Dodaj do ulubionych

urodziny - kto placi

23.04.07, 15:00
Witam,

Sytuacja troche nietypowa: znajoma miała urodziny i jej przyjaciele zorganizowali je w jednej z restauracji (w zasadzie to był ich pomysl bo sa duzo zamozniejsi od niej). Poprosili ja o liste gosci do zaproszenia, sami zajeli sie menu itp sprawami. Wszystko pieknie/ladnie, fajna zabawa ale koniec koncow okazalo sie, ze jako jubilatka i ta ktora miala obowiazek zostac do konca jako niby gospodyni zostala zobligowana do zaplacenia rachunku, bardzo duzego jak sie okazalo.
No i moje pytanie jest czy w takiej sytuacji goscie powinni sie poczuc do "złożenia się" czy tez powinni zaplacic inicjatorzy imprezy czy tez poprzez zgode na nijubilatka automatycznie przyjela odpowiedzialnosc finanasowa?
Plus czy miała obowiązek zostać na tym przyjęciu do konca?
Obserwuj wątek
    • uu1 Re: urodziny - kto placi 23.04.07, 16:54
      To żart, prawda?
      -----------
      • paero123 Re: urodziny - kto placi 03.05.07, 11:52
        Wcale nie żart. Najprawdziwsza prawda. Rachunek 1k pln (kilkanascie osob) jak
        sie pozniej dowiedzialem od oszolomionej jubilatki
        • uu1 Re: urodziny - kto placi 03.05.07, 12:01
          Sorki ale tego się nawet nie da skomentować. sad
    • buba011 dopłaca ten, kto wpłacił ... zadatek. 23.04.07, 17:23
      dygresja:
      lepiej, całe życie szukać przyjaciela niż,
      mieć ich, aż ... tylu.
      /moje/
      • paero123 Re: dopłaca ten, kto wpłacił ... zadatek. 03.05.07, 11:56
        Chyba nie bylo zadatku i jakichs specjalnych przygotowan ze strony restauracji
        (menu, alkohol, rezerwacja). Miejsce w centrum, srodek tygodnia, oprocz
        swietujacych urodziny byly moze ze 4 osoby przy innych stolikach...
        • buba011 zamawiający. Przedsiębiorca, gdy nie ustali, 03.05.07, 13:07
          stawia siebie, w niepotrzebnie kłopotliwej sytuacji.
          Po co, mu taki obciach, gdy wystąpią, przepychanki,
          przy inkasowaniu rachunku.
          Umowa to;
          kto?
          kiedy?
          za co?
          za ile?

          Abstrahując, od sytuacji Twojej znajomej, możliwa jest taka sytuacja.
          Osoba pretendująca do ekskluzywnej grupy, konfabuluje jakie ma możliwości.
          Grupa robi, jej dowciny sprawdzian.

          Stare powiedzenie, mówiące,że patrzymy ze swojej perspektywy;
          -Bogaty niezrozumie- biednego a syty- głodnego. Odwrotnie też.
          -Przyjacół poznaje się w biedzie. Powyższch okolicznościzch- również.
    • e._ Re: urodziny - kto placi 23.04.07, 20:28
      Od około 8 lat moi przyjaciele organizują mnie (i sobie nawzajem) takie właśnie
      urodziny w sympatycznych knajpkach.
      Zasada jest zawsze taka, że każdy zamawia co chce (zwykle jest to kolacja,
      umiarkowanie wystawna, taka bez przesady), jubilat jest obdarowany skłądkowym
      prezentem i kwiatami, zawsze do tego dochodzi jeszcze kilka indywidualnych
      prezencików. Rachunek nie dotyczy jubilata, składaja się na niego wszyscy
      goście: każdy płaci za siebie a na jubilata składają się po równo.
      Nigdy nie budziło to niczyich zastrzeżeń. Owszem, jest trochę zabawy przy
      rozliczaniu, gdy kelner przyniesie rachunek, ale mamy dwie osoby które robią to
      znakomicie.
      Na takie urodziny, kameralne i bez zadęcia, polecam Nei Fiori na ul.
      Dąbrowskiego, tam jest zawsze sympatycznie.
      • camel_3d Re: urodziny - kto placi 03.05.07, 11:59
        my najczesciej spedzamy imieniny i urodziny w ulubionej indyjskiej restauracji.
        zamawiamy kilka dan i kazdy probuje z kazdego dania. Rachunek dzielimy rownona
        wszytskich. Jezeli zapraszamy jubilata i jest to nasz prezent to on nie placi,
        chociaz wiekszosc osob woli sie dorzucicsmile
      • paero123 Re: urodziny - kto placi 03.05.07, 12:08
        e._ napisała:

        > Zasada jest zawsze taka, że każdy zamawia co chce (zwykle jest to kolacja,
        > umiarkowanie wystawna, taka bez przesady),

        Byly przekaski, szampan, wino etc. Nie przy stolikach, raczej luzno jak na
        bankiecie...

        > jubilat jest obdarowany skłądkowym
        > prezentem i kwiatami, zawsze do tego dochodzi jeszcze kilka indywidualnych
        > prezencików.

        Indywidualne prezenty, czesc osob sie nie znala; rozny status
        spoleczny/finansowy i odp.temu prezenty...

        > Rachunek nie dotyczy jubilata, składaja się na niego wszyscy
        > goście: każdy płaci za siebie a na jubilata składają się po równo.

        Nie wiem jak to sie stalo ale widzialem jubilatke regulujaca rachunek karta
        kredytowa.
        Pewnie postapilem nieelegancko, ale "swoja" czesc (ok.1/10 w jednym banknocie)
        wsunąlem jej niepostrzezenie do kieszeni spodni na koniec wieczoru, moze trzeba
        bylo dac nazajutrz ale mogłaby nie przyjąć...

        > Na takie urodziny, kameralne i bez zadęcia, polecam Nei Fiori na ul.
        > Dąbrowskiego, tam jest zawsze sympatycznie.

        Bede pamietal, dziekuje!

        Pozdrawiam
    • camel_3d no to czyste swinstwo... 03.05.07, 11:57
      skoro jej zorganizowali urodziny to powinna zostac zaproszona na nie i goscie
      powinnisie zrzucic. Tym bardziej, ze jak sama wspomnialas...sa duzo zamozniejsi
      od niej.
    • dominikjandomin Re: urodziny - kto placi 04.05.07, 14:38
      Jubilatka była zaproszona, a zatem ONA NIE PŁACI.

      Do tego nie ma obowiązku być do końca, to impreza dla jej przyjemności i
      wychodzi, kiedy chce.

      Z takimi znajomymi rada prosta - zerwać kontakty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka