Dodaj do ulubionych

Kot - archeolog

11.02.10, 22:07
Mój kot prowadzi w kuwecie zaawansowane prace archeologiczne i mimo, że ona
jest kryta i z drzwiczkami, żwirek znajduje się potem w całym mieszkaniu. Jest
po prostu wszędzie. Nie wiem, jak ten kot to robi, w zębach ten żwirek nosi i
potem mi gdzieś wypluwa jak jakiś pyszczak?! Codziennie zamiatam, co parę dni
odkurzam, ale to jest nie do opanowania. Da się coś zrobić żeby nie było tyle
narozwalane? Używam żwirku Cat's Best Oeko Plus zbrylającego, kot jest
krótkowłosy, więcej grzechów nie pamiętam.
Obserwuj wątek
    • hek_sa Re: Kot - archeolog 12.02.10, 17:30
      Ten problem mam od 8 lat! Niektóre kociaje mają jakiś magnes na żwirek wink
      działający "przyciągajaco" w samej kuwecie , a "odpychająco" poza nią.
      Mój Felutek działa jeszcze jak ultra szybka koparka głębinowa ;-D (i gdyby nie
      dno kuwety i kafelki pod nią to by kopalnie z górnikami wykopał) a żwirek ino
      fruwa po łazience.I potem ten żwirek jest starannie roznoszony po całym
      mieszkaniu "na kocie"
      Kicia Heksa natomiast wychodząc z kuwety starannie otrzepuje łapki i "zasypuje"
      urobek skrobiąc pazurkami po kafelkach z daleka od tego co wyprodukowała.
      Jedyne co pozostało to przyzwyczaić się do codziennego sprzatania uncertain i kchać
      dalej wink
    • kena1 Re: Kot - archeolog 12.02.10, 18:16
      Trochę pomaga wycieraczka przed kuwetę - część żwirku zostaje na niej.
      Ja mam taką:
      animalia.pl/produkt,11973,40,SageKing_Track_Mat.html
      Są też tańsze gumowe, ale one kiepsko się czyszczą.
      • fraupilz Re: Kot - archeolog 15.02.10, 01:02
        Spróbuję, dzięki!
        Gumową miałam, już pierwszego dnia znalazłam ją w zupełnie innym miejscu, niż
        położyłam. A dookoła hałdy żwirku.
    • joankb Re: Kot - archeolog 12.02.10, 19:47
      Raz w życiu kupiłam ten żwirek. I nigdy więcej, sprzątałam co godzinę.
      Używam silikonowego i obie jesteśmy zadowolone.
      • mist3 Re: Kot - archeolog 12.02.10, 21:25
        są koty, które rozniosą każdy żwirek, a są takie które jakoś tego
        nie robią. na pewno pomaga dywanik przed kuwetką (z tym, że wtedy
        trzeba sprzątać dywanik)
        • wiesia.and.company Re: Kot - archeolog 12.02.10, 22:16
          I u mnie jest tak! Sprzątam i zamiatam, i mam co robić, mimo że kuweta jest
          kryta. Rozrzut jest hohohoho! Właściwie to im cięższy żwirek, im grubszy, to
          mniej się roznosi po mieszkaniu (hahahaha no trochę mniej, ale przy dziewiątce
          to... sami wiecie) Kiedy miałam trzy koty, to kupowałam żwirek zbrylający, dosyć
          gruby o nazwie Sauberkatter (austriacki) i był naprawdę świetny. Nie przenonosił
          się wbity między poduszeczki kocich łaputków, i NIE PYLIł. Ach, to były czasy!
          Teraz, przy dziewiątce używam Benka, używam krytej kuwety (i odkrytego dużego
          "basenu"), używałam wycieraczek przed kuwetą, kawałków wykładziny dywanowej
          przed kuwetą. Troszkę pomocne, ale całkowicie nie eliminuje problemu wink
          Przy jednym kocie dobry jest żwirek granulowany silikonowy. Ale uwaga: kiedyś
          kupiłam żwirek silikonowy w kuleczkach (takie dwa rodzaje produkuje firma
          Trixie) i to dopiero była zabawa z zamiataniem kuleczek na szufelkę! Co
          wturlałam, to się wyturliwały (hm... forma mi nie pasuje) a ja ganiałam po całym
          mieszkaniu, bo i koty mi pomagały w turlaniu smile
          • maryshaa Re: Kot - archeolog 12.02.10, 23:20
            Mój kot uwielbia przekopywać się przez kuwetę do sąsiadów piętro niżej. Używam
            żwirku sylikonowego... Nie oduczę go tego... pogodziłam się ze żwirkiem w łazience.
    • pasqoodnikowo dywanik :) 15.02.10, 09:17
      Miałam ten sam problem. Żwirek (Cat's Best Eco) w całym domu, ze
      szczególnym uwzględnieniem kanapy. Tak jakby go specjalnie tam
      strzepywały z łap. Albo - jak piszesz - w zębach przenosiły wink
      Dwa tygodnie temu kupiłam włochaty dywanik - a'la takie coś
      cokupic.pl/i/c_big710909.jpg - położyłam przed kuwetą i teraz
      roznoszą o 80% mniej! Ale jak wytrzepuję dywanik to mogę górkę
      usypać (raz w tygodniu). Z tego wniosek, że dywanik pomaga smile
      • wiesia.and.company Re: dywanik :) 16.02.10, 00:41
        Wyjątkowo ładny ten dywanik, a przy tym spełnia swoje zadanie smile
        Dobra rzecz przy jednym, dwóch kotach. Przy trzydziestu sześciu łapach to się
        nie uda.... pozostaje zmiotka i szczotka i gimnastyka (skłony mi dobrze
        wychodzą) wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka