Dodaj do ulubionych

Problem skórny

07.08.10, 17:06
Zacznę od tego, że jestem zła na siebie. Na swoją głupotę.
Głupia jestem, bo zaufałam mojej wetce i zbagatelizowałam sprawę.
Mogłam od razu skonsultować sprawę z innym wetem, ale problem wydawał
mi się zbyt trywialny. No i mam.
Jakiś czas temu u rudzielca zauważyłam nieznaczny łysy placek na
uchu. Odpadnięty strup nie wchodzi w rachubę, bo zauważyłabym go
wcześniej. Podejrzewając grzybka złapałam kota pod pachę i do weta.
Wetka grzybicy nie potwierdziła, orzekła uraz mechaniczny i dała mi
jakąś maź o konsystencji oleju do smarowania.
Po paru dniach wydało mi się, że jest gorzej - znowu kota pod pachę i
do weta. Obejrzała, kazała nie panikować, stwierdziła, że świetnie
się goi i lada moment zacznie odrastać sierść. No ok. Uspokojona
wróciłam do domu.
Dziś Rudolfo zaczął się drapać. Rozorał sobie ucho niemożebnie.
Zobaczyłam krew, zaklęłam siarczyście - ponownie kota pod pachę i do
kliniki dyżurnej (sobota). Wet przemył uszko jodyną, sprawdził uszy w
środku - czyste. Mimo to podejrzewa świerzb. Kiciul dostał zastrzyk
na świąd, a ja kropelki na kark dla całej trójcy.
Zaaplikowałam lek i nie wiem, co dalej...
Czy ktoś z Was spotkał się z takimi objawami?
Czy powinnam w poniedziałek odwiedzić trzeciego weta?
Nonie wiem... sad
Obserwuj wątek
    • wladziac Re: Problem skórny 07.08.10, 19:20
      nie wiem jak Twój wet ale mój z ogromnym doświadczeniem rozpoznaje świerzba czy grzyba bez badań i zawsze jest prawidłowo,miałam to znaczy się mój Misiu miał świerzba dwa razy na karku,dostawał zastrzyki a widocznie pierwszy raz leczenie było zbyt krótko,teraz od dawna mamy spokój,nie leć nigdzie do nowego weta tylko nie przerywaj leczenia bo może być tak jak u nas,po kuracji włoski odrastają,powodzenia
      • wiesia.and.company Re: Problem skórny 07.08.10, 20:10
        Moje koty miały świerzba usznego (pasożyty). Najczęściej atakuje on uszy,
        zwłaszcza w środku ucha. Tam się żywi. Widać w środku brunatne plamki, ucho
        wydziela charakterystyczny zapach (kiedy świerzb jest rozległy), kiedy kot się
        drapie po uszach "sypią się" brunatne suche łatki. Widać ten świerzb w uchu
        gołym okiem, nawet laika.
        Może być jeszcze na koniuszkach uszu,na głowie, szyi, kończynach, drążą
        korytarze w skórze i widoczne są ubytki okrywy włosowej, odsłaniające pokrytą
        krostami skórę, swędzenie. Świerzbowiec wywołuje powstawanie zaczerwienionych
        grudek podobnych do ukąszenia komara. Kot się drapie, wtedy powoduje pękanie
        powłoki skórnej, krwawienie, i ta krwista wydzielina miesza się z oleistą
        wydzieliną wydostającą się z głębiej położonych gruczołów łojowych.
        Żeby prawidłowo zidentyfikować roztocza (świerzbowiec jest jednym z roztoczy)
        należy wykonać zeskrobanie (zrobić zeskrobinę uszną) i mikroskopowo przebadać.
        Wtedy uzyskamy diagnozę.
        Kiedyś robiłam sama taką operację uzyskiwania zeskrobiny z ucha i te uzyskane
        brunatne płatki wkładałam do probówki in vitro, zawoziłam do laboratorium.
        Dlatego najlepiej, żeby wet po prostu pobrał te próbki zeskrobiny i oddał do
        laboratoryjnego badania. Poproś weta o to. W tej chwili zaaplikowałaś dosyć
        drogie preparaty, tak na czuja weta, może dobrze - ale jasne jest, że hm...
        mogło wetowi zależeć hm... na takiej sprzedaży. Nie chcę poddawać w wątpliwość
        intencji, w żadnym wypadku, ale naprawdę najlepiej jest pobrać zeskrobiny z ucha
        i oddać do mikroskopowego badania. Chociaż jeśli już teraz zakropiłaś, to się
        przyglądaj, czy to leczenie da spodziewany efekt. Jeśli nie zanadto - to
        zeskrobiny pod mikroskop. Trzymaj się i nie zamartwiaj na zapas. 80% populacji
        kotów podobno ma lub miało do czynienia ze świerzbem. To diabelstwo wędruje po
        legowiskach i podobno potrafi przetrwać bez kociego żywiciela przez 21 dni.
        Dacie radę wink
        • lauralay Re: Problem skórny 07.08.10, 20:36
          Tyle że nie ma żadnych krostek, żadnego łuszczenia - nie ma czego
          zeskrobywać.
          Ucho w środku czyściutkie, żadnej wydzieliny...
          Nie mam pomysłu, co to może być.
          • lauralay Re: Problem skórny 07.08.10, 20:39
            Acha, na zewnątrz ucha też brak czegokolwiek do zeskrobania, ot ubytek
            sierści. Poza tym gładko i czysto.
            • wladziac Re: Problem skórny 07.08.10, 20:55
              mój Misiu też nie miał żadnych grudek,zaczerwienień itp,gładka łysa skóra i nic
              do zeskrobania a była to odmiana świerzba,spokojnie lecz i obserwuj
              • lauralay Re: Problem skórny 07.08.10, 20:57
                Więc jednak.
                Bardzo dziękuję Władziu.
                Przestaję histeryzować i obserwuję.
                • wladziac Re: Problem skórny 07.08.10, 21:24
                  trzeba się liczyć z tym że nie wszystkie objawy choroby się ujawnią przy
                  szybkiej reakcji z Twojej strony,gdyby kot był dziki i chodził z tym świństwem
                  nie leczonym dłuższy czas to wyglądałoby gorzej i roznosiłoby się po całym
                  ciele,niestety wiele kotów tak żyje
                  • kromisia Re: Problem skórny 07.08.10, 22:06
                    U naszej Maliny jak byla mala swierzb wylazil z uszu. Dostala takie kropelki,
                    ktore w mig zaleczyly sprawe. Ale tak jak wladziac mowi, sa rozne odmiany
                    swierzbu. Lecz na razie, jak nie przejdzie szybko, to wtedy trzeba bedzie do
                    innego weta czy jakies dodatkowe badania;
                    Pozdr.
                    • lauralay Re: Problem skórny 07.08.10, 22:31
                      Trzeci wet mi do głowy przyszedł na wszelki wypadek.
                      Skoro mam dwie sprzeczne informacje od dwóch... uncertain
                      • wladziac Re: Problem skórny 07.08.10, 22:43
                        oczywiście że możesz iść do trzeciego weta tylko poczekaj dwa dni aż kropelki na
                        kark wchłoną się do organizmu i wtedy kocio powinien przestać się drapać jeżeli
                        to świerzb,Rudasek drapie się jeszcze?
                        • lauralay Re: Problem skórny 07.08.10, 23:01
                          Nie drapie się, ale dostał zastrzyk na złagodzenie swędzenia.
                          Czekam i doglądam.
                          • wladziac Re: Problem skórny 07.08.10, 23:08
                            zastrzyk przestanie działac pewnie tak po dwóch dniach to zobaczysz wtedy czy
                            będzie drapanko,mam nadzieję że wszystkie działania przyniosą efekt i będziecie
                            mieć spokój
                        • wiesia.and.company Re: Problem skórny 07.08.10, 23:04
                          Wladziac mądrze radzi. Ja tego "mojego" świerzbowca widziałam w uszach, no i
                          wąchałam... Co było widoczne, to było łatwe do ucapienia.
                          Dwóch Twoich wetów orzekło świerzbowca, pewnie mają rację. Lecz i oglądaj. Tak
                          od razu to się te pasożyty nie zatrują, więc efekt leczenia nie będzie
                          natychmiastowy ale przynajmniej świąd zniknie, będzie mniej rozorywania uszu
                          pazurkami.
                          • lauralay Re: Problem skórny 07.08.10, 23:11
                            wiesia.and.company napisała:

                            > Dwóch Twoich wetów orzekło świerzbowca

                            Właśnie dopiero drugi. Moja wet stwierdziła otarcie i dała jakąś maść
                            leczniczą. I draństwo się spokojnie rozwijało przez parę dni. uncertain
                            Podejrzenie świerzbowca stwierdzono dziś dopiero po wizycie w
                            lecznicy interwencyjnej (weekend uncertain).
                            • lauralay Re: Problem skórny 07.08.10, 23:13
                              Zapomniałam dodać, że wcześniej go nie swędziało. nie zwracał
                              kompletnie uwagi na to ucho, co uśpiło moją czujność. Pomyślałam, że
                              faktycznie otarcie. Dziś zaczął drapać i rozdrapał do krwi. W lecznicy
                              byłam migusiem. sad
    • lauralay Re: Problem skórny 08.08.10, 12:08
      Trzeci wet potwierdził diagnozę - świerzb skórny.
      Szkoda, że tak późno. No nic, kocio dostał dobre leki, pozostaje więc
      tylko czekać na poprawę.

      Mam teraz zgryz z moją wet. Od początku prowadziła mi koty,
      wykastrowała oba kocurki, ma super podejście do zwierzaków i bardzo
      ją polubiłam. A tu taki zonk. sad
      Będę musiała jej powiedzieć, że nie rozpoznała choroby. Rozmowa mnie
      nie ominie. I nie czuję się z tym super komfortowo... sad
      • wladziac Re: Problem skórny 08.08.10, 13:35
        wetka może być super i z podejściem do zwierząt jak trzeba ale słabym
        diagnostą,niestety to powoduje już nieufność bo nie jest że tak powiem
        wszechstronna i w sumie zlekceważyła pierwsze objawy a papranie skóry maściami
        tylko pogarsza sytuację,maść to tylko na stwierdzoną grzybicę
        • lauralay Re: Problem skórny 08.08.10, 19:08
          Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że wet też człowiek i
          mylić się może.

          Upierdliwa jestem, więc trafiłam dziś do lecznicy, gdzie pobrano
          rudzielcowi próbkę z włosków na uchu i zeskrobinę. Ot, tak dla
          pewności.
          Jutro popołudniu mam zadzwonić w sprawie wyników.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka