Dodaj do ulubionych

Coś z okiem Mruczki :(

16.11.09, 20:05
Cześć Wam!
Koło popołudnia zauważyłam że młoda mruży lewe oko. Jest wieczór i sączy się
ropa...o co chodzi? Nic tam nie ma, nic nie wpadło.
Nic dodatkowego się nie dzieje.
Co mam robić?
Obserwuj wątek
    • p.aulinka Re: Coś z okiem Mruczki :( 16.11.09, 20:39
      Nogła zadrapac oko (ona lub jej koleżanka w zabawie|) mogła sie uderzyc , mogł
      wpasc jakis paproch
      Teraz - doraznie - zaparzyłabym mocnej herbaty (lub świetlika jak masz) i po
      wystygnieciu
      - CHŁODNYM lub wrecz zimnym !!!- naparem przemyła oko
      (normalnie tak jak ludzkie - wacik kosmetyczny nasaczyc, przyłozyc do oka i tak
      pare razy - zmieniajac waciki (nie trzec, nie przyciskac mocniej do gałki
      ocznej, nie otwierac na siłe oka!)
      jesli jutro raopa bedzie nadal i bedzie mruzyc oko - do weterynarza na cito!
      Moze byc głupstwo ale oko jest bardzo bolesne i anwet "głupstwo" moze bardzo
      kota bolec! sad [ moze tez byc uszkodzenie rogowki uncertain lub inna powazniejsza sprawa ]
      • p.aulinka Re: Coś z okiem Mruczki :( 16.11.09, 20:40
        sorry za literowki (pieszylam sie piszac ) : "Mogła " etc.
      • jottka świetlik 17.11.09, 11:12
        z tego, co pamiętam z porad wetów na forum weterynaria, na własną rękę możemy
        przemywać podrażnione oko świetlikiem, herbatą nie. tyle że nie pamiętam
        powodów, dla których herbata jest besad

        ale fakt, jakby mruczka dziś rano dalej miała oko w podejrzanym stanie, to bym
        do weta leciała
        • barba50 Re: świetlik 17.11.09, 15:37
          jottka napisała: z tego, co pamiętam z porad wetów na forum weterynaria, na własną rękę możemy przemywać podrażnione oko świetlikiem, herbatą nie. tyle że nie pamiętam powodów, dla których herbata jest besad

          Rumiankiem nie suspicious Herbata jest ok smile Przy czym świetlik jest absolutnie the best. U dra Garncarza można to usłyszeć na każdej wizycie big_grin
    • mary4 Re: Coś z okiem Mruczki :( 17.11.09, 09:59
      co z kicią? byłas u Weta? czy samo przeszło?
    • morgen_stern Re: Coś z okiem Mruczki :( 17.11.09, 10:39
      To ja się podepnę, bo podobna tematyka.
      Hanka ma od jakiegoś czasu wydzielinę z oka (jednego), nie płynną, tylko śpiochy, które wyciągam jej nawet kilka razy dziennie. Często też przymruża oczy i nie wiem, czy to taki jej tik (miała tak od początku) czy rzeczywiście coś jest nie tak. Wet oglądał i nic nie znalazł, ale czy rzeczywiście to jest normalne z tymi śpiochami? W takiej ilości i tylko z jednego oka? Mietek tego nie ma.
      • nomya Re: Coś z okiem Mruczki :( 17.11.09, 10:47
        Moje kocisko tak ma, ropa, mrużenie (zwłaszcza jednego oka), ale on ma koci katar
        • morgen_stern Re: Coś z okiem Mruczki :( 17.11.09, 10:57
          No to w sobotę idziemy do weta.
    • mam-dwa U weta! 17.11.09, 12:19
      Cześć!
      Niedawno wróciliśmy od weta, opisałam objawy- mrużenie oka oraz dużo i wielkie śpiochy. Stwierdził, że nic ciekawego nie ma, że raczej wygląda dobrze.
      Przepisał TOBREXAN (opis leku: www.doz.pl/leki/p4917-Tobrexan ).
      Nie potrafię jej tego zakropić, ona się szamota, szarpie, piszczy...
      Jak jej to zrobić? crying
      W poniedziałek do kontroli.
      P.S: Lekarz podejrzewa, że może oko przewiało indifferent
      • jottka Re: U weta! 17.11.09, 12:32
        najpierw robimy rulon z kota, zawijając go w gruby ręcznik i przytrzymując
        całość kolanamismile kiedy z ręcznika wystaje już tylko oburzony łepek, obejmujemy
        jedną ręką uszka i odchylamy łepek do tyłu, oczka są wtedy zwykle
        półprzymknięte, ale w tę szparę można szybko kroplę leku zapuścić. staraj się tą
        kroplą nie w samo oko trafić, bo to bardzo nieprzyjemne uczucie i kot może się
        rozjuszyć, tylko w dolną powiekę - i po zakropleniu natychmiast przymknąć jej to
        oczko (znaczy pomanipuluj skórą przy uszach, no nie wiem, jak opisać, ale można
        w ten sposób oko przymknąćsmile. to spowoduje rozprowadzenie leku po oku.

        następnie głaszczemy, całujemy, przepraszamy, dajemy ulubioną rybkę itepe, a
        potem szybko chowamy ręcznik. przy następnym zakraplaniu najlepiej żeby ktoś
        inny złapał kocinę, a wtedy my ją w ręcznik itd. bo jak najpierw wyciągniesz ten
        ręcznik, to przez najbliższą godzinę kota nie znajdzieszsmile
        • morgen_stern Re: U weta! 17.11.09, 13:18
          Ja też stosuję ręcznik, działa smile
          • p.aulinka Re: U weta! 17.11.09, 14:54
            A ja chcialabym wiedziec czemu nie mozna przemywac herbata
            Ludzkiego tez nie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka