malwerina.m
23.07.10, 17:00
Pomóżcie.
Po powrocie z Mazur wyczesałam Dolores 2 pchły. Jedną zdechłą i jedną żywą.
Mogło tak być bo kończył się okres działania płynu przeciw pchłom i kleszczom
(wylewany na kark)- a w sumie łaziły tam kociska więc mogła od nich podłapać.
No więc użyłam nowego płynu i po prostu czesałam ją i czesałam i czesałam.
Teoretycznie pcheł nie powinno już być. Ale ona ciągle się drapie i drapie.
Głównie za uszami, na szyi i pod pyszczkiem. Czesałam ją tam i nic. Oglądałam
czy nie ma jakichś zaczerwienień (może jakieś uczulenie?), ale nie było.
Zaglądałam nawet do uszu, ale nie widać żadnych zmian chorobowych.
Zastanawiam się nad kąpielą, ale nie wiem czy to dobry pomysł. Może to
drapanie świadczy jeszcze o czymś innym? Może ten płyn przeciw pchłom jest
niedobry - nie powinnam go używać ? Sama nie wiem.
Podpowiedzcie.