Dodaj do ulubionych

Chapeau bas

14.12.24, 23:13
Cześć.
Jestem tu nowy, ale na forum Gazecianym już nie.
Ciekawe forum, więc postanowiłem zadać jedno pytanie - czy tylko mnie rażą faceci w czapkach?
Zimno na dworze ("na polu" dla południa Polski) się zrobiło i czy w MPK, czy w placówkach edukacyjnych widzę gości, którzy paradują pod dachem w czapkach.
Chyba zasady dobrego zachowania są dość jasne - w miejscach publicznych, pod dachem, czapka ma wędrować z czerepu w dół (na zewnątrz tylko w trakcie mszy polowych i innych podniosłych ceremoniałów, a także przy żarciu w ogródkach restauracji). Tyczy się to w szczególności placówek edukacyjnych, bo "takie są zasady".
Może przewrażliwiony jestem, ale jak widzę faceta w przedszkolu u młodego, który paraduje w czapce wśród innych, to lekko mnie to jednak "dotyka". Czy jestem zbyt staroświecki i wolno już w placówce edukacyjnej chodzić w czapce, albo w kaszkieciuku w lecie spożywać pizzę w ogródku restauracji?

Uczę młodego tego, że czapkę zakładamy przy wyjściu (i zdejmujemy po wejściu), ale czy nie krzywdzę go tak? Napcham mu tylko górnolotnych zasad do młodego umysłu, a potem skonfrontuje się z rzeczywistością i będzie tak samo urażony jak ja, widząc kolejnego "czapnika" w środku zadaszonego miejsca publicznego.
Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: Chapeau bas 15.12.24, 13:11
      nigdy o czymś takim nie słyszałem, tylko o kościele ale tam raczej nie bywam
      gdybym poszedł w czapce do przedszkola po swoje dziecko i dowiedział się że jakiś inny ojciec ma oczekiwania że będę zdejmował czapkę, to bym był raczej zdziwiony
      w restauracji - to jeszcze rozumiem że jak się siada przy stoliku to człowiek zdejmuje płaszcz, szalik, kapelusz
      dlaczego miałby w ogródku na pizzy i piwie zdejmować kaszkiet - to nie jest dla mnie jasne, chyba dlatego że ten ojciec wyżej wspomniany by się przemieścił z przedszkola do ogródka
    • taki-sobie-nick Re: Chapeau bas 16.12.24, 22:01
      W MPK jest zimno (no i dach się rusza), więc ja bym jednak wnętrze MPK uznała za formę "zewnętrza".

      A placówki? No... tego... Mamy schamienie, znaczy według pewnej gazety to się chyba demokratyzacja nazywa.
      • taki-sobie-nick Re: Chapeau bas 16.12.24, 22:04
        taki-sobie-nick napisała:

        > W MPK jest zimno (no i dach się rusza), więc ja bym jednak wnętrze MPK uznała z
        > a formę "zewnętrza".
        >
        > A placówki? No... tego... Mamy schamienie, znaczy według pewnej gazety to się c
        > hyba demokratyzacja nazywa.

        Tu mogę sobie ulżyć, bo na ematce w takim wypadku zaczyna się wrzask, ze
        każdy ma swoje zasady.
      • qqbek Re: Chapeau bas 16.12.24, 23:40
        taki-sobie-nick napisała:

        > W MPK jest zimno (no i dach się rusza), więc ja bym jednak wnętrze MPK uznała z
        > a formę "zewnętrza".

        No dobra, a jak jedzie takim MPK "młodzież 70+" i "czapkuje" jak mijamy kościół, ale czapkę z powrotem na czajnik nakłada zaraz potem?

        > A placówki? No... tego... Mamy schamienie, znaczy według pewnej gazety to się c
        > hyba demokratyzacja nazywa.

        Ja może jestem za dobrze wychowany, ale zwłaszcza w urzędach, placówkach edukacyjnych czy ogólnie w miejscach gdzie przebywa jednocześnie więcej osób facet ma zdjąć nakrycie głowy i basta.
        A już jedzenie w nakryciu głowy... ech.
        • heniek.8 Re: Chapeau bas 17.12.24, 06:08
          qqbek napisał:

          > Ja może jestem za dobrze wychowany, ale zwłaszcza w urzędach, placówkach edukac
          > yjnych czy ogólnie w miejscach gdzie przebywa jednocześnie więcej osób facet ma
          > zdjąć nakrycie głowy i basta.
          > A już jedzenie w nakryciu głowy... ech.

          wchodzisz np. na pocztę czekasz w kolejce, to zdejmujesz czapkę (jak ci za ciepło w głowę to rozumiem, ale powód taki żeby pokazać paniom urzędniczkom i klientom że jest się dobrze wychowanym? myślisz że komuś zależy żebyś zdjął czapkę? czy raczej sam się tak nakręcasz? przypominasz innym ludziom żeby zdjęli czapki? no i co robisz z tą czapką, jeśli nie ma szatni na poczcie? trzymasz w rękach przed sobą i zginasz się w pół przed panią kierowniczką?

          albo jedzenie w ogródku - pijesz browary, ale żeby przystąpić do tej czynności należy zdjąć czapkę
          • qqbek Re: Chapeau bas 17.12.24, 21:47
            heniek.8 napisał:

            > wchodzisz np. na pocztę czekasz w kolejce, to zdejmujesz czapkę (jak ci za ciep
            > ło w głowę to rozumiem, ale powód taki żeby pokazać paniom urzędniczkom i klien
            > tom że jest się dobrze wychowanym? myślisz że komuś zależy żebyś zdjął czapkę?
            > czy raczej sam się tak nakręcasz? przypominasz innym ludziom żeby zdjęli czapki
            > ? no i co robisz z tą czapką, jeśli nie ma szatni na poczcie? trzymasz w rękach
            > przed sobą i zginasz się w pół przed panią kierowniczką?

            W dłoniach.
            Nikomu nie zwracam uwagi.
            Możesz sobie ryby jeść nożem, możesz pchać się w drzwi przed kobietą (albo wsiadać do autobusu zanim wysiądą wszyscy wysiadający), możesz zapinać marynarkę po ostatni guzik - komentarza z mojej strony nie usłyszysz, ale to co sobie o tobie pomyślę, to już moje. Co do ustępowania wchodzącym przez wychodzących to czasami mam tak, że idę tak, jakbym włażącego wtedy, gdy ja wyłażę, nie widział. Jak mnie dostrzeże, to dobrze dla niego, jak nie, to wychodzi ze mną (nie jestem "skromnej" postury).

            > albo jedzenie w ogródku - pijesz browary, ale żeby przystąpić do tej czynności
            > należy zdjąć czapkę
            • heniek.8 Re: Chapeau bas 17.12.24, 23:49
              > Możesz sobie ryby jeść nożem, możesz pchać się w drzwi przed kobietą (albo wsiadać do autobusu zanim wysiądą wszyscy wysiadający), możesz zapinać marynarkę po ostatni guzik - komentarza z mojej strony nie usłyszysz, ale to co sobie o tobie pomyślę, to już moje.

              no ale jeśli nie poprawiasz ludzi, to świat nikczemnieje

              a jakie masz refleksje na to że w latach 90-tych zwykły "młodszy specjalista" w jakiejś firmie chodził pod krawatem, a w XXI wieku trudno znaleźć CEO który to nosi?
              • qqbek Re: Chapeau bas 19.12.24, 16:18
                heniek.8 napisał:

                > a jakie masz refleksje na to że w latach 90-tych zwykły "młodszy specjalista" w
                > jakiejś firmie chodził pod krawatem, a w XXI wieku trudno znaleźć CEO który to
                > nosi?

                Czasy się zmieniają.
                Reguły dotyczące ubioru też (zapewniam, że przed wojną nie wyszedłbyś z domu bez nakrycia głowy, choćbyś był świeżo uwłaszczonym chłopem).
                Zasady dobrego wychowania zaś pozostają w miarę niezmienne.

                A co do "krawaciarstwa epoki kapitalizmu łupanego" - zauważ, że wtedy "byznesmeni" potrafili do wizytowych butów założyć białe skarpetki, nosić czarne garnitury, czy (o zgrozo) spinki do mankietów do rozchłestanych koszul (tak ogólnie to uważam, że spinki przystoją... kelnerowi, ale dopuszczam ich zapięcie do bardziej oficjalnego stroju).
        • taki-sobie-nick Re: Chapeau bas 17.12.24, 21:03

          >
          > No dobra, a jak jedzie takim MPK "młodzież 70+" i "czapkuje" jak mijamy kościół
          > , ale czapkę z powrotem na czajnik nakłada zaraz potem?

          To znaczy, że młodzież myśli to samo co ja - autobus to zewnętrze, więc czapkę mamy na głowie, a przed kościołem zdejmujemy...

          Młodzież 70+ to osoby 70+, nie urodzeni w latach 70.?
          • qqbek Re: Chapeau bas 17.12.24, 21:40
            taki-sobie-nick napisała:

            > Młodzież 70+ to osoby 70+, nie urodzeni w latach 70.?

            Tak, chodziło mi o "młodzież szkolną" z protestów przeciwko zmianom w lekcjach religii.
            Sam mam "7" na początku PESEL-u smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka