Dodaj do ulubionych

Problem po kastracji - pomocy

06.12.09, 19:15
Bałam się różnych komplikacji po zabiegu, ale nie takich!

Najpierw wykastrowałam kocura, kotka prawdopodobnie idzie na sterylkę za 2 tygodnie. Kot już doszedł do siebie, tylko.. kotka go odrzuca. Zawsze, jako rodzeństwo, miały ze sobą fajny kontakt, były zżyte, bawiły się razem, myły nawzajem itp, a teraz mam w domu dwoje śmiertelnych wrogów.

Prawdopodobnie ze względu na obcy, "weterynaryjny" zapach kotka traktuje go jak obcego, intruza, syczy, prycha, buczy - nigdy nie widziałam jej w takiej akcji! Kiedy poszłam do łazienki, a kocur leżał koło wanny (był jeszcze słaby i czasem wymiotował), to ta wariatka stała pod drzwiami łazienki i darła się jak opętana.
Kot na początku był w ciężkim szoku i ustępował jej, ale widzę, że zaczyna się wkurzać i teraz już oboje na siebie syczą i prychają, nie mówiąc już o obchodzeniu się z daleka.

I tak od dwóch dni niemal je rozdzielam - na szczęście oprócz ostrzegawczych gestów obywa się bez walki. Próbowałam porady katii.seitz i wysmarowałam sierść kocura suszona kocimiętką, niestety, zero efektu - najpierw go obwąchała, a potem obsyczała..

Czy ktoś miał podobną sytuację? Czy mam coś zrobić, czy czekać na rozwój sytuacji? Czy ona po jakimś czasie go "pozna", czy to będzie się odbywało na zasadzie dokocenia, czyli będzie go przyjmowała jak obcego?
Obserwuj wątek
    • jarka63 Re: Problem po kastracji - pomocy 06.12.09, 19:34
      Może po sterylce kotki wszystko wróci do normy? A na razie mogłabyś
      spróbować wysmarować ją zapachem kocurka przez pocieranie ich jednym
      ręczniczkiem czy jakąś szmatką.
    • kasiak37 Re: Problem po kastracji - pomocy 06.12.09, 19:53
      daj im czas,moze on caly czas pachnie inaczej niz zwykle.Jak sie wszystko ladnie
      podgoi to i strachy na obce zapachy przejda.Tak myslesmile
      • morgen_stern Re: Problem po kastracji - pomocy 06.12.09, 19:56
        Zastosuję się do obu rad - i poczekam, i spróbuję z tym "wymieszaniem zapachów".

        Swoją drogą to niesamowite, jak bardzo oddaliliśmy się od świata zwierząt i tej
        nadrzędnej roli zapachu smile
        • katia.seitz Re: Problem po kastracji - pomocy 06.12.09, 20:20
          No cóż, koty jednak kierują się innymi mechanizmami. Niby taka wielka
          przyjaźń,bliska relacja, a tu wystarczy zmiana zapachu i masz ci los wink
          Mówiłam Ci, jak nasza Neti napadła na zaprzyjaźnioną dotychczas Akari tylko
          dlatego, że obie znalazły się na obcym terenie.
          Szkoda, że kocimiętka nie pomogła. Ale mam nadzieję, że prędzej czy później się
          polubią na nowo - czytałam już kilka relacji podobnych do twojej i wszystko się
          dobrze kończyło.
          • mist3 Re: Problem po kastracji - pomocy 06.12.09, 20:40
            potwierdzam - jest to naturalne i zdarza się u większości kotów -
            kotka czuje zapach leków, weterynarza, a poza tym kot w czasie
            rekonwalescencji po prostu inaczej pachnie. Trzeba uważać by
            rekonwalescen nie został poturbowany (jak będziesz sterylizować
            kotkę ta rada będzie ważna, bo kotki dłużej dochodzą do siebie) i
            czekać...
    • gacusia1 Re: Problem po kastracji - pomocy 07.12.09, 00:18
      U nas bylo podobnie. Moim zdaniem nie chodzi tu o zapach weterynarza
      a o inny zapach wydzielany przez wykastrowanego kota.Jednak zmienia
      sie gospodarka hormonalna a co za tym idzie zapach.
      Moj wlasny -Binoo- uwielbial poprzednie maluszki(tymczaski).Lizal
      je,opiekowal sie,spal obok...i takie tam. Jak wrocily z zabiegu to
      tak,jak i Ty bylam zaskoczona zachowaniem.
      Syczal,prychal,lapa "pacal". Tak mu zostalo i "przenioslo" sie na
      nowe tymczaski. Juz sie nie opiekowal,nie wylizywal. Za to
      teraz,kilka dni po kastracji,moj drugi kot-Buddy- zaczal wylizywac
      wykastrowane maluchy. Cos w tym musi byc,ze czasem przed pasuje a
      czasem dopiero po kastracji.
      Mam nadzieje,ze sie dotra chocby na tyle by sobie nie dokuczaly-
      powodzenia.
    • morgen_stern Re: Problem po kastracji - pomocy 07.12.09, 11:48
      Rozmawiałam z wetem i też mnie uspokajał, że to minie. Kot swoje przeszedł, miał
      stresa, był w narkozie i obudził się w obcym miejscu i trzeba mu dać czas na
      dojście do siebie.
      • jaagna Re: Problem po kastracji - pomocy 08.12.09, 00:33
        Może trzeba było wykastrować je jednocześnie? Tak zrobiłam z moimi kociakami i nie było pomiędzy nimi żadnych waśni. To też brat i siostra, razem pojechali do weta, razem wrócili do domu i wszystko było OK.
        Przeczekaj po prostu.
        -----------
        moje bydlątka
    • elval Re: Problem po kastracji - pomocy 03.01.10, 15:49
      Przeczytałam o Waszych doświadczeniach i doszłam do wniosku, że mam wielkie
      szczęście, że mnie to nie spotkało... smile
      Wykastrowałam nasze dwa półroczne koteczki brytyjskie razem, a po powrocie do
      domu były bardzo interesującymi "obiektami" dla swojej mamusi i siostrzyczki,
      które przyjęły je normalnie, jednak pracowicie obwąchiwały przez cały dzień wink
      Mama przeszła nad wszystkim do porządku dziennego wink, natomiast siostrzyczka
      kocurków nie mogła zrozumieć, dlaczego śpią do samego wieczora, jak nieprzytomne
      (zabieg był o 9 rano) i nie wychodzą spod kocyków, by się z nią bawić wink

      Na drugi dzień wszystko było już OK i wszyscy razem brykali po mieszkaniu smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka