Dodaj do ulubionych

Kot nas olał!!! ciąg dalszy

24.08.10, 09:39
Kiedyś pisałam, że kotka nalała nam na pościel... walczyłam ze
smrodem... zmieniłam kanapę. Był spokój...
Zaczęło się znowu. Tylko teraz nie szcza jak ścielimy łóżko, tylko
obsikuje nas w środku nocy między 3-5 nad ranem.
Nie wiem co robić... Mam fizelinową kołderkę to ładuję ją do pralki,
ale może pomimo wyprania w 90C kotka nadal czuje tam siki??
Dzisiaj nam przemiękło na nową kanapę, pomimo zapory z koca...
Ja mam dość, mąż ma dość... Mieszkam w kawalerce i jedyne co mi
przychodzi do głowy to:
Założyć drzwi do pokoju, których nie mamy i zamykać koty na noc w
przedpokoju, kuchni i łazience. Zrobić im tam posłanka... Czy to coś
da?
Kot zdrowy, żwirek czysty...poza tym w dzień w niego leje i koopy
wali aż miło, tylko w nocy jej odwala jak śpimy...
Pomocy!!!
Wiem, że szczenie to nie powód sam w sobie, że jest jakaś
przyczyna...ale jak nas będzie podlewać co noc to nie ręczę za męża,
bo cierpliwość mu się kończy...
Co robić jak naleje i złapiemy ją jak zakopuje? Jak karcić, czy
karcić? Ja nie wiem co robić sad
Obserwuj wątek
    • nadja Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 24.08.10, 10:57
      Hej,
      odpowiadam jako weteranka-wlascicielka kota, ktory do niedawna
      zasikiwał wszystko. Trwało to dość długo, kupowałam coraz to nowe
      piaski, kuwety, zmieniałam, wyczyniałam cuda. Kot sikał nadal. W
      końcu dotarło do mnie, że karcenie go nic nie da, bo widocznie coś
      mu jest, skoro tak robi i nie myliłam się. POnieważ akurat miałam
      okazję kilka dni przebywać non stop w domu obserwowałam go. I co się
      okazało? Kot przed wysikaniem się płacze niemożliwie. Chodzi po
      mieszkaniu i drze się w niebogłosy. Potem sika gdzie się uda, po
      czym odprężony i zadowolony leży na grzbiecie i mruczy. Dotarło do
      mnie w końcu, że widać ma problem z tym sikaniem i boli go, skoro
      potem następuje aż taka ulga.

      Tak więc krok pierwszy to badanie moczu, bo od tego zależy co dalej.
      Jeśli wyniki są złe, jeśli na USG czy RTG wyjdą kamienie to wiadomo -
      przyczyna fizyczna. U mojego nie wychodziło nic, natomiast
      weterynarze (rozliczni) ciągle faszerowali go antybiotykami, kot był
      zmęczony, wściekły i nic to nie pomagało.

      Trafiłam w końcu na weterynarza z prawdziwego zdarzenia, który
      stwierdził, że przyczyna jest psychiczna. Kot, jakkolwiek to
      zabrzmi, bierze w tej chwili Amitryptyline, czyli lek antydepresyjny
      i sikanie SIĘ SKOŃCZYŁO. Kot wygląda na spokojnego, nie płacze. Sika
      tak jak należy, wyłącznie do kuwety.

      Nie wiem skąd jesteś, ale jeśli z Warszawy to podaję link na mojego
      weta:
      funklub-doktorawujka.vel.pl/index.php
      Cudowny człowiek, cudowny weterynarz. Mam do niego kawał drogi, ale
      warto jeździć, bo u innych weterynarzy zostawiłam w ciągu kilku mcy
      ok 1500-2000zł i nic nie pomogło...

      Życzę powodzenia i daj znać jak ma się sytuacjasmile
      pozdrowienia
      • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 24.08.10, 12:29
        Dzisiaj spróbuję złapać siki do analizy...
        Ale jak sika przy mnie do kuwety (kocha sikać jak ja się idę myć) smile
        to nie widzę, żeby ją coś bolało...ale chodzi jakaś taka miaucząca
        od jakiegos czasu... może i coś z kocim łebkiem. Będę sprawdzać...
        bo mam dość sad
        Dzisiaj pierwszy raz na nią się wydarłam i mam moralniaka uncertain
        • nadja Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 24.08.10, 13:15

          Koniecznie zacznij od tego badania.
          Zresztą teraz gdybym miała taki problem to zrobiłabym i mocz i za
          chwilę usg dla pewności.
          A nie zaostrza się to sikanie jak coś się dzieje, zmienia w domu?
          jak siedzi kot sam?
          U mnie tak było.
          Byłam juz na skraju wytrzymalosci, bo pierwsze co robilam po
          powrocie do domu to sprzatanie sikow z najrozniejszych miejsc (w tym
          np kuchenka lub blat kuchenny). Koty to wrazliwe zwierzaki, czasem
          stresuje je cos, co kompletnie nie przyszloby nam do glowy, ze moze
          miec taki efekt.
          Jak zrobisz badania to albo potwierdzisz, albo wykluczysz
          chorobe "fizyczną". Jak wykluczysz, to wiadomo, że coś w kociej
          główce się dzieje i trzeba pomócsmile
          Ten lek podobno jest szeroko stosowany i działasmile
          powodzenia
          A
          • basset2 nadia 24.08.10, 13:57
            a jak teraz po lekach sie zachowuje kot?
            na stałe bierze leki?
            pytam bo, własnie u mnie od jakigoś czasu (od wczesnej wiosny t.r)
            mam problem z moją Zuźką
            przebadana,zdrowa jak byk
            był grany feliway, były krople Bacha...nie pomogło

            analogiczna sytuacja jak u Ciebie...mam dosyć jej wyczynów sad
            • nadja Re: nadia 24.08.10, 20:53

              Hmm, po lekach na pewno kot śpi więcej, niż wcześniej.
              Poza tym zauważam tylko pozytywne zmiany - czyli właśnie to, że ogólnie wydaje
              się spokojniejszy, bardziej da się pogłaskać itd. On zawsze był trochę z boku i
              wyobcowany, bo jest głuchy, ale teraz przynajmniej jak na niego patrze to nie
              widze placzacego kociego nieszczesciasmile. A - no i widze, ze rzadziej dochodzi do
              klotni z jego bratem, czyli moim drugim kotemsmile.

              Leki bierze od ponad miesiąca, ale dopiero od tygodnia w zwiększonej,
              dopasowanej do masy ciała dawce. I natychmiast wystąpiła poprawa. Na razie
              jestem z leczenia zadowolona, zobaczę co będzie działo się dalej...

              Mam nadzieję, że kocie będzie nadal zadowolone, bo skoro w badaniach wszystko
              ok, to musiałabym już rozłożyć bezradnie ręce...

              pozdrowienia!
          • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 24.08.10, 14:32
            No właśnie nie ma chyba żadnego powodu zewnętrznego...
            Ani nieobecność... a może?? Musze męża spytać czy sikała zanim
            zmieniliśmy regał!! Bo ona wcześniej spała na szafce na górze, a
            teraz nie ma takiej możliwości... może się skarży, że nie ma swojego
            ulun\bionego miejsca do spania? sama nie wiem...
            No nic, łapanie sików to dzisiaj podstawa...
            Ale jakbyście miały jakieś sugestie to jestem otwarta, bo każdy
            pomysł może okazac się tym najcenniejszym....
            • kasiak37 Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 24.08.10, 15:19
              a czy ona jest wysterylizowana?
              • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 24.08.10, 16:09
                Tak. Wysterylizowałam ją w lutym br.
    • gacusia1 Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 25.08.10, 00:20
      Pierwsze,co mi do glowy przyszlo to kot jest zazdrosny-o Ciebie albo
      o meza. Moim zdaniem jedynie drzwi pomoga. Nie zapomnij pochowac tez
      torebek,butow do szafy.
      • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 25.08.10, 14:52
        Drzwi mieliśmy raz założone na dwie noce... bo malowaliśmy w maju
        pokój. Koty sobie grzecznie spały w przedpokoju i nawet nie dobijały
        się do pokoju, więc ostatecznie te drzwi założę... chociaż w
        kawalerce drzwi zabierają tyyyyle miejsca sad
        Na razie złapałam siki... nie uwierzycie jak łatwo mi poszło!
        Pirwsze podejście i siki złpane... Spojrzenie kotki, jak lekko
        podniosłam jej ogonek żeby spojrzec czy dobrze wycelowałam
        chochelką - BEZCENNE smile
        Dziś ze szpitala odbieram wyniki badań ogólnych moczu..
        Poza tym zrobiłam jej posłanko nowe... bo jak zaczęłam ją obserwować
        to to może być problem braku fajowego-kociego-skrytko-noclegu.
        Wiecie o co chodzi... i to by pasowało, że sika albo nocą, albo
        przed naszym snem... czyli przed tym strasznym momentem że nie ma
        wygodnego spanka? Zobaczymy...
        Na allegro zamówiłam tez nowy domek- leżankę...
        • wladziac Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 25.08.10, 16:00
          chochelka bardzo użyteczne naczynie,dobrze że tak się udało i zrobisz
          badanie,napisz jak wyszły,mam nadzieję że koteczka zdrowa jest fizycznie ale co
          dalej,jak odgadnąć o co chodzi,oto jest pytanie
          • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 25.08.10, 22:40
            Nie do końca zdrowa, ale nie ma tragedii... ma syndrom kociego siuśka smile
            przepraszam, ale nie pamiętam dokładnie co wet mi powiedział...
            Wyszły w moczu leukocyty 2+, nabłonki okrągłe pojedyncze wpw, kryształki kwasu
            moczowego nieliczne, bakterie nieliczne a reszta ok. Diagnoza weta to
            najprawdopodobniej początki piaseczku tam gdzie nie trzeba sad Na razie nie
            walimy antybioli, bo nie ma bakterii na tyle i nie ma poważnego stanu
            zapalnego... na razie maść zakwaszająca i za jakiś czas powtórka badania. No i
            jakby zaczęła jakoś dziwnie posikiwać to też od razu do weta... Wet się śmieje,
            że Neska ma to po mnie... bo ja co chwilę latam z infekcjami sikowymi smile Jakby
            co na antybiotyk można zawsze przejść, ale wet nie chce ładować antybiotyku na
            zapas.
            Poza tym zrobiłam jej posłanko-nową-skrytkę... i mam nadzieję, że razem z
            ulżeniem jej w sikaniu będzie ok...
            Podobno to jakiś częsty u kotów syndrom(?) i trzeba mu przeciwdziałać jak tylko
            widać właśnie takie pierwsze symptomy jak u Neski w badaniach wyszły... czyli
            jednak nie taka zdrowa jak myślałam sad
            PS. A ja właśnie dzisiaj radośnie wróciłam od lekarza z paczką żurawinki,
            nolicinu 400 i ziół na siki od Bonifratrów... mam nadzieję, że moja kota nie
            będzie się męczyć jak ja... uncertain
    • maryshaa Kot nas olał!!! ciąg dalszy vol.3 17.11.10, 14:27
      I odnowa Polska Ludowa...
      Był spokój. Znowu się zaczęło.
      Na dniach będę łapać ponownie siuśki do analizy, czy past pomogła, czy nadal dawac, a może to nie jest przyczyna sikania na łóżko..
      Chyba się zdecyduję po zapoznaniu się z wynikami na feromony do kontaktu... bo może ona ma jakiegoś stresa, którego nie umiem rozpoznać...
      Już było dobrze i od jakiś dwóch tygodniu znowu nam posikuje na łóżko, a wczoraj to centralnie na naszych oczach uncertain
      Ale...zjadła całą pastę. Miałam jej podać jedną i poczekać, potem zrobić badania sików... no i zanim zabrałam się za badania...sika znowu sad
      Ech... mam dość na samą myśl o zmienianiu ciągle pościeli... na allegro zakupiłam tym razem wielką butlę vitoparu, sprawdzę jego działanie...
      Pocieszam się tylko, że nowe łóżko ocalało...bo od czasu pierwszych akcji pod prześcieradło kładę koc z folią od spodu, taki piknikowy + zwykły koc i dopiero prześcieradło... taka anty sikowa bariera chroniąca tapicerkę - działa, polecam uncertain
      • dwapsyikot Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy vol.3 17.11.10, 20:10
        tevitopar zadziała, gwarantuję, szkoda, że nie załatwi problemu. ja bym postawiła na te leki antydepresyjne, zanim tobie i mężowi będą równiez potrzebne......
    • mary4 Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 18.11.10, 08:59
      bedac ostatnio w Ikea kupilam prześcieradla podszyte folią na górze frotka pod spodem nie przemakalne coś, mozna to prac
      cena nie była za niska na wielke loze sypialniane (chyba 200x180cm) okolo 99zł a na łozko 160cm 89zł, puki co mamy łózka powleczone i czekamy na atak siurków, generalnie porażka
      wink,
      vitorap, autopar sa dobre podobnie jak nowośc urine off, jednak nie sa tanie a nasz kocur i tak siura ;-( (ma bakterie colli które to jak zaczynaja mocno grasowac to sika, my do weta akcja ratunkowa i spokoj na 4-mce, nawroty sa i beda)
      • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 18.11.10, 10:45
        dwapsyikot... oj, mi już się dzisiaj śniło, że kot mnie olał i był to tak sugestywny sen, że się obudziłam i macałam kołdrę czy jest sucha uncertain

        Mary4 no właśnie ciężko powiedzieć czy to głowa czy pęcherz chory... ale wczoraj wieczorem jak się z nią bawiłam to taka jakaś agresywna wyjątkowo była sad
        No nic, po urlopie łapię siki chochelką i zobaczymy smile
        • wiesia.and.company Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 20.11.10, 19:37
          No cóż, trzeba zrobić badania. A na łóżko warto na razie kłaść dużą płachtę wyciętą z folii malarskiej. Po zaścieleniu łóżko przykrywać tą płachtą do momentu pójścia spać. Nikomu to przecież nie wadzi, a doskonale zabezpiecza przed powodzią. No i koty nie lubią sikać na takiej płachcie, bo gdy się usadzi do sikania, to powstająca kałuża rozlewa się na łapki kota. A tego żaden kot nie lubi wink Potem musi językiem wymyć swoje zasiusiane łapki smile Zaprzestaje więc siurania na tak zaścielone łóżko. Łatwo także z tej płachty zebrać mocz do badania. U mnie taka płachta malarska przez trzy tygodnie była kładziona na łóżko i po tym czasie Bartuś zrezygnował z lania na łóżko (znalazł sobie miejsce pod drzwiami wink , a potem w ogóle zaprzestał).
    • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 27.06.11, 10:14
      Zmieniliśmy łóżko, zrobiliśmy kotu półkę na ścianie tak że może wskakiwac sobie na regał na górę (bo nie mogła), badania sików ok...
      Na weekend z Bożym Ciałem skoczyliśmy w środę na Mazury. Do kotów przychodziła moja mama.... wracam w niedzielę...a tu całe kurna łóżko nowe obszczne, CAŁE!! Razem z poduchami... mama się przyznała, że raz im w czwartek zamknęła łazienkę i w piątek znaleźli obsikane świeżo łóżko - uprali... tylko że ja Neskę znam i jak raz posika, to będzie lała tak długo jak będzie czuła swój zapach... Jestem załamana... bo to na pewno nie był jeden szczoch, tylko conajmniej 4...bo smierdzi w 4 punktach.
      Na razie psikam Urine cośtam, dzisiaj rano wstałam uprałam koce i poduchy... dzisiaj po pracy mieszanką octowa bedę prała łóżko...tapicerka i materac gąbkowy, chyba się nie uda... na załamana jestem, nowa kanapa na zwałkę sad Trzymajcie kciuki i ewentulanie dajcie znac, co można zrobić... jak uprac materac, którego nie da się wyjąć z obicia sad
      • wladziac Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 27.06.11, 22:30
        rany sciewy znów to samo,myć pucować i wietrzyć,materac na balkon na całe lato a Wy spać do wanny,żartuję oczywiście ale może jakiś stary materac posiadasz albo pożyczysz na teraz a ten zesikany na serio na balkon i niech tam odpoczywa,bardzo długo wietrzyłam na balkonie dywan ale pozbyłam się smrodku kiedy żadne środki chemiczne nie pomagały,każdy smrodek wywietrzeje ale trwa to długo
        • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 28.06.11, 09:16
          Ech... to sofa...nie mam tak dużego balkonu smile
          Na razie jest grana mieszanka octowo sodowa z przepisu forumowego, pianka do mycia mebli tapicerowanych i urine stop... pod koniec tygodnia sprawdzę czy to coś dało. Na razie psikam, wycieram, psikam, wycieram...wiatrak ustawiam na łóżko, otwarte okno... dziś będzie powtórka po powrocie z pracy. Mam octownię w domu, jakbym ogóry konserwowała, ale lepsze to na razie niż siki...
          No cholera mi obszczała całą część tą do siedzenia... z tęsknoty pewnie, bo jak mogliśmy wyjechać na długi weekend??. A ja mam nauczkę, żeby zabezpieczeć łóżko nie tylko w nocy, ale i jak wyjeżdżamy. Znalazłam ochronki na materac wczoraj na allegro, jak odsmrodze łózko (oby!) to zainwestuję w ochraniacz wodoodporny na materac smile
          • wadera3 Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 28.06.11, 11:25
            Do tego octowego specyfiku dołóż boraksu, znaczy po szorowaniu specyfikiem wymyj kanapę boraksem(rozpuszczonym), jak przeschnie - posyp suchym boraksem i niech poleży z dobę.
            Ja tak odsmrodziłam sobie kanapę, na którą lała Mamba.
            • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 28.06.11, 12:16
              Nie wiem co to boraks i gdzie kupić... a bym spróbowała, bo wszystkiego teraz spróbuję żeby uratować kanapę smile
              • wadera3 Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 28.06.11, 13:24
                ja kupuję w ecoshop.com.pl/ bo tam bez problemu , kolejek i szukania.
                Boraks to minerał mający zastosowanie w domu jakoś środek(m.in) czyszczący. W medycynie też się go stosuje (np. na afty czy pleśniawki boraks z gliceryną).
                Tani i skuteczny. Mają dostawę przez Inpost, jestem zadowolona, bo dostawa jest szybko, trzeba tylko zarejestrować się w sklepie i w Inpoście, ale to kilka minut, a miejsce dostawy wybierasz sobie sama, jak najbliżej Twojego miejsca zamieszkania, czy innego dogodnego dla Ciebie punktu. Dowcip z Inpostem polega na tym, że towar dostarczają do skrytki, do której masz tylko Ty dostęp, nie musisz umawiać się z kurierem itp.
                • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 28.06.11, 13:55
                  Inpost mam skrytkę hektary ode mnie w miejscu zupełnie-nie-po-drodze-nigdzie niestety. Ale już wujek google mi pomógł, na ecoshop też trafiłam smile Poszukam czegoś koło siebie i będę próbować. Ale dzięki za informację, wygląda obiecująco więc na pewno bedę szukać smile
                • mamaalana1 Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 28.06.11, 14:00
                  Współczujęsad
                  Ja Ci napiszę jak było u nas. Zaczęło się, jak Felga była malutka, z dnia na dzień zaczęła sikać na łóżko. Zaniosłam po jakimś czasie siki do weta- kryształy. Przez tydzień urosept i coś w zastrzyku+ karma RC Urinary przez ok. miesiąc. Problem minął.
                  Po ok. roku znów sikanie- z tym, że kot był już wychodzący, sików nie dało się zbadać. W ciemno-Urosept przez tydzień i RC Urinary miesiąc- jak ręką odjął.
                  U Ciebie mocz wyszedł czysty, więc nie wiem czy można tak sobie samemu w tym przypadku dać urosept i tą karmę.
                  Życzę wytrwałości, pozdrawiam.
                  • maryshaa Re: Kot nas olał!!! ciąg dalszy 28.06.11, 14:33
                    Siki jej robiłam w tym roku, ale jeszcze może złapię na wszelki wypadek. To jest drobiazg a przynajmniej na 100% wyeliminuję problem. Poza tym może znowu coś tam wyjdzie jednak (odpukać)...chociaż tym razem obstawiam obszczanie łóżka, bo: 1. nas nie było, 2.mama, która do niej wpadała zamknęła jej kibelek jednego dnia uncertain 3. jak raz obszczała, to juz dalej poooszłooo
                    Teraz chyba nie szcza...za to się przymila i widać że cieszy, że wróciliśmy, bo rano mnie budziła dzisiaj na mizianie.
                    Dzieki za rady i w razie co jak zbadam szczochy to dam znać smile
                    A na razie kupiłam boraks - na allegro smile i jak wrócę do domu to jade po raz drugi z octem+sodą, itd.
                    • maryshaa Boraks... 02.07.11, 07:34
                      Doszła do mnie paczka z boraksem... mąż stwierdził, że zamówiłam do domu paczkę kokainy smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka