Dodaj do ulubionych

A tak przy okazji

02.02.10, 10:27
Wysterylizowana dziczka będzie do adopcji, wieczorem podrzucę zdjęcia.
Bo znów okazuje się, że "mój" dzikus nie chce dzikiego życia, tuli się do
ludzi, i mizia się, od razu, jak złapałam toto na działce i dowiozłam do domu
(było -22st) nie warczało, ani gryzło, tylko przyglądało się zza kratek
kontenerka.
W Koterii przy przekładaniu do klatki, zaczęła się przytulać do rąk, i jak
takiego bąbla z powrotem na mrów wywalić?
Zabieram do domu, i szukam dla niej domku.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: A tak przy okazji 02.02.10, 19:30
      Nie będzie zdjęć, młoda zadekowała się za wanną, i nawet nosa nie wyściubi,
      zdążyłam jej jedynie pazurki poobcinać.
      • wladziac Re: A tak przy okazji 02.02.10, 19:59
        jakiś czas będzie wycofana ale z czasem nabierze śmiałości jak to z dzikusami
        bywa,samo jej zachowanie że nie gryzie i nie drapie ze strachu świadczy o tym że
        będzie dobrze,mój maluch który sie przybłąkał w grudniu dokazuje ale ma momenty
        kiedy zwiewa przy byle czym i widzę że kradnie jedzenie,nie je z miseczki jak
        inne tylko porywa i wycofuje się więc widać że musiał jedzenie zdobywać w sobie
        wiadomy sposób,powodzenia i trzymajcie się
        • wadera3 Re: A tak przy okazji 02.02.10, 20:51
          Mała w ogóle nad podziw jest przytulasta jak na dziczkę.
          Jeść z miski potrafi, w końcu od lata karmię ją na działce, i nieraz jadała przy
          mnie, tyle, że zaszokowała ją obecność dwóch kotów, których nie zna.
          Zanim zwiała, wlazła mi na szyję "chowając" się przed moimi kotami.
          Póki co, jedzenie nieruszone, ale przynajmniej spokój mam w chałupie. Moje koty
          uznały, że łazienki nie ma, i jużwink
          • macarthur Re: A tak przy okazji 02.02.10, 22:30
            szkoda małej na pewno jakiś domek się dla niej znajdzie,trzymam
            kciuki
      • wadera3 Pozowała 03.02.10, 23:46
        W nocy dzika panna ruszyła do kuwety, obudziło nas kopanie, było siku i kupa, potem zniknęła aż do dziś do wieczora, kiedy wróciłam z pracy.
        Wyściubiła nosek i zaczęła powoli wychodzić z kryjówki. Podjadła sobie słusznie, a nawet wody popiła.
        No, a jak ją umyłam, od razu potraktowała mnie jak mamę i zaczęła masować łapkami.
        Trochę trudno zrobić jej zdjęcia, bo śmiga jak żywe sreberko, najchętniej chowając się za mnie, no ale parę się udało jako tako:

        https://img12.imageshack.us/img12/981/p1050015r.jpg

        https://img691.imageshack.us/img691/2668/p1050012j.jpg

        https://img704.imageshack.us/img704/2365/p1050011.jpg

        https://img694.imageshack.us/img694/3479/p1050007w.jpg

        https://img691.imageshack.us/img691/6052/p1050006i.jpg

        https://img41.imageshack.us/img41/5307/p1050016.jpg




        Sesja zdjęciowa z konieczności, odbyła się na podłodze w łazience, inaczej młoda dama nie chciała pozować, przy głaskaniu natychmiast wywraca się do góry kołami i czeka na więcej pieszczotsmile

        Jeśli ktoś potrzebuje przytulastej maluszki, to bardzo zapraszam.
        • wladziac Re: Pozowała 04.02.10, 08:26
          śliczna maleńka,jeszcze trochę i będzie nakolankowa i można szukać nowego
          domku,powodzenia
          • wadera3 Re: Pozowała 04.02.10, 08:32
            Ona już jest nakolankowa, jak już się odważy wyjść ze schowka, to cały czas się
            mizia, całym ciałem przylepia się do człowieka.
            Mam nadzieję, że ktoś zechce ją wziąć. Choć mój TŻ na wieść, że ktoś znajomy
            miał się zastanowić, oburzył się, że za szybko.....Możliwe, że nie pozwoli jej
            oddaćsmile
            • macarthur Re: Pozowała 04.02.10, 08:40
              spojrzenie to ma wypisz wymaluj Ramzes tylko kolor oczu troszeczkę
              inny
              • wiesia.and.company Re: Pozowała 06.02.10, 19:48
                Miziasta, przylepna, ufna. smile I potrafi zawojować serce... skutecznie. Znajdka
                do adopcji wink Hahaha, skąd ja to znam? Z mojego dziewiątego przypadku:
                młodziutka chyba półroczna koteczka szylkretowa znaleziona przeze mnie na
                trawniku pod moim blokiem. Spadła komuś w lutym z balkonu, nie wiedziała co ma
                zrobić, popiskiwała i tuliła się, gdy się ją zawołało. Oczywiście, najpierw się
                kotu ratuje życie, a potem zastanawia gdzie dać ogłoszenia...
                Nikt nie zareagował na ogłoszenia, że znaleziono... że spadła z balkonu...
                (!!!), nikt nie szukał, nikt nie ogłaszał. No więc miałam szukać dla niej domku
                w internecie, przyjechał mąż koleżanki, zrobił piękne zdjęcia, za dwa dni
                przysłał mailem.... ale ja już się zakochałam, wpasowała się w moją młodzież,
                tuliła do mnie, spała na kanapie, kuwetkowała. No po prostu cudowny lokator... a
                potem już domownik. Od dokładnie dwóch lat. I jest nam doskonale, i nie
                wyobrażam sobie innego rozwiązania - tak miało być smile
                • wadera3 Re: Pozowała 07.02.10, 07:49
                  No właśnie, dziś po raz pierwszy mała nie miała zamkniętej łazienki w nocy, i
                  około 3-4tej zobaczyłam, że chodzi i zwiedza mieszkanie, ku oburzeniu moich kotów.
                  Jest nad wyraz mądra(w końcu wychowana w gromadce kotów na działce), jak moje
                  fuczą i syczą, to ona sobie spokojnie siada, i czeka co dalej.Żadnego
                  spoufalania się. Pozwala się obwąchiwać, nie robiąc żadnych gestów.
                  Tymczasem moje zazdrośniki widząc ją, natychmiast włażą nam na kolana, albo w
                  inny sposób pokazują jej, że są ważniejsze.
                  No, i pewnie zmieni mi się stan posiadania.
                  TŻ nie chce słyszeć, że małą trzeba by oddać....
                  • wladziac Re: Pozowała 07.02.10, 08:44
                    zabierając malca do domu byłam przerażona co też się będzie działo i jak
                    zareagują stare i oczywiście pierwsza myśl była że jak go ucywilizuje to szukam
                    mu domku,ale gdzie tam,kociak też jak mała u Ciebie spokojnie przeczekiwał furie
                    starszych i stosunki miedzy nimi poukładały się tak że da się wytrzymać no i
                    oczywiście zostaje u mnie bo nie wyobrażam sobie teraz go oddać,pozdrowionka dla
                    wszystkich domowników
    • bajlandia1 Re: A tak przy okazji 07.02.10, 09:35
      Śliczny kociak smile CUDO!!!! Oby udało się znaleźć fajny dom dla niego.
      • wadera3 Re: A tak przy okazji 07.02.10, 09:45
        Chyba się udało, jak wspomniałam wczoraj wieczorem, że mój TŻ za nic nie chce
        słyszeć o oddaniu malutkiejsmile
        • macarthur Re: A tak przy okazji 07.02.10, 23:29
          fajna jest,najważniejsze że nie musi wrócić do "dżungli" i walczyć o
          przetrwanie
          smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka