiała pomyśleć na spokojnie - a trudno zachować spokój i koncentrację w obliczu tupiącej ze zniecierpliwienia kolejki.

      --
      3 frytki? Moje dostają max 1/3 frytki naraz, a i tak staje im w gardle. Muszę w jarmuz owinąć.
      • bene_gesserit Re: Taka sytuacja w Żabce 08.02.20, 21:43
        Tak.
        Wystąpienie tej pani było obliczone na tego typu reakcję - potraktowanie jej wyższościowo. Zapewne w 99% spotyka ją albo superwyniosłe milczenie albo równie superwyniosłe innego rodzaju potraktowanie jej z góry. Jej, tępej prostaczki, nieokrzesanej baby.
        Więc byłoby to granie w jej grę, którą zapewne ma już wyćwiczoną do mistrzostwa.

        Wiem, że - niezasłużone najczęsciej - bycie obiektem gry takiej pani nie jest fajne. Ale jedyna reakcja, która daje przed tym ochronę, to reakcja niestereotypowa. Empatia, albo, bo ja wiem - poczucie humoru.

        --
        Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
      • loginka234 Re: Taka sytuacja w Żabce 08.02.20, 23:37
        Dlatego właśnie poprosiłam grzecznie o wyjaśnienie sprawy, żeby nikt nie miał problemów. To chyba oczywiste?? A "tepa prostaczka" - jak najbardziej podtrzymuje swoje zdanie. Sorry, jeśli sprawa mnie nie dotyczy, to się w nią nie wtrącam, logiczne, prawda? A ta, nie dość, że zaczęła wyrzucać swoje myśli, to jeszcze klnac musiała jak kamera! No przepraszam, ale wyższych manier to ona nie okazała! Wychodzi na to, że trzeba zwiesic pokornie łeb i dac się obrażać byle lumpowi, bo inaczej wyjdzie się na chama. Niestety, ja do tej grupy nie należę.
        • mika_p Re: Taka sytuacja w Żabce 09.02.20, 01:01
          Przeczytaj jeszcze raz fragment o tupaniu ze zniecierpliwienia, tylko teraz spróbuj ze zrozumieniem.
          I dalej radź sobie sama, bo ja kończę z tym wątkiem.

          --
          Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
            • baba88 Re: Taka sytuacja w Żabce 09.02.20, 13:10
              O tym czy czujemy się obrażeni czy nie decydujemy my sami.Pani obsługująca powinna się odezwać. Ja bym chwilę poczekała na reakcje pani obsługującej , gdyby nie nastąpiła, po prostu bym wyszła i przyszła pożniej (jeśli rzeczy bym nie odebrała) albo nie przyszła(gdybym odebrała). Żadnych Żabek, Misiów itp. Tylko paczkomat.
              • bene_gesserit Re: Taka sytuacja w Żabce 09.02.20, 13:27
                Ale tu chodzi raczej chyba nie o obrażenie, ale o uczucie przykrości i dyskomfortu - zrozumiałe, kiedy jest się niewinnym obiektem agresywnego zachowania. Zdumienie, poczucie niesprawiedliwości itd.

                Panią sprzedawczynię rozumiem - niby jest tutaj w sytuacji gospodyni, ale za te pieniądze to niby czemu ma się jej chcieć brać na siebie impet rozkręcającej się awantury? Kasjerki, sprzedawczynie i inne osoby z samego dołu porządku dziobania mają takich zachowań codziennie i na kopy, nie dziwię się, że mają dosyć.

                --
                Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
                • baba88 Re: Taka sytuacja w Żabce 09.02.20, 14:59
                  W mojej pracy (która zasadniczo lubię) tez zdarzają się sytuacje których mam dosyć. Reagować muszę ponieważ należy to do moich obowiązków.Sprzedawczyni moim zdaniem ma obowiązek zareagować, nawet bardzo stanowczo.Jest odpowiedzialna za to co się dzieje w sklepie.Właśnie jej reakcja powinna pyskówce zapobiec.Naet jako klientka stojąca w kolejce unikałabym sklepu gdzie chamskie zachowanie jest tolerowane przez personel bo ten "ma dość".
                  • bene_gesserit Re: Taka sytuacja w Żabce 09.02.20, 22:32
                    W twojej pracy jest inaczej, bo zdaje się, pracujesz z dzieciakami, za które jesteś odpowiedzialna.
                    Sprzedawczyni w spożywczaku jest odpowiedzialna na towar, a za dobrą atmosferę nikt jej nie płaci. I dobrze, bo wiele razy widziałam jak klienci odbijali sobie nieudany dzień, awanturę w domu czy niepowodzenia w pracy na tych nieszczęsnych kobietach.

                    Co więcej - bardzo rzadko ktokolwiek z innych obecnych się za nimi ujmuje.

                    --
                    feminists aren't humorless just because your jokes suck
                    • baba88 Re: Taka sytuacja w Żabce 11.02.20, 08:26
                      Nie do końca się zgodzę.Bo jasne, ze nie ma w umowie punktu nt dbania o dobra atmosferę.Tyle tylko żę to nie zmienia odbioru takiego miejsca przez klientów . Nie chciałabym (a nie jestem chyba dziwem) chodzic do miejsca gdzie klienci wyzywają innych a personel nie reaguje. Gdyby do małej Żabki wszedł mocno zaniedbany pan robiący w ekologii w stanie zamroczenia i zaczął ubliżać klientom to tez uważałabyś że personel nie powinien nic z tym robić dopóki nie zacznie wsadzać towaru do kieszeni?Bo personel ma dość i biedne są te kobiety?W dużych sklepach przy kasie-tak zgodzę się.Niemniej i wtedy wypadku awantury z wyzwiskami kasjerka powinna wezwać ochronę.
                      • bene_gesserit Re: Taka sytuacja w Żabce 12.02.20, 22:53
                        W Żabce nie ma ochrony. W tej obok mnie jest dwoje ludzi na zmianie, nikogo więcej. 24h/7. To jest niebezpieczna, niespecjalnie fajna praca.

                        --
                        Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
                        • baba88 Re: Taka sytuacja w Żabce 13.02.20, 14:24
                          To tym bardziej sama powinna zareagować, choćby wzywając koleżankę aby się zajęła innymi klientami lub ta paczką. Po prostu zareagować, zrobić coś aby ta kobieta straciła powód do awanturowania się.Udawanie że nic sie nie dzieje i liczenie że się samo uspokoi to zwykłe niedbalstwo.
                    • 10iwonka10 Re: Taka sytuacja w Żabce 13.02.20, 14:22
                      Nie wiem czy to jest takie troche polskie czy ogólnie europejskie - taki temperament. Jedna rzecz która lubie w Anglii - w podobnej sytuacji -ktoś moze pomruczy w kolejce ....jeden popatrzy na drugiego porozumiewawczo ze ktoś tam zawraca trochę głowę i czas czekania sie przedłuża ale nic więcej.Wszyscy cierpliwie czekaja. Nigdy mi sie nie zdarzyło żeby taki 'madralinski' wtrącał sie w taki chamski sposób.A jak juz to raczej żeby pomoc a nie obrazac.
      • monikate Re: Taka sytuacja w Żabce 12.02.20, 12:30
        A dlaczego nie nazwać kogoś tępym prostakiem, jeśli nim jest? Z całym szacunkiem, znam ten typ i wysłałabym do kamieniołomów, żeby się czegoś nauczyli, lub choć zeszli ludziom z oczu na pewien czas smile

        --
        Moje książki:
        www.skrzat.com.pl/?p1=pozycja&id=483
        www.skrzat.com.pl/?p1=pozycja&id=1153
      • loginka234 Re: Miała rację! 11.02.20, 00:51
        Nie wiem, czy "mała kolejka" to był zwrot do mnie, ale odpowiem - pojawiły się dwie osoby. Jako, iż weszłam jako pierwsza i przed wejściem owych osób zaczęłam załatwiać swoją sprawę, dlatego też owe osoby po wejściu były świadkami dociekania, cóż się stało, że przesyłka została zapisana jako opłacona.
        Nie mam ochoty nigdy odbierać swoich paczek w miejscu publicznym, nie lubię, gdy ludzie wiedzą, co zamawiam. Wtedy jednak byłam zmuszona, gdyż kurier zamiast do mnie, doreczyl me zakupy do Żabki, o czym zostałam poinformowana sms-em. Prosta sprawa - przyszłam odebrać paczkę i nie chciałam, by sprzedawczyni musiała ponosić koszty, więc chciałam wyjaśnić sprawę. Nigdy więcej paczek w Zabce!!!
    • akle2 Re: Taka sytuacja w Żabce 13.02.20, 14:07
      No i jak w końcu postąpiłaś? Bo jak piszesz na forum, to w końcu stamtąd wyszłaś po powzięciu jakiejś decyzji...
      Trzeba było zrobić tak, jak pisze nocnymarek2: Nie ma w systemie, to nie wciskasz kasjerce pieniędzy na się, tylko bierzesz pakę pod pachę i wychodzisz, a kurier niech się dopasuje później do Ciebie po odbiór. Ew. możesz postarać się dogadać z nadawcą, że zrobisz mu ten przelew, żeby nie był stratny, a on już niech sam robi anulację opłaty. W końcu będziesz miała możliwość sprawdzenia w domu zawartości, więc chyba sposób opłaty (tak mi się wydaje) będzie drugorzędny. A co do meritum, nie ma potrzeby przepraszania kogokolwiek bo sytuacja nie z Twojej winy. Żabka chciała być placówką pocztową, więc niech klienci się liczą, że i piwo i paczki. Jeśli dla mnie, jako klienta, zakupy w jakimś miejscu stają się uciążliwe, to przestaję tam chodzić. Tyle.
      • loginka234 Re: Taka sytuacja w Żabce 14.02.20, 00:25
        Co zrobiłam? Przepuscilam ludzi z kolejki, aby mogli zrobić zakupy i później czekałam, aż ekspedientka sprawdzi dalej w systemie co z moją paczka. Zadzwoniła również do kierowniczki, gdyż nie wiedziała, czy może w ogóle wydać mi paczkę w tej sytuacji. Byłam grzeczna i opanowana, w końcu nie jej wina było, że doszło do takiej pomyłki. A że chciałam wszystko wyjaśnić, to chyba oczywiste.
        Co do tego, iż poklocilam się z tym babsztylem - stało się to z tego powodu, iż najpierw zwracała się do sprzedawczyni, a później już bezpośrednio do mnie, co mnie zezlilo niemiłosiernie. Szkoda słów...
    • quba Re: Taka sytuacja w Żabce 18.02.20, 00:18
      trzeba było babsko opier-papier i już


      --
      Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka