01.01.06, 20:18
Niektórym z was problem może wydać się trochę wydumany i dotyczący bardziej
życia uczuciowego. Ja jednak widzę pewien związek z savoir-vivre.

Otóż w miejscu, w którym - nazwijmy to enigmatycznie - należy zajmować się
innymi rzeczami niż romanse, wzbudził moją sympatię i wizualny zachwyt pewien
mężczyzna. Jako że nosi obrączkę starałam się nie okazywać mu tego
zainteresowania. Zresztą z natury jestem w tych sprawach nieśmiała. On chyba
musiał zauważyć moje ukradkowe spojrzenia z jednej strony, a z drugiej strony
moje zmieszanie w jego obecności, bo zaczął w kulturalny sposób mnie uwodzić.
Oczywiście pochlebia mi zainteresowanie z jego strony, ale w tym kontekście
pojawia się kilka pytań:

1. Ja swoją drogą czuję się źle że on zauważył moje zainteresowanie, bo co
można powiedzieć o kobiecie, która "ogląda się za żonatym", który w dodatku
pokazuje przez noszenie obrączki że ma żonę. Czuję się jakbym złamała pewną
niepisaną zasadę savoir-vivre. Chociaż w bezpośredni sposób go nie uwodziłam,
po prostu on to wyczuł.

2. On zaczyna mnie delikatnie i aluzyjnie uwodzić. Po co w takim razie nosi
obrączkę? Czy z punktu widzenia żonatego mężczyzny lżejszym złamaniem savoir-
vivre jest uwodzenie innej koboety gdy ma się obrączkę zdjętą czy też nie?

3. Ponieważ przebywamy w środowisku, w którym wszyscy że tak powiem są "na
obstrzale" gdy chodzi o dobre wychowanie i moralność podejrzewam go, że nie
zdejmuje obrączki (chociaż mam subtelne podejrzenia że jego małżeństwo się
nie układa) bo w tym środowisku należy ją nosić jak się jest po ślubie.

Dla wyjaśnienia - jeszcze ani razu się nie spotkaliśmy prywatnie, choć - jak
wskazuje sytuacja - obydwoje mamy na to olbrzymią ochotę.

Co sądzicie tak w ogóle o savoir-vivre związanym z obrączką w dosłownym tego
słowa znaczeniu? Nie piszcie o związkach z żonatymi mężczyznami, bo to już
kwestia uczuciowa i w naszym przypadku nie ma jeszcze miejsca. Mnie chodzi o
te kwestie "obrączkowe". Czy jest jakiś savoir-vivre dotyczący obrączki?...
Obserwuj wątek
    • buba011 Re: obrączka 01.01.06, 21:01
      Pewna kobieto!
      Przeczytałem kilka książek SV, Biblię, nie znalazłem literalnie opisanej tej
      kwestii, jak też innych zagadnień typu: czy należy zwrócić pożyczone 100 euro,
      parkować samochód w miejscu przeznaczonym dla inwalidy.
      buba
    • 3nele Re: obrączka 02.01.06, 08:40
      Oj, niedobry, niedobry. Zdjalby wreszcie ta obraczke i wszystko byloby takie
      proste.
    • p-iotr Re: obrączka 02.01.06, 08:57
      Cos mi sie wydaje ze chcesz uslyszec ze to on jest bardziej "winny" niz Ty,
      zeby troche Ci ulzylo - nic z tego moja panno.

      pzdr

      -
    • wojtek33 Re: obrączka 02.01.06, 12:57
      1) to problem raczej religijny, może obyczajowy, więc nie na to forum,
      2) mitomanią to czuć z daleka
    • mietowe_loczki Re: obrączka 04.01.06, 22:53
      wojtku, ukradłeś mi to spod palcy smile

      pewna_kobieta napisała:

      > 3. Ponieważ przebywamy w środowisku, w którym wszyscy że tak powiem są "na
      > obstrzale" gdy chodzi o dobre wychowanie i moralność podejrzewam go, że nie
      > zdejmuje obrączki (chociaż mam subtelne podejrzenia że jego małżeństwo się
      > nie układa) bo w tym środowisku należy ją nosić jak się jest po ślubie.

      Skoro już tak 'dobrze' to sobie wytłumaczyłaś ("w tym środowisku należy ją
      nosić jak się jest po ślubie") i wyciągnęłaś tak daleko idące, jakże 'słuszne',
      wnioski ("chociaż mam subtelne podejrzenia że jego małżeństwo się nie układa"),
      po co ten wątek?
    • karolina_29 czym jest savoir vivre 04.01.06, 23:54
      Savoir vivre jest sztuką życia między ludźmi, takiego zachowania, które nikomu
      nie sprawia przykrości. Oczko wyżej od zwykłej ludzkiej przyzwoitości.
    • kora3 Re: obrączka 07.01.06, 00:56
      SV dotyczacy "obrączki" smile jest taki pewna kobieto, że jak facet ma takowa to
      trzymaj sie od niego z dala, bo sobie, jemu i jak znam życie jeszcze paru osobom
      narobisz klopotów (głównie sobie) ...Tym czy malżeństwo kolegi sie układa, zcy
      nie nie zaprzątaj sobie glowy smile Kulturalny człowiek wychodzi z załozenia, że
      osobami zaobrączkowanymi można sie 'zająć" jak zdecydują sie nie miec juz
      obraczki (nie dosłowniesmile oraz jeśli maja starać sie nie pzryczyniac do tego, by
      "zdjęli"tyle smile
      • pewna_kobieta Re: obrączka 07.01.06, 22:52
        do kory3
        Sobie na pewno nie narobię kłopotów, bo jestem wolna. Poza tym on wygląda na
        człowieka zrównoważonego. I to on mnie uwodzi. Co innego jak to ja bym mu się
        narzucała. W końcu może być tak, że to jego małżeństwo dawno jest już na
        wymarciu. A obrączkę nosi, żeby ludzie nie zaczynali plotkować, że ma problemy
        małżeńskie.
        • matysia_k Re: obrączka 07.01.06, 23:53
          A postaw sie w sytuacji tej kobiety i wtedy rozwaz swoje obrączkowe
          wątpliwości.. a czy cos jest na wymarciu czy nie to pozostaw małzonkom i
          Opatrzności Boskiej.
        • kora3 Re: obrączka 08.01.06, 00:02
          pewna_kobieta napisała:

          > do kory3
          > Sobie na pewno nie narobię kłopotów, bo jestem wolna. Poza tym on wygląda na
          > człowieka zrównoważonego. I to on mnie uwodzi. Co innego jak to ja bym mu się
          > narzucała. W końcu może być tak, że to jego małżeństwo dawno jest już na
          > wymarciu. A obrączkę nosi, żeby ludzie nie zaczynali plotkować, że ma problemy
          > małżeńskie.

          smile Sobie, sobie tez ....
          Jak mu się odechce romasu zwinie żagle i wróci sktuszony do żony, Tobie moga
          zostać mile ( o ile wspomnienia). smile
          Tak to w praktyce wyglada. Przynajmniej zcasami. Ale rób oczywiście jak chcesz
          smile To nie jest forum o problemach tego typu i nie mam zamiaru Cie pouczać w tym
          wzgledzie. Pytałas jak to oceniamy ze względu na SV. No wiec ja wałśnie tak -
          żonatego, zcy zajętego można mieć kolege, przyjaciela, znajomego. Sympatie -
          tylko wolną.
        • buba011 Re: obrączka 08.01.06, 00:05
          Pewna kobieto!
          Bardzo Ci gratuluje:
          -pewności siebie
          -racjonalizacji sytułacji, projekcji -również
          -altruizmu wobec bliźniego
          Napisz też, bardzo proszę, jak należałoby postąpić w Twojej, Waszej sytułacji,
          bo mam wrażenie, że jeszcze się wstrzymujesz.
          buba
          • kora3 :) 08.01.06, 00:06
            Oj Bubo łokrutnyś/nas smile
        • kora3 Zapomniało mi sie :) 08.01.06, 00:05
          W sumie na moj gust kulturalna babka ignoruje uwodzenie ze strony żonatego
          faceta. Jesli mysli o niej sensownie, a jego zwiazek sie rozpada to go kończy, a
          nie uwodzi koleżanki, nie badx az tak naiwna i nie słuchaj plotek. A jesli ktos
          jest taki "bojący" sie komentarzy i plot, że aż obrączkę ze względu na nie nosi,
          kiedy malzeństwo na wymarciu, to tym bardziej boi sie plotek zwiazanych z
          romansem smile Weź rusz glowa ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka