Chcialam sie z Wami podzielic moimi doswiadczeniami w zakresie
idealnego drapaka. Przez lata moja brygada korzystala z drapaka
przeznaczonego specjalnie dla kotow. Drapaly, ale bez wiekszej
pasji. No i, niestety, dosc czesto zdarzalo mi sie drapac w meble
mimo to.
Jakis czas temu przywiezlismy z lasu (mamy zalesiona dzialke) wysoki
na jakis metr i dosc grupy kawalek pnia sosny. Zamocowalismy go na
balkonie na sztorc do barierki. Od tego czasu nie istnieje nic
innego jako drapak. Meble calkowicie przestaly byc interesujace pod
tym katem. Zalety: ekonomia (nic nie kosztowal), trwalosc (nie do
zdarcia, praktycznie na wieki, chyba, ze po latach zgnije

,
wyglad (wyglada naprawde malowniczo na balkonie), skutecznosc
(100%). Wady: nie wiem jak bedzie zima

W kazdym razie dla tych, u ktorych nic nie dziala, polecam te
metode. Moze to zew natury tak dziala?