Dodaj do ulubionych

dzikusek u weta

28.10.10, 11:11
mamy ochotę zabrać tego najmniejszego kociaka do weta - żeby mu wyciągnął kleszcze, zaszczepił i wzmocnił. No i dowiedzieć się o płeć szkodnika przy okazji. Może też zrobić mu jakieś fotki?
czego jeszcze wymagać od weta? odpchlenia?
i czy można zainwestować w jakąś obróżkę antykleszczowo-pchłową? tylko czy są dla takich maluchów i czy nie będzie to dla niego niebezpieczne? czy się o coś nią nie zahaczy? mam mnóstwo dylematów, jak mu pomóc żeby nie zaszkodzić
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: dzikusek u weta 28.10.10, 21:03
      Nie, obróżki nie. Nie jest zbyt skuteczna, a poza tym właśnie grozi zaczepieniem o coś, co uniemożliwi kotkowi ucieczkę (gdy będzie niezbędna). Zdaj się na weterynarza. Wiadomo, że płeć trzeba poznać smile , koniecznie odrobaczanie tylko nie Vetminthem (to pasta, nieskuteczna), badanie palpacyjne, skontrolowanie zębów, gardła, sprawdzenie ogólnej kondycji. Na razie tylko taki ogólny wywiad się przyda. A potem pozostaje oczywiście odbudowanie nadwyrężonego zaufania kociaczka smile głaskanie, regularne podsuwanie jedzonka (co umożliwi późniejsze podawanie ew. leków), wzięcie dzikuska pod kontrolę i opiekę smile Niech wie, do kogo może się zwrócić w potrzebie smile To dla człowieka jest odpowiedzialnym zadaniem, ale jakże miłym, gdy widzi zadbanego, zadowolonego kota przydomowego, zaprzyjaźnionego smile
      • dorcia1234 Re: dzikusek u weta 28.10.10, 21:45
        na razie wizyta w sferze marzeń. Kicia daje się pogłaskać, ale cwana bestia przez płot jedynie. Na naszą stronę nie chce przejść, gdy widzi ludzi. mam nadzieję, że z czasem się skusi, bo główkę i kark nadstawia pod rękę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka